Reklama

Sześciolatki prawie w pierwszej klasie

MEN ogłosiło projekt ustawy, która posyła w 2009 roku sześciolatki do szkół, a rok później obowiązkowo pięciolatki do przedszkoli

Publikacja: 12.08.2008 04:12

Projekt znowelizowanej ustawy oświatowej został skierowany do społecznych konsultacji. We wrześniu dokument trafi do Sejmu. Zakłada zapowiadane przez MEN obniżenie wieku szkolnego. Reforma będzie rozłożona na trzy lata, licząc od roku szkolnego 2009/2010. Przez trzy lata do pierwszych klas będą szły siedmio- i sześciolatki, a rodzice sześciolatków będą mieli możliwość odroczenia pójścia dziecka do szkoły o rok. Dopiero od 1 września 2012 r. do pierwszej klasy pójdą same sześciolatki.

Według projektu od września 2009 r. każdy pięciolatek będzie miał prawo chodzić do przedszkola. – To oznacza, że jeśli rodzice zgłoszą chęć posłania dziecka do przedszkola, gmina musi mu zapewnić miejsce w placówce – mówi wiceminister edukacji Krystyna Szumilas.

Natomiast od września 2010 r. przedszkole dla pięciolatków będzie obowiązkowe.

Znowelizowana ustawa da większą swobodę samorządom w zarządzaniu szkołami. Gminy nie będą musiały, tak jak dotychczas, mieć zgody kuratora np. na likwidację szkoły. Nie będzie też wymagana pozytywna opinia kuratora, gdy dyrektorem szkoły będzie miała zostać osoba bez wykształcenia pedagogicznego. Te zapisy krytykuje Związek Nauczycielstwa Polskiego. Jego prezes Sławomir Broniarz twierdzi, że ograniczenie zadań kuratoriów i powoływanie na dyrektorów osób bez przygotowania pedagogicznego doprowadzi do obniżenia jakości edukacji.

Ministerstwo nie podziela obaw. – Już teraz prawo dopuszcza zatrudnianie na stanowisku dyrektora osób bez uprawnień pedagogicznych. Rezygnujemy jedynie z pozytywnej opinii kuratora. Dyrektor nadal będzie wybierany w drodze konkursu. Chodzi o to, by np. dyrektorem szkoły zawodowej czy artystycznej mogła zostać osoba z doświadczeniem zawodowym – mówi wiceminister Szumilas. Dodaje, że wprawdzie projekt daje większą swobodę samorządom, ale nakłada też na nie ustawowy obowiązek dbania o wyniki. – Co roku wójt, prezydent czy burmistrz będzie musiał przedstawić radnym raport o stanie jakości edukacji, w tym o wynikach egzaminów.

Reklama
Reklama
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Edukacja
Komisja Etyki Reklamy: Zniżki w sklepach za oceny na świadectwie to nieetyczne praktyki
Edukacja
Historia tak, pierniki nie – sprawdziliśmy, które wycieczki wyeliminowały tzw. godziny basiowe
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama