8 września poznamy wyniki badania PISA. To właśnie wtedy okaże się, jak na tle ponad 90 krajów i regionów świata wypadli polscy piętnastolatkowie. Dla jednych będzie to kolejny ranking szkolnych sukcesów i porażek. Dla ekspertów – znacznie więcej. PISA od ponad dwóch dekad jest bowiem jednym z najważniejszych barometrów jakości edukacji, pokazującym nie tyle, czego uczniowie nauczyli się na pamięć, ile czy potrafią wykorzystać swoją wiedzę w praktyce.

Polska uczestniczy w Programie Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów (PISA) od jego pierwszej edycji w 2000 roku. Przez lata wyniki polskich uczniów były uważnie analizowane nie tylko przez badaczy, ale także przez polityków i nauczycieli. To właśnie one wielokrotnie stawały się argumentem w dyskusjach o reformach szkoły, podstawie programowej czy sposobach nauczania.

Nie test z wiedzy, lecz z myślenia

PISA różni się od tradycyjnych egzaminów szkolnych. Nie sprawdza, czy uczeń pamięta definicję lub wzór zapisany w podręczniku. Zadania zostały skonstruowane tak, aby pokazać, czy piętnastolatek potrafi analizować informacje, wyciągać wnioski i rozwiązywać problemy, z którymi może zetknąć się w codziennym życiu.

Czytaj więcej

Badanie umiejętności uczniów: Wyniki polskich nastolatków pogorszyły się

Badanie obejmuje trzy główne obszary:

• rozumienie czytanego tekstu,

• matematykę,

• nauki przyrodnicze.

W każdej edycji jeden z tych obszarów analizowany jest szczególnie szczegółowo. W PISA 2025 główną dziedziną były nauki przyrodnicze. Oznacza to, że uczniowie rozwiązywali więcej zadań sprawdzających ich umiejętność naukowego rozumowania, interpretowania danych czy wyjaśniania zjawisk przyrodniczych.

Organizatorzy badania po raz kolejny wprowadzili również tzw. dziedzinę innowacyjną. Tym razem była nią Learning in the Digital World, czyli uczenie się w świecie cyfrowym. To odpowiedź na gwałtowne zmiany zachodzące w edukacji, rozwój sztucznej inteligencji i coraz większą rolę technologii w zdobywaniu wiedzy.

Co jeszcze mówią uczniowie i dyrektorzy?

PISA nie ogranicza się do testów umiejętności. Równie ważną częścią badania są rozbudowane kwestionariusze, dzięki którym można lepiej zrozumieć, co stoi za osiąganymi wynikami.

Dyrektorzy szkół odpowiadają na pytania dotyczące wyposażenia placówek, organizacji pracy, metod nauczania czy przygotowania nauczycieli. Uczniowie opisują natomiast swoje warunki domowe, atmosferę panującą w szkole, relacje z nauczycielami, motywację do nauki oraz sposoby uczenia się.

W polskiej edycji PISA 2025 pojawił się również dodatkowy blok pytań dotyczących korzystania z technologii informacyjno-komunikacyjnych. Dane te mogą okazać się szczególnie interesujące w czasach, gdy szkoły próbują znaleźć równowagę między wykorzystaniem nowych technologii a ograniczaniem negatywnego wpływu ekranów na proces uczenia się.

Czytaj więcej

PISA – czy polscy uczniowie znów wypadną tak dobrze jak do tej pory?

Pierwsza taka edycja

Badanie główne przeprowadzono w Polsce w marcu i kwietniu 2025 roku na reprezentatywnej próbie piętnastolatków. Do udziału losowani są uczniowie różnych typów szkół i klas, tak aby jak najlepiej odzwierciedlić populację wszystkich uczniów w tym wieku.

Każdy uczestnik rozwiązywał zadania przez dwie godziny, a następnie przez niemal godzinę wypełniał kwestionariusz.

Tegoroczna edycja przyniosła jednak ważną zmianę organizacyjną. Choć od 2015 roku uczniowie rozwiązywali zadania na komputerach, wykorzystywano specjalnie przygotowaną aplikację instalowaną lokalnie. W PISA 2025 po raz pierwszy całe badanie przeprowadzono w formule online.

To krok zgodny z kierunkiem, w jakim zmierzają międzynarodowe badania edukacyjne – coraz częściej wykorzystujące środowisko cyfrowe nie tylko jako narzędzie testowania, ale również jako element ocenianych kompetencji.

Wyniki, które wywołują dyskusję

Ogłoszenie rezultatów PISA niemal zawsze wywołuje szeroką debatę. Dla jednych są dowodem skuteczności lub słabości systemu edukacji. Inni przypominają, że wyniki są efektem wielu czynników – od sytuacji społecznej uczniów, przez jakość nauczania, po zmiany programowe i wpływ nowych technologii.

Eksperci podkreślają również, że pojedynczy wynik nie powinien być traktowany jako ostateczna ocena szkoły. Znacznie cenniejsze są obserwowane od lat trendy oraz możliwość porównania osiągnięć uczniów z różnych państw.

Tegoroczne wyniki będą szczególnie interesujące z kilku powodów. To pierwsza edycja po zmianie cyklu badania – od 2025 roku PISA będzie prowadzona co cztery lata zamiast co trzy. Będzie to także pierwszy pełny obraz kompetencji uczniów uczących się już w rzeczywistości po pandemii oraz w okresie dynamicznego rozwoju narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.

Czy polscy piętnastolatkowie utrzymają mocną pozycję w międzynarodowym zestawieniu? Odpowiedź poznamy 8 września. Wtedy okaże się nie tylko, jak wypadli na tle rówieśników z całego świata, ale także jakie wyzwania stoją dziś przed polską szkołą.