Domy wczasów dziecięcych funkcjonują w Polsce od kilkudziesięciu lat. Na terenie kraju jest 10 takich placówek publicznych i 14 niepublicznych. Ich zadaniem jest wspieranie rozwoju dzieci i młodzieży.
Domy wczasów dziecięcych do likwidacji. Przyczyny decyzji MEN
Jak podaje Portal Samorządowy, do końca lipca ma wejść w życie rozporządzenie minister edukacji, zgodnie z którym od 1 stycznia 2027 r. domy wczasów dziecięcych, czyli "placówki zapewniające opiekę i wychowanie uczniom w okresie pobierania nauki poza miejscem stałego zamieszkania" mają zakończyć działalność.
"Pobyty w DWD trwają po kilka dni (najczęściej maksymalnie pięć lub sześć). W związku z powyższym DWD mogą jedynie wspierać kształcenie, natomiast nie mają możliwości prowadzenia efektywnego procesu kształcenia dzieci i młodzieży. Dodatkowo należy podnieść, że w praktyce zdarza się, że uczniowie przebywający w DWD w ramach krajoznawstwa i turystyki, np. wycieczek szkolnych czy wypoczynku, są błędnie zaliczani do wychowanków DWD i wykazywani w systemie informacji oświatowej, a w przypadku niepublicznych DWD – także do dotacji przekazywanej z budżetów powiatów na podstawie art. 29 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych" – wyjaśnia MEN w ocenie skutków regulacji.
W odpowiedzi udzielonej Portalowi Samorządowemu MEN dodaje, że nieprawidłowości wykazała wieloletnia analiza sposobu funkcjonowania domów wczasów dziecięcych.
"Wychowankami DWD powinny być dzieci i młodzież rekrutowana zgodnie z przepisami ustawy – Prawo oświatowe, a nie młodzież korzystająca z wypoczynku czy przyjeżdżająca w ramach krajoznawstwa i turystyki. Zdiagnozowano również małe zainteresowanie prowadzeniem DWD przez powiaty – stwierdza ministerstwo.
Likwidacja domów wczasów dziecięcych ma także przynieść duże oszczędności. Jak wyliczyło Ministerstwo Edukacji Narodowej, to ponad 30 mln zł oszczędności w potrzebach oświatowych jednostek samorządu terytorialnego na 2027 r. i po 8,6 mln zł rocznie przez kolejne 10 lat.
Czytaj więcej
Ministerstwo Zdrowia szykuje zmiany, które mają odmienić system rehabilitacji leczniczej w Polsce. Najbardziej odczuwalną dla pacjentów kwestią ma...
Decyzja MEN zaskoczyła organizatorów i samorządy. „Pani minister zrobiła nam psikusa"
Władze domów wczasów dziecięcych i samorządowcy są zaskoczeni decyzją. W odpowiedzi na argumenty MEN, Marcin Rolka, dyrektor niepublicznego Domu Wczasów Dziecięcych w Rytrze wyjaśnia, że placówki po prostu dostosowują działalność do aktualnych potrzeb.
– Nie wypatrujemy dzieci, które mają gruźlicę czy inne schorzenia i to nie jest już to miejsce. Nie jesteśmy placówką zdrowotną – mówi Portalowi Samorządowemu Marcin Rolka. Zgodnie z obowiązującymi przepisami domy wczasów dziecięcych są placówkami, które mają za zadanie wspierać edukację prowadzoną w szkole. – Możemy więc uczyć, ale mamy również za zadanie kształtować zachowania prozdrowotne, zdrowy styl życia, wzmacniać różne inne obszary, które wynikają z edukacji. I my te wszystkie zadania realizujemy – dodaje dyrektor placówki.
Dyrektor domu wczasów dziecięcych przekonuje, że nic nie zapowiadało tak radykalnego ruchu ministerstwa. Dyrektorzy i organy prowadzące byli poproszeni o przesłanie propozycji dotyczących dalszego funkcjonowania placówek i ewentualnych zmian.
– Potem zapadła cisza. I dopiero teraz pojawiła się informacja, że domy będą likwidowane. To dla nas wszystkich kompletne zaskoczenie – mówi Marcin Rolka.
Zdziwieni nagłą decyzją są także samorządowcy. Starosta nowosądecki zapowiada, że jeśli dojdzie do likwidacji, urząd będzie domagać się od MEN odszkodowania ze względu na poniesione koszty modernizacji DWD w Piwnicznej-Zdroju.
– Na remont wydaliśmy 9 mln zł, z czego 6 mln zł pochodziło ze środków Polskiego Ładu. Przy obiekcie powstał też tor saneczkowy. Wyszło pięknie. Cieszyliśmy się, że w przyszłym roku będziemy obchodzić 80 lat działalności DWD. Niestety, pani minister zrobiła nam psikusa. Otwieraliśmy obiekt w maju, a w czerwcu okazało się, że będzie likwidowany – stwierdza Tadeusz Zaremba.
Czytaj więcej: Koniec domów wczasów dziecięcych w całej Polsce. MEN zdecydowało o ich likwidacji