Nasze gościnie opowiadają, dlaczego młodzi ludzie potrzebują przestrzeni do działania i jak takie doświadczenia wpływają na ich przyszłość.
Bo coraz częściej mówi się o potrzebie uczenia poprzez działanie. I takie podejście do nauki można zauważyć w założeniach reformy „Kompas Jutra”. Szefowa MEN Barbara Nowacka wielokrotnie w wypowiedziach prasowych podkreślała, że chodzi jej o to, by we wszystkich szkołach nauka była prowadzona w sposób ciekawy – nie tylko w szkołach prywatnych albo tam, gdzie dzieci mają szczęście trafić na bardziej zaangażowanych nauczycieli.
Projekty można robić już w podstawówce
Taką nauczycielką jest właśnie Marta Florkiewicz-Borkowska, która opowiedziała, jak wyglądają prowadzone przez nią lekcje. W swoich klasach (uczy w szkole podstawowej) prowadzi zajęcia rozwijające kreatywność oparte na pracy projektowej – uczniowie pracują w zespołach, wymyślają swoje projekty i uczą się planowania działań.
Jednym z przykładów takiej pracy był projekt pojazdu przyszłości w ramach którego, młodzi inżynierowie, innowatorzy mogli zaprezentować swoje pomysły na pojazd przyszłości. – Uczniowie projektowali nowe środki transportu, tworzyli ich prototypy i prezentowali swoje pomysły przed całą szkołą – mówiła nauczycielka.
Takie podejście przynosi realne efekty także po latach. – Taki uczeń jest osobą od razu otwartą na działanie – słyszy Florkiewicz-Borkowska od innych pedagogów o swoich absolwentach. Także byli uczniowie często wspominają projekty jako jedne z najważniejszych doświadczeń szkolnych.