Nie bój się pytać! Poradnik dla erasmusowców

Którą uczelnię wybrać? Jak znaleźć mieszkanie i współlokatora? Nad tym zastanawiają się osoby rozważające studiowanie w ramach Erasmusa. Podpowiadamy, gdzie szukać rozwiązań.

Publikacja: 31.12.2022 01:25

Uczelnie organizują specjalne spotkania informacyjne dla studentów, którzy myślą o Erasmusie

Uczelnie organizują specjalne spotkania informacyjne dla studentów, którzy myślą o Erasmusie

Foto: Filip Frydrykiewicz

Artykuł Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji

Miejscem, w którym zaczyna się i kończy przygoda z Erasmusem, jest macierzysta uczelnia. To tam składamy aplikację o wyjazd i po powrocie rozliczamy się z programu. Tam też uzyskamy pierwsze odpowiedzi na trapiące nas pytania. Na internetowych stronach szkół wyższych możemy zazwyczaj znaleźć poradniki dla przyszłych erasmusowców, z których dowiemy się, jakie czynności należy wykonać przed wyjazdem, w jego trakcie oraz po powrocie.

Uczelnie organizują także specjalne spotkania informacyjne dla studentów, którzy myślą o Erasmusie. – Zapraszamy na nie byłych uczestników tego programu, którzy dzielą się własnymi doświadczeniami i opowiadają, jak poradzili sobie ze wszystkim formalnościami – wyjaśnia Joanna Kalka z Biura Współpracy Międzynarodowej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego (UKW) w Bydgoszczy.

Idź do koordynatora

W kwestii wyboru zagranicznej uczelni warto zwrócić się do wydziałowych koordynatorów programu Erasmus+. Czasami pomagają też znaleźć zakwaterowanie w obcym kraju. Jednak nie zawsze tak się dzieje. – Nasza uczelnia co roku wysyła na Erasmusa prawie tysiąc studentów – mówi Monika Satała, uczelniany koordynator programu Erasmus+ na Uniwersytecie Warszawskim. – Mamy ograniczone możliwości kadrowe, aby wszystkim zorganizować zakwaterowanie, więc nasi studenci muszą być bardziej samodzielni niż studenci uniwersytetów, w których skala wymiany jest mniejsza. Dlatego zaraz po zakwalifikowaniu do programu informujemy, że kwestię zakwaterowania organizują we własnym zakresie, i zachęcamy, by jak najszybciej skontaktowali się z uczelnią partnerską w celu rezerwacji miejsca w akademiku.

– W takim przypadku wysyłamy e-maile do uczelni partnerskiej z prośbą o pomoc konkretnemu studentowi. Kontaktujemy również takie osoby z wcześniejszymi beneficjentami programu, którzy byli w tym samym miejscu. Zawsze zalecamy ostrożność w wynajmowaniu mieszkań od prywatnych osób – zastrzega Joanna Kalka.

Erasmus Student Network

Pytania natury organizacyjnej typu, jak szukać współlokatora czy mieszkania w obcym mieście, możemy kierować także do lokalnych stowarzyszeń, takich jak np. Erasmus Student Network (ESN). To międzynarodowa organizacja zrzeszająca przyszłych i byłych studentów programu Erasmus, działająca w 43 krajach i posiadająca 559 sekcji lokalnych (w Polsce działa 29).

Potwierdza to Francesco Galassi z ESN w Bolonii: – Co roku pomagamy tysiącom studentów, m.in.: w znalezieniu noclegu, kursów językowych oraz w rozwiązaniu doraźnych problemów – wyjaśnia. Organizację tę poleca także Monika Zawadzka, studentka fizjoterapii w Collegium Medicum w Bydgoszczy (UMK Toruń), która w semestrze zimowym 2021/22 była na Erasmusie na Uniwersytecie Hacettepe w Ankarze (Turcja), a obecnie spędza cały rok akademicki 2022/23 w Instituto Piaget de Vila Nova de Gaia w Porto (Portugalia). – Kontakt z lokalnym ESN jest niezastąpiony. Można tam uzyskać zarówno porady dotyczące różnych aspektów kształcenia się w danym mieście, jak i codziennego życia – podkreśla.

Korzystaj z mediów społecznościowych

Z pomocą w rozwiązywaniu problemów związanych ze studiami za granicą przychodzą także grupy funkcjonujące w mediach społecznościowych. Przyszli erasmusowcy szukają tam informacji dotyczących terminów składania aplikacji, tego, jak wyglądają studia w danym mieście, oraz gdzie znaleźć lokum za rozsądną cenę. Nie brakuje także pytań bardziej szczegółowych, jak np. czy można wyjechać na Erasmusa z psem i co zrobić w sytuacji niezaliczenia jakiegoś przedmiotu na zagranicznej uczelni.

– Pomysł na jej założenie zrodził się po moim powrocie z wymiany w 2011 r. – wyjaśnia Krzysztof Gibek, administrator grupy. Z jakimi pytaniami zwracają się studenci? – Przede wszystkim szukają informacji, gdzie warto pojechać na Erasmusa, na którą uczelnię się zdecydować, w jakim języku prowadzone są zajęcia i jakie walory pozaakademickie ma dane miasto. Chcą też podpowiedzi, gdzie szukać mieszkania lub pokoju i jaką kartę SIM kupić po przyjeździe, by mieć tani dostęp do internetu – wylicza.

Monika Zawadzka nie ma wątpliwości, że takie portale są bardzo pomocne. – Ułatwiają komunikację i dzięki nim można uniknąć oszustw związanych chociażby z wynajęciem mieszkania – podkreśla. – Gdyby takie grupy nie istniały, znalezienie współlokatora byłoby bardzo trudne. Ja sama dwóch moich obecnych współlokatorów w Porto znalazłam właśnie za pośrednictwem takiej społeczności! Osobom szukającym odpowiedzi na pytania dotyczące Erasmusa radziłabym dołączyć do każdej tego typu grupy, zarówno na Facebooku, jak i Instagramie, aby mieć dostęp do jak największej liczby informacji – dodaje.

Czytaj więcej

Jak motywować? Wskazówki dla koordynatora projektu

Artykuł Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji

Miejscem, w którym zaczyna się i kończy przygoda z Erasmusem, jest macierzysta uczelnia. To tam składamy aplikację o wyjazd i po powrocie rozliczamy się z programu. Tam też uzyskamy pierwsze odpowiedzi na trapiące nas pytania. Na internetowych stronach szkół wyższych możemy zazwyczaj znaleźć poradniki dla przyszłych erasmusowców, z których dowiemy się, jakie czynności należy wykonać przed wyjazdem, w jego trakcie oraz po powrocie.

Pozostało 90% artykułu
Za granicą
W Charkowie zbudowano szkołę dla dzieci sześć metrów pod ziemią
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Za granicą
Ile kosztują studia medyczne za granicą?
Za granicą
Nauczyciele opowiadają o Polakach mieszkających na Wschodzie
Za granicą
Fałszywy nauczyciel wpadł przez błędy ortograficzne
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Za granicą
Bezpłatna podróż koleją po Europie. Do wygrania bilety dla 36 tys. osób