Prof. Konopczyński: popieram likwidację egzaminu ósmoklasisty

Dyrektorów szkół powinna wybierać społeczność szkolna - uczniowie, nauczyciele i rodzice. Władza ma jedynie sprawdzić, czy kandydat może pełnić taką funkcję z powodów prawnych np. czy nie jest karany - mówi prof. Marek Konopczyński, pedagog, członek Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN.

Publikacja: 07.01.2024 13:55

prof. Marek Konopczyński

prof. Marek Konopczyński

Foto: tv.rp.pl

Panie Profesorze, co Pan sądzi o rekomendacjach Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty dotyczących kompleksowej reformy systemu edukacji w Polsce?

Cele tego opracowania na pewno są szczytne, tak samo jak zwrócenie uwagi na to, że zmian w szkole nie można przeprowadzać szybko i pochopnie. To powinna być ewolucja a nie rewolucja. Z wieloma tezami przestawianymi przez dyrektorów szkół się zgadzam np. popieram likwidację egzaminu ósmoklasisty. Zamiast tego, na wzór fiński, na koniec szkoły podstawowej mógłby być przeprowadzany test kompetencji.

I czy na podstawie tego testu kompetencji odbywałaby się rekrutacja do szkół średnich?

Nie, to byłaby informacja dla ucznia i jego rodziców o mocnych i słabych stronach dziecka. Tylko dla ich wiadomości, bez rejestrowania tego testu w żadnych urzędniczych bazach. Egzamin w obecnej formie nie jest nikomu do niczego potrzebny. 

Czytaj więcej

Kuratoria oświaty i egzamin ósmoklasisty do likwidacji? MEN chce rozmawiać z dyrektorami szkół

To jak w takiej sytuacji przeprowadzać rekrutację do szkół średnich, zwłaszcza tych obleganych?

Po pierwsze należałoby zlikwidować rankingi szkół, bo to one powodują, że jedne placówki są bardziej oblegane a inne mniej. Poza tym można by na przykład przeprowadzać rozmowy kwalifikacyjne podczas których nauczyciele mogliby się zorientować, czy dziecko pasuje do danej placówki, poznać jego zainteresowania i pasje. Jeśli byłaby to szkoła stawiająca nacisk np. na przedmioty humanistyczne, a dziecko przejawiałoby zdolności w kierunku nauk ścisłych, to rolą nauczyciela przeprowadzającego rozmowę byłoby zasugerowanie dziecku i rodzicom, by raczej wybrało inna placówkę.  

Każda szkoła chętnie będzie wybierała uczniów najlepiej uczących się, najinteligentniejszych albo po prostu takich, którzy świetnie wypadają na rozmowach kwalifikacyjnych. Albo dzieci znajomych.

To prawda, dlatego opracowując nowy system rekrutacji powinno się to także wziąć pod uwagę. Oczywiście nie można godzić się na mechanizmy dyskryminujące dzieci. Tym bardziej, ze dzieci rozwijają się w różnym tempie i różnica w tym, jakie jest dziecko w ósmej klasie, a jakie w pierwszej klasie szkoły średniej, potrafi być kolosalna.

OSKKO mówi także o zmianach w systemie kształcenia nauczycieli. Chodzi o to, by przechodzili test kwalifikacyjny do zawodu i żeby w czasie studiów stawiano większy nacisk na przygotowanie do wychowania dziecka.

To ważne, bo dziś nauczyciele nie są wychowawcami a opiekunami klasy. Od dawna powtarzam, że nauczyciel nie może być tylko dydaktykiem. Nauczyciel powinien być przede wszystkim pedagogiem i zwracać uwagę na to, jak rozwija się dziecko. Myślę także, że nadszedł czas rozważenia uniwersyteckiego kształcenia nauczycieli nie w zakresie przedmiotu tzw. nauczycieli przedmiotu ( np. nauczyciela fizyki, chemii czy języka polskiego) ale w zakresie dziedziny (np. dziedzina nauk humanistycznych, społecznych, ścisłych), szczególnie do szkół podstawowych, gdzie nie tylko w klasach 1-3 powinno być nauczanie zintegrowane ale również w klasach 3-8.

I ostatnia sprawa – pomysł OSKKO zlikwidowania kuratoriów oświaty.

Jestem może nie tyle za likwidacją, ile za zdecydowaną zmianą formuły kuratoriów. W ostatnich latach kuratoria za bardzo się rozrosły a zupełnie nie ma potrzeby, by były to tak ogromne instytucje. Uważam, że wystarczający jest nadzór sprawowany przez urzędy samorządowe zatrudniające osoby zajmujące się nadzorem pedagogicznym. Zwłaszcza, że powinniśmy wreszcie ukrócić praktykę, że kuratoria zajmują się głównie kontrolowaniem szkół, bo powinny pełnić funkcje doradcze. W nowej formule kuratoria powinny wspierać i szkolić samorządy w zakresie nadzoru pedagogicznego.

Ponadto jestem przeciwny temu, że kuratoria czy organy samorządu biorą udział w wyborze dyrektora szkoły. Ta decyzja powinna należeć wyłącznie do uczniów, nauczycieli i rodziców. Władza ma jedynie sprawdzić, czy kandydat może pełnić taką funkcję z powodów prawnych np. czy nie jest karany. Gdyby dyrekcję szkoły wybierała jej społeczność, moglibyśmy mówić o odpolitycznieniu szkół. 

Panie Profesorze, co Pan sądzi o rekomendacjach Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty dotyczących kompleksowej reformy systemu edukacji w Polsce?

Cele tego opracowania na pewno są szczytne, tak samo jak zwrócenie uwagi na to, że zmian w szkole nie można przeprowadzać szybko i pochopnie. To powinna być ewolucja a nie rewolucja. Z wieloma tezami przestawianymi przez dyrektorów szkół się zgadzam np. popieram likwidację egzaminu ósmoklasisty. Zamiast tego, na wzór fiński, na koniec szkoły podstawowej mógłby być przeprowadzany test kompetencji.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Oświata
Szef IBE: Polska szkoła choruje nie na testozę, ale na ocenozę
Oświata
Uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska Damą Orderu Uśmiechu
Oświata
Warszawa za religię w szkole płaci aż 63 mln zł. Jak jest w innych miastach?
Oświata
Sądowe kłopoty Barbary Nowak. Prokuratura wszczyna postępowanie, ZNP wytacza proces
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Oświata
100 dni rządu. Barbara Nowacka próbuje wypełniać swoje obietnice