Reklama

Prestiżowe publikacje najlepszą wizytówką

W ubiegłym roku naukowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego opublikowali ponad 1,5 tys. artykułów

Publikacja: 19.05.2011 01:01

Dr Justyna Drukała, która zajmuje się badaniami komórek macierzystych, wygrała uczelniany ranking pu

Dr Justyna Drukała, która zajmuje się badaniami komórek macierzystych, wygrała uczelniany ranking publikacji za 2010 r.

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

– Pod względem działalności naukowej najstarsza polska uczelnia jest najlepszym uniwersytetem w kraju – mówi prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. badań i współpracy międzynarodowej prof. Szczepan Biliński. Miarą tego sukcesu jest także liczba publikacji pracowników Alma Mater.

UJ ma ich więcej niż inne uczelnie uniwersyteckie. Mowa o artykułach w prestiżowych międzynarodowych czasopismach indeksowanych w bazie ISI Web of Science. Tu nie ma tekstów banalnych czy przypadkowych. W 2010 roku pracownicy UJ mogli się pochwalić 1569 takimi publikacjami (rok wcześniej – 1598), a w 2011 według danych po pierwszych 18 tygodniach roku jest ich już 692. – Jest szansa na rekord – cieszy się prof. Biliński.

System mobilizuje

Publikacji w ciągu ostatniej dekady znacznie przybyło. W 2000 roku było ich tylko 749, a więc o ponad połowę mniej niż w 2010 roku. Trzeba zaznaczyć, że tzw. publikacje oryginalne stanowią znaczną większość wszystkich tych naukowych artykułów – w 2010 roku było ich 1264 spośród 1569. A w 2011 roku – 469 z 692. Te „nieoryginalne" to np. sprawozdania z konferencji czy notatki redakcyjne.

Choć najwięcej publikują w międzynarodowych czasopismach reprezentanci kierunków ścisłych, z roku na rok rośnie wkład humanistów do tego dorobku. Zdolnych i pracowitych dodatkowo mobilizuje wprowadzony na uczelni od 2008 r. system analizy wyników naukowych na wydziałach. Ma on przede wszystkim zachęcać młodych do konkurowania z mistrzami swojej dziedziny.

– To przynosi efekty. Na podstawie wyników za 2010 rok mogę powiedzieć, że na niektórych wydziałach tę klasyfikację wygrali doktorzy – mówi prof. Biliński. To oni zdobyli po kilkaset punktów (nawet 400 czy 500), bijąc na głowę niektórych profesorów. A na punkty pracują przede wszystkim liczące się publikacje. – Ten system oceny przyniósł władzom uczelni dodatkową wiedzę – przyznaje prorektor: tylko jedna trzecia pracowników jest aktywna. Dwie trzecie w tej rywalizacji naukowej nie bierze udziału.

Wspomniany uczelniany ranking na Wydziale Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii wygrała w 2010 roku dr Justyna Drukała, która od 14 lat zajmuje się badaniami komórek macierzystych skóry i nowotworów. Jej badania mają wymiar praktyczny – komórki macierzyste są przydatne w leczeniu ran.

Reklama
Reklama

– Te publikacje, które ukazały się w ubiegłym roku, to efekt lat wysiłku i współpracy m.in. z prof. Mariuszem Ratajczakiem oraz zespołem naukowców amerykańskich z Uniwersytetu Louisville, a także prof. Jackiem Puchałą ze Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu – mówi dr Drukała. – Największą jednak satysfakcję przyniosło mi otwarcie w ubiegłym roku w Krakowie profesjonalnej pracowni hodowli komórek ludzkich wykorzystywanych klinicznie. Ta wspaniale wyposażona pracownia to wizytówka całej uczelni.

Znakomity rezultat w uczelnianej klasyfikacji uzyskała też dr Barbara Gil-Knap z Zakładu Chemii Nieorganicznej (Wydział Chemii). – To spora radość, kiedy nasza praca jest doceniana – nie kryje naukowiec, która zajmuje się chemią zeolitów (glinokrzemianów) wykorzystywanych np. w produkcji okien czy proszków do prania.

– Publikacje i ciężka praca mają wymiar finansowy – zapewnia prorektor UJ. Za zwycięstwo w rankingu na wydziale naukowiec dostaje 12 tys. zł nagrody, za drugie miejsce – 10 tys. zł, a za trzecie – 8 tys. zł.

Ambicje na awans

Liczba publikacji ma znaczenie dla oceny pracy uczelni przez Ministerstwo Nauki. To przekłada się na miejsce w rankingu jednostek prowadzących badania i nadaną im kategorię. Najlepsi dostają kategorię „A".

A to oznacza więcej funduszy na kolejne badania. Na Uniwersytecie Jagiellońskim ma taką kategorię 13 spośród 15 wydziałów, a dwa pozostałe dostały „B". To najlepszy wynik w Polsce.

UJ zajmuje też przyzwoite miejsce w rankingach międzynarodowych. – Wypadamy najlepiej z polskich uczelni – podkreśla prof. Biliński. – Zajmujemy miejsce 302 – 303. Z naszej części Europy lepszy jest tylko Uniwersytet Karola w Pradze, który wyprzedza Kraków o ok. 20 miejsc.

Reklama
Reklama

– Wśród pierwszych 500 uczelni są jeszcze Uniwersytet Warszawski i Politechnika Wrocławska – mówi prorektor Biliński. – A naszą ambicją jest awans do drugiej setki tego zestawienia.

Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Edukacja
Komisja Etyki Reklamy: Zniżki w sklepach za oceny na świadectwie to nieetyczne praktyki
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama