Facetka_z_Poradni: handel punktami z zachowania to powszechna praktyka

Część nauczycieli/ek musi schować się za punktami/stopniami, żeby nie odsłonić swojego braku kompetencji w obszarze udzielania informacji zwrotnej i w ogóle odwagi budowania swojego autorytet

Publikacja: 29.05.2023 12:28

Powszechną metodą jest ocenianie zachowania uczniów poprzez dodatnie i ujemne punkty

Powszechną metodą jest ocenianie zachowania uczniów poprzez dodatnie i ujemne punkty

Foto: adobe stock

Wiktoria jest uczennicą pewnej szkoły. Każdego roku bierze udział w zbiórce żywności współorganizowanej przez szkołę. Za kilkugodzinną pracę w sklepie jest nagroda – to +5 pkt z zachowania.

Ta sama dziewczynka w tej samej szkole otrzymuje – 5 pkt z zachowania za wejście do klasy (dosłownie po wejściu do klasy) w bluzie…bo w szkole jest obowiązek noszenia stroju jednolitego (biała koszula z kołnierzykiem i kamizelka z logo szkoły) i nawet mimo przejmującego zimna w szkole, daje się uczniom i uczennicom minusowe punkty za założenie bluzy…bez dyskusji oczywiście.

+ 5 = - 5 ? Oto jest pytanie?

Ta dziewczynka to moja dorosła już córka Wiktoria. Takich form przemocy doświadczyła w edukacji wiele, tak samo jak inni uczniowie i uczennice.

Takiego handlu punktami z zachowania również. I wiecie czego ją to nauczyło? Że ludzie dorośli nie potrafiący udzielać kształtującej informacji zwrotnej zawsze będą potrzebowali tarczy, czy to w postaci punktów z zachowania, czy karania stopniami. Zawsze najsłabszym ogniwem jest człowiek – nie prawo. Tacy nauczyciele/ki po prostu muszą się schować za punktami/stopniami, żeby nie odsłonić swojego braku kompetencji w obszarze udzielania informacji zwrotnej i w ogóle odwagi budowania swojego autorytetu.

Na szczęście Wiktoria potrafi wymienić wielu nauczycieli/ek, którzy nigdy nie potrzebowali punktów z zachowania do kształtowania właściwych zachowań  i postaw swoich uczniów i uczennic. Budowali relacje.

Czy uczniowie i uczennice potrzebują ocen z zachowania?

Rozmawiają o tym wszyscy. Każdego roku pod koniec roku szkolnego rozpoczynamy dyskusję na ten temat. Popieram ją i ufam, że każdego roku zyskujemy w ten sposób coraz więcej refleksyjnych nauczycieli i nauczycielek.

W mediach przeczytałam ostatnio masę artykułów na temat handlu punktami z zachowania. Po raz kolejny chciałabym podkreślić, że rezygnacja z oceniania nie jest rezygnacją z oddziaływań edukacyjnych czy wychowawczych. Pamiętajcie o tym. Tak zachowują się dysfunkcyjni i niedojrzali dorośli (to takie reakcje w stylu „jak nie oceny, to radźcie sobie sami” i obraza na cały świat).

Czasami mam wrażenie, że się zgubiliśmy w tym pomiarowym obiektywizmie. Osobiście jestem wielką zwolenniczką pomiaru dydaktycznego, ale tylko wtedy, gdy mamy dojrzałość i wiedzę do tego, czemu on służy. Życie polskiej szkoły pokazuje jednak, że niewielu rozumie cel pomiaru dydaktycznego.

Standaryzacja zawsze ma służyć człowiekowi, obiektywizm pomiaru, w tym oceniania również. Zawsze chodzi o rozwój i kształtującą informację zwrotną. Zauważcie – nie wyłącznie pozytywną – ale kształtująca informację zwrotną.

Jestem wielką zwolenniczką pomiaru dydaktycznego, ale tylko wtedy, gdy mamy dojrzałość i wiedzę do tego, czemu on służy. Życie polskiej szkoły pokazuje jednak, że niewielu rozumie cel pomiaru dydaktycznego.

Jeżeli od najmłodszych lat dzieci doświadczają kształtujących informacji zwrotnych, rozmowy na temat tego, jak my dorośli, ale też koleżanki i koledzy (ocena koleżeńska) oceniamy ich zachowanie – to potrafią one o tym rozmawiać. Wiedzą, że ich zdanie w tej kwestii ma znaczenie, szanują i cenią zdanie innych.

Jeżeli natomiast doświadczają wyłącznie plusów i minusów z zachowania – uczą się manipulacji. To niezwykle demoralizujące. To też w mojej ocenie odrażający sposób komunikowania przez dorosłych ich bezradności, która z czasem wzmaga ich frustrację i prowadzi wprost do różnych form przemocy wobec dzieci i młodzieży.

Odrębnym tematem jest tutaj brak współpracy rodziców i nauczycieli (dorosły – dorosły) w tym obszarze.

Jeżeli nie czytaliście jeszcze, polecam publikację prof. Sylwii Jaskólskiej „Ocenianie zachowania – jak robić to lepiej”. Autorka pisze mi. in, że „(…) jedyną właściwą drogą oceny tych faktów jest refleksja ucznia/uczennicy. Nie zaś zewnętrznie przydzielane mu punkty”.

Jeżeli nie zrozumiemy, że każda forma oceniania jest dla uczniów i uczennic, nie jest natomiast narzędziem dyscyplinowania czy nagradzania dla nauczycieli i nauczycielek – to ten system będzie coraz bardziej patologiczny.

Bez kształtującej informacji zwrotnej rozwój bywa wolniejszy – dlatego jest ona tak ważna i cenna. Warto się ciągle uczyć i rozwijać w obszarze komunikacji. Ludzie pracujący z innymi ludźmi muszą aktualizować swoją wiedzę i doskonalić swoje umiejętności przez całe zawodowe życie. Nie może być inaczej.

Czy rozumiecie cel swojej pracy? O cel swoich działań w edukacji musimy się pytać nieustannie. Bądźcie w tym wytrwali i odważni.

Jeżeli jesteś dzisiaj w miejscu, w którym widzisz, że handel punktami stał się i Twoim orężem – szukaj pomocy i zmień to. Dyrektorzy i dyrektorki szkół – zachęcam do zmiany kultury pracy Waszych organizacji z wyrokujących na uczące się.

Niezmiennie trzymam kciuki.

Czytaj więcej

Facetka_z_Poradni: jeśli stałeś się lepszym od siebie z wczoraj, to odniosłeś sukces
Szkoły podstawowe i średnie
WDŻ do likwidacji. Jest decyzja MEN co w zamian
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Szkoły podstawowe i średnie
Edukacja obywatelska zastąpi HiT. Jednak pełne zmiany dopiero od 2025 r.
Szkoły podstawowe i średnie
„Rzeczpospolita” udostępnia subskrypcje rp.pl: współpraca na rzecz lepszej edukacji
Szkoły podstawowe i średnie
Będą e-podręczniki. Uczniowie nie będą musieli już dźwigać ciężkich tornistrów
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Szkoły podstawowe i średnie
MEN myśli o wprowadzeniu do szkół „różowych skrzyneczek”