Jeszcze dekadę temu pytanie „co studiować?” miało względnie stabilne odpowiedzi. Dziś – jak podkreślają eksperci rynku pracy i rektorzy uczelni – lista „bezpiecznych kierunków” kurczy się, a zamiast niej rośnie znaczenie kompetencji przekrojowych: technologicznych, analitycznych i społecznych.

Jak mówi Miłka Mazur, ekspertka rynku pracy z Hays Poland, firmy wciąż zatrudniają specjalistów IT, inżynierów, analityków i project managerów, marketerów, specjalistów HR czy handlowców, ale równie istotne stają się kompetencje miękkie, takie jak myślenie analityczne, kreatywność i elastyczność, a równolegle kompetencje technologiczne, m.in. związane ze sztuczną inteligencją.

– W praktyce oznacza to, że o atrakcyjności profilu kandydata coraz mniej świadczy wykształcenie, a zestaw kompetencji i postawa zakładająca naukę na każdym etapie kariery – mówi Miłka Mazur. Ekspertka podkreśla, że w trakcie edukacji warto świadomie rozwijać twarde kompetencje, poznawać narzędzia cyfrowe i zdobywać doświadczenie projektowe, które realnie zwiększają szanse na zatrudnienie.

Rynek pracy jest bardziej wymagający

W jej ocenie szczególnie trudna sytuacja dotyczy dziś absolwentów popularnych kierunków społecznych i humanistycznych. – Rynek pracy jest dziś bardziej wymagający dla absolwentów zarządzania, marketingu, socjologii czy politologii. Każdego roku uczelnie opuszczają dziesiątki tysięcy osób po takich kierunkach, które wciąż nie mają specjalizacji i większego, praktycznego doświadczenia. W efekcie nawet co drugi absolwent tych obszarów nie pracuje w zawodzie, lecz przykładowo wykonuje prace administracyjne. Ponadto część zawodów stopniowo znika, w innych zmienia się środek ciężkości, a kolejne nabierają znaczenia z uwagi na szybki rozwój technologii i tempo zmian w globalnej gospodarce.

Kluczowe dla rynku pracy będzie przesunięcie popytu z zawodów bazujących na powtarzalnych, głównie biurowych zadaniach, w kierunku ról wymagających krytycznego myślenia, niestandardowej kreatywności i zaawansowanych umiejętności cyfrowych. Wzrost zapotrzebowania z pewnością będzie dotyczył m.in. ról związanych z AI w biznesie i automatyzacją pracy, danymi, compliance, cyberbezpieczeństwem, zieloną transformacją, opieką zdrowotną i technologiami medycznymi oraz zawodów technicznych, silnie osadzonych w technologii – dodaje.

Uniwersytet Szczeciński: Pracownik musi być dziś elastyczny

Podobne wnioski płyną ze środowiska akademickiego. Prof. dr hab. Renata Podgórzańska, prorektor ds. kształcenia Uniwersytetu Szczecińskiego, wskazuje, że w najbliższych latach największe znaczenie będą miały kierunki związane z nowymi technologiami, analizą danych, cyberbezpieczeństwem, sztuczną inteligencją oraz ochroną zdrowia.

Jednocześnie, jak zaznacza, rośnie znaczenie kompetencji społecznych i komunikacyjnych oraz kierunków interdyscyplinarnych.

– Rozwój społeczno-polityczny, dynamiczne przemiany technologiczne oraz starzenie się społeczeństwa powodują, że rynek pracy coraz bardziej poszukuje specjalistów zdolnych do szybkiego dostosowywania się do zmian. Coraz wyraźniej widać też, że o pozycji absolwenta na rynku pracy decydować będzie nie tylko ukończony kierunek studiów, lecz przede wszystkim zdolność do uczenia się przez całe życie, elastyczność kompetencyjna oraz gotowość do ciągłego podnoszenia kwalifikacji – mówi Podgórzańska.

Jej zdaniem kluczowym trendem jest odchodzenie od modelu edukacji opartego wyłącznie na teorii. Zmieniają się też programy studiów, które są coraz częściej aktualizowane o elementy AI, analizy danych i kompetencji cyfrowych, również na kierunkach humanistycznych. – Kompetencje cyfrowe stają się kompetencjami uniwersalnymi, niezbędnymi praktycznie w każdej branży. Dzisiejszy rynek pracy oczekuje absolwentów mających kompetencje interdyscyplinarne, łączących wiedzę humanistyczną i społeczną z kompetencjami cyfrowymi, analitycznymi, językowymi czy projektowymi. Dlatego wiele uczelni dokonuje obecnie przekształceń programów studiów poprzez chociażby rozwijanie specjalności praktycznych, zwiększanie liczby zajęć projektowych i warsztatowych, wprowadzanie elementów analizy danych, AI czy komunikacji cyfrowej, rozwijanie współpracy z pracodawcami, wzmacnianie praktyk zawodowych, tworzenie kierunków interdyscyplinarnych odpowiadających na nowe potrzeby rynku – podkreśla.

Ważnym kierunkiem zmian jest także zwiększanie elastyczności kształcenia. Na uczelniach rozwijane są krótsze formy edukacji, kursy specjalistyczne, mikropoświadczenia oraz moduły kompetencyjne pozwalające szybciej reagować na zmieniające się potrzeby rynku pracy. W tym roku Uniwersytet Szczeciński przygotował kilka nowych kierunków. Wśród nich są m.in.: filologia germańska z językiem angielskim, ochrona środowiska, zarządzanie logistyczne w ochronie zdrowia, germanistyczno-polonistyczne wspólne studia nauczycielskie.

– Studenci, wybierając uczelnię, często myślą o podjęciu pracy zawodowej nie po pięciu, lecz już po trzech latach studiów. Z perspektywy Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie kierunki przyszłości to te, które pozwalają łączyć kompetencje analityczne, wykorzystanie sztucznej inteligencji, z rozumieniem szerszego kontekstu społeczno-gospodarczego i z kompetencjami miękkimi. Kluczowe są tu krytyczne myślenie, umiejętność samodzielnego uczenia się i zdolności komunikacyjne. Maturzyści, wybierając studia, powinni kierować się swoimi predyspozycjami, ale także szukać kierunków dających elastyczność i praktyczne kompetencje, a nie tylko wąską specjalizację. To jest podejście, które w SGH realizujemy od 35 lat i dzięki temu nasi absolwenci odnoszą sukcesy na rynku pracy – mówi dr hab. Andrzej Zawistowski, prorektor ds. dydaktyki i studentów.

Uczelnia od lat stawia na model elastyczny. Studenci pierwszego roku nie wybierają jeszcze kierunku, lecz dopiero po dwóch semestrach podejmują decyzję o specjalizacji. – Kierunki przyszłości to te, które łączą analitykę, sztuczną inteligencję i kompetencje miękkie – wskazuje dr Jacek Lewicki, dyrektor Ośrodka Rozwoju Studiów Ekonomicznych SGH. Uczelnia systematycznie aktualizuje programy, wprowadzając m.in. AI, uczenie maszynowe, ESG i automatyzację procesów biznesowych. Coraz większy nacisk kładzie się na projekty, a nie egzaminy. Od października w ofercie uczelni pojawi się kilka nowości: zielona gospodarka oraz systemy transportowe.

Uniwersytet Gdański: elastyczność i interdyscyplinarność

Uniwersytet Gdański również stawia na elastyczność i interdyscyplinarność. Jak podkreśla prof. Ewa Szymczak, prorektorka ds. kształcenia, dziś największe znaczenie mają kierunki, które łączą kompetencje technologiczne, analityczne i społeczne. Rośnie zainteresowanie biotechnologią, kierunkami biznesowymi, analityką danych, cyberbezpieczeństwem czy studiami związanymi z zieloną transformacją i nowoczesną gospodarką morską.

– Jednocześnie rynek coraz bardziej docenia osoby potrafiące łączyć wiedzę z różnych obszarów, np. technologie cyfrowe z kompetencjami społecznymi czy prawo z nowymi sektorami gospodarki. Bardzo ważna wciąż jest znajomość języków obcych, dlatego niesłabnącym zainteresowaniem kandydatów cieszą się np. japonistyka, skandynawistyka czy anglistyka – mówi. Jej zdaniem młodzi ludzie patrzą dziś na studia przede wszystkim przez pryzmat konkretnych kompetencji i perspektyw zawodowych, dlatego uczelnie muszą wychodzić temu naprzeciw. Uniwersytet rozwija kierunki, moduły i zajęcia (mikrokwalifikacje) związane m.in. z analizą danych, sztuczną inteligencją, nowoczesnymi technologiami, cyberbezpieczeństwem, zrównoważonym rozwojem i zieloną transformacją.

Politechnika Łódzka: przyszłość należy do inżynierów, którzy rozumieją technologię i jej społeczne i gospodarcze skutki

Dr hab. inż. Andrzej Romanowski, prorektor ds. kształcenia z Politechniki Łódzkiej, zauważa, że interesującym zjawiskiem jest powrót popularności i zapotrzebowania na inżynierów po studiach związanych z mechaniką, inżynierią materiałową czy biotechnologią. – Priorytetem staje się zapewnienie niezależności i bezpieczeństwa gospodarczego, co wpływa na utrzymanie popytu rynkowego na absolwentów studiów w specjalizacjach związanych z budownictwem, energetyką, robotyką czy nawet chemią, mających konotacje nie tylko energetyczne, ale i kontekst tzw. podwójnego zastosowania – mówi.

Dlatego uczelnia rozwija m.in. bioinżynierię dla zrównoważonego rozwoju oraz digital management. W ocenie dr. Romanowskiego przyszłość należy do inżynierów, którzy rozumieją nie tylko technologię, ale także jej społeczne i gospodarcze skutki.

AGH: inżynier przyszłości jako „technologiczny humanista”

Władze Akademii Górniczo-Hutniczej wskazują, że granica między naukami ścisłymi a społecznymi będzie się zacierać.

– Kierunkiem przyszłości jest wyraźne połącznie wiedzy technologicznej z humanistycznym podejściem. Jednym z najważniejszych wniosków jest konieczność przedefiniowania roli inżyniera przyszłości. Będzie to człowiek o szerokiej wiedzy cyfrowej, ale równocześnie wyposażony w wrażliwość społeczną – mówi Anna Żmuda-Muszyńska z AGH.

Jak dodają, konieczne jest odejście od „technokratycznego rozumienia świata” i kształcenie „technologicznych humanistów” – ludzi o rozbudowanych zdolnościach cyfrowych czy technologicznych, ale wyposażonych równie solidnie we wrażliwość społeczną pozwalającą im z uwagą śledzić zmiany w społeczeństwach i otaczającym świecie. Uczelnia rozwija m.in. kierunki związane z robotyką humanoidalną, kosmosem czy geologią surowców, odpowiadając na potrzeby bezpieczeństwa surowcowego i transformacji energetycznej. Wśród nowości są w tym roku: inżynieria wzornictwa i jubilerstwo, space engineering, geology of natural resources i edukacja matematyczna.

Politechnika Krakowska: wiele nowości

Rynek pracy coraz mocniej premiuje kierunki techniczne. Jak wskazuje Politechnika Krakowska, największe zapotrzebowanie dotyczy dziś inżynierów budownictwa, energetyki jądrowej, transportu i cyberbezpieczeństwa.

– Wykształcenie inżynierskie zawsze będzie w cenie. Mogą zmieniać się narzędzia pracy inżyniera, ale kompetencje inżynierskie, wiedza techniczna, kreatywność w rozwiązywania nowych problemów, umiejętność analitycznego myślenia i tworzenia innowacji pozostają jako ważny atut niezależnie od zmian na rynku pracy – mówi Małgorzata Syrda-Śliwa, rzeczniczka Politechniki Krakowskiej.

Uczelnia uruchamia więc nowe kierunki odpowiadające na zapotrzebowanie, m.in. budownictwo w energetyce jądrowej, mobilność i logistyka, materiały i technologie dla obronności, informatyka z cyberpsychologią, elektroenergetyka, zielone technologie.