Eksperci podkreślają, że rynek pracy zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Dlatego studia podyplomowe coraz częściej mają nie tylko uczyć konkretnych narzędzi, ale przede wszystkim przygotowywać do funkcjonowania w świecie ciągłej transformacji technologicznej i gospodarczej. W ofertach największych polskich uczelni wyraźnie widać kierunek zmian. Jeszcze kilka lat temu dominowały klasyczne kierunki związane z zarządzaniem, HR czy finansami. Dziś obok nich pojawiają się programy odpowiadające na rewolucję technologiczną oraz nowe regulacje unijne.

Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie uruchomił w ostatnich miesiącach nowe kierunki, takie jak m.in. „AI i transformacja cyfrowa”, „Data science. Metody, narzędzia, zastosowania”, „Cyberbezpieczeństwo w prawie i praktyce”, „Menager ESG” czy „Digital Banking: ryzyko operacyjne i compliance”. Uczelnia podkreśla, że kompetencje związane ze sztuczną inteligencją stają się dziś uniwersalne i przenikają praktycznie każdą branżę. – AI stała się jednym z głównych czynników zmieniających gospodarkę. Kompetencje zdobywane na takich studiach można niemal od razu wykorzystać w pracy zawodowej – wskazuje dr hab. Mateusz Folwarski, prof. UEK i prorektor ds. polityki finansowej i rozwoju. I dodaje, że choć cenione są kierunki studiów oparte na sztucznej inteligencji i umiejętności wdrażania nowych regulacji związanych ze zmieniającymi się uwarunkowaniami makroekonomicznymi, to na znaczeniu nie straciły kierunki tradycyjne. – Podstawy wiedzy z zakresu ekonomii, zarządzania czy marketingu są nadal bardzo cenione – mówi.

Podobny kierunek rozwoju widać na Politechnice Wrocławskiej. Uczelnia rozszerzyła ofertę m.in. o studia „Data science – analiza danych od podstaw”, rozwijające umiejętności związane z analizą danych, automatyzacją oraz wykorzystaniem narzędzi AI. Powstały także nowe kierunki związane z bezpieczeństwem infrastruktury krytycznej, zarządzaniem ryzykiem czy gospodarką wodną, jak np. „Technologia i bezpieczeństwo wody”, Technologia produktów kosmetycznych”, „Praktyczny e-marketing”, „Zarządzanie ryzykiem i ciągłością działania organizacji”. Eksperci Politechniki Wrocławskiej również podkreślają, że rozwój transformacji energetycznej i cyfryzacji przemysłu sprawia, iż szczególnie cenione będą kompetencje związane z analizą danych, cyberbezpieczeństwem, automatyką przemysłową oraz efektywnością energetyczną.

Nowe kierunki rozwija także Uniwersytet Jagielloński, który w ostatnich dwóch latach unowocześnił część programów i uruchomił kolejne studia odpowiadające na zmiany gospodarcze, technologiczne i społeczne. Wśród propozycji są m.in.: „Public Relations & Brand Management”, „Prawo własności intelektualnej: technologia, media, komunikacja” czy „Innowacje w medycynie i systemach zdrowia: era analiz danych” w Collegium Medicum UJ, które rozwija również kierunki związane z nowoczesnymi technologiami medycznymi, biofarmacją obliczeniową oraz edukacją medyczną w erze cyfrowej. Uczelnia podkreśla, że nowe programy mają przede wszystkim zwiększać atrakcyjność absolwentów na rynku pracy oraz umożliwiać zdobywanie kompetencji potrzebnych w dynamicznie zmieniających się branżach.

Największym zainteresowaniem na Uniwersytecie Warszawskim cieszą się obecnie kierunki związane z nowymi technologiami, zarządzaniem, AI, ESG czy analizą danych. W ostatnich dwóch latach uczelnia uruchomiła szereg nowości odpowiadających na aktualne potrzeby rynku pracy i wyzwania społeczne. Wśród nich znalazły się m.in. kierunki: „AI i innowacje w praktyce prawniczej”, „Artificial Intelligence for Executives”, „Data-Driven Enterprise”, „Akademia ESG”, „Zarządzanie projektami opartymi na sztucznej inteligencji” czy „Technologie jądrowe”. – Nowe studia podyplomowe mają rozwijać przede wszystkim kompetencje przyszłości – umiejętność pracy z nowymi technologiami, analizą danych, transformacją energetyczną, zarządzaniem zmianą, komunikacją czy wykorzystywaniem AI w praktyce zawodowej – informuje Uniwersytet Warszawski.

Studia podyplomowe z najwyższym potencjałem wzrostu wynagrodzeń

Uczelnie zgodnie wskazują obszary, które mają dziś najwyższy zwrot z inwestycji edukacyjnej. Największy potencjał wzrostu zarobków mają kierunki związane z:

sztuczną inteligencją, analizą danych i data science, cyberbezpieczeństwem, zarządzaniem projektami, controllingiem i finansami, ESG i zrównoważonym rozwojem, energetyką i transformacją infrastruktury, automatyką przemysłową.

Jak podkreślają przedstawiciele Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, z uwagi na jednoczesne oddziaływanie wielu czynników niezwykle trudno jest precyzyjnie mierzyć wpływ ukończenia studiów podyplomowych na poziom zarobków. – Mimo to mamy wiele przykładów naszych absolwentów pokazujących, że studia podyplomowe przyczyniły się do uzyskania awansu zawodowego i otworzyły nowe perspektywy rozwoju kariery – mówi dr Joanna Przybylska, prof. UEP, zastępca dyrektora Centrum Edukacji Menedżerskiej UEP ds. rozwoju oferty edukacyjnej.

Z kolei Biuro Karier Politechniki Wrocławskiej prowadzi badania losów zawodowych absolwentów, które pozwalają lepiej rozpoznawać potrzeby rynku pracy i wskazywać kierunki rozwoju kompetencji. – Wzrost możliwości awansu zawodowego jest szczególnie widoczny w dziedzinach, w których występuje deficyt specjalistów, m.in. w sektorze kolejowym, energetycznym czy związanym z transformacją infrastruktury technicznej – mówi dr inż. Kazimierz Herlender, koordynator prorektora ds. kształcenia ds. studiów podyplomowych i mikropoświadczeń z Politechniki Wrocławskiej. Potencjał mają też kierunki dające konkretne uprawnienia zawodowe. Przykładem są studia „Certyfikacja i audyt energetyczny budynków”, które umożliwiają wpis do państwowego rejestru audytorów. – Wysoki potencjał mają także kierunki związane z cyberbezpieczeństwem infrastruktury krytycznej, automatyką przemysłową, analizą danych, sterowaniem ruchem kolejowym. Coraz większego znaczenia nabierają również kompetencje związane z ESG, gospodarką obiegu zamkniętego oraz zarządzaniem środowiskowym. Firmy coraz częściej poszukują ekspertów potrafiących łączyć wiedzę technologiczną z wymaganiami regulacyjnymi i środowiskowymi – wskazuje dr inż. Kazimierz Herlender.

Według Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu szczególnie duży potencjał mają też programy rozwijające kompetencje menedżerskie i odpowiedzialność budżetową. Uczelnia uruchomiła ostatnio m.in. „Edukację medyczną pracowników ochrony zdrowia”, „Business Controlling”, „Project Management”. – W ostatnim czasie rozwijamy też treści związane z nowym sposobem zarządzania: ESG i zrównoważonym rozwojem, zwinnymi metodami projektów czy controllingiem opartym na danych i IT – mówi dr Mariusz Lewandowski, pełnomocnik dziekana Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK ds. promocji i współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym, Katedra Zachowań Organizacyjnych i Marketingu z UMK.

Uczelnie próbują przewidywać przyszłość rynku pracy

Jednym z największych wyzwań dla uczelni jest dziś odpowiedź na pytanie, jakie kompetencje będą najbardziej cenione za trzy, pięć czy dziesięć lat. Dominika Buczkowska, kierowniczka Akademickiego Biura Karier Uniwersytetu Wrocławskiego, podkreśla, że uczelnie funkcjonują dziś pomiędzy przewidywaniem a reagowaniem, starając się zrozumieć zmieniający się rynek pracy i dostosowywać ofertę do jego potrzeb. – Dostępne dane pozwalają dość dobrze identyfikować kierunki zmian, ale nie pozwalają jednoznacznie określić, które kompetencje będą najbardziej premiowane płacowo w perspektywie kilku lat. Wiemy, że osoby o wyższych umiejętnościach, zwłaszcza poznawczych, zarabiają więcej. Analizy OECD pokazują przy tym, że wzrost poziomu takich kompetencji może przekładać się na zauważalny wzrost wynagrodzeń, choć skala tego efektu różni się w zależności od kraju oraz uwarunkowań gospodarczych i instytucjonalnych – zaznacza.

Zdaniem ekspertów coraz większego znaczenia nabierają więc kompetencje uniwersalne. Chodzi przede wszystkim o: analityczne myślenie, zdolność adaptacji, współpracę zespołową, rozwiązywanie problemów, umiejętność pracy z danymi, komunikację międzydziałową. Uniwersytet Wrocławski rozwija z tego powodu dodatkowe programy, takie jak „Twoje kompetencje przyszłości”, „Zaprojektuj swoją karierę” czy „University Dragons’ Den”, tworzone we współpracy z praktykami biznesu. – Kompetencje przyszłości stają się dziś równie ważne jak wiedza specjalistyczna – podkreślają przedstawiciele uczelni.

Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu zwraca uwagę, że dziś nie wystarczy już wyłącznie reagować na bieżące potrzeby rynku pracy. Coraz większe znaczenie ma przewidywanie kierunków zmian i rozwijanie tzw. kompetencji przyszłości. Dlatego uczelnia uruchomiła w ostatnich latach m.in. studia „Sztuczna inteligencja (AI) w biznesie i administracji”, „Analityka danych w biznesie i controllingu”, „Koordynator bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej”, „Menedżer ESG” czy „Zwinne zarządzanie zmianą z certyfikatem Scrum Professional Agile Leadership”. Jak podkreślają przedstawiciele Centrum Edukacji Menedżerskiej UEP, wszystkie te kierunki okazały się trafną odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie rynku na specjalistów potrafiących łączyć wiedzę technologiczną, biznesową i organizacyjną.

Nietypowe kierunki też znajdują chętnych

Choć dominują kierunki związane z technologią i biznesem, uczelnie rozwijają również bardziej niszowe programy. Uniwersytet Wrocławski oferuje m.in. studia z zakresu Legal Design w biznesie, uczące tworzenia przejrzystych dokumentów prawnych, a także geoturystykę, łączącą wiedzę geologiczną z projektowaniem atrakcyjnych ofert turystycznych. W ofercie pojawiły się również takie kierunki, jak globalne zarządzanie i inwestycje w sektorze konnym czy język czeski w administracji, turystyce i biznesie.

UMK w Toruniu uruchomił natomiast studia z zakresu trychologii medycznej oraz edukacji medycznej pracowników ochrony zdrowia. To pokazuje, że uczelnie coraz mocniej starają się odpowiadać nie tylko na największe trendy gospodarcze, ale również na potrzeby bardzo konkretnych nisz rynkowych.

Czy studia podyplomowe gwarantują wyższe zarobki?

Eksperci są w tej kwestii ostrożni. Żadna uczelnia nie deklaruje automatycznego wzrostu wynagrodzenia po ukończeniu studiów. Wysokość pensji zależy od wielu czynników: branży, doświadczenia zawodowego, regionu, sytuacji gospodarczej czy umiejętności wykorzystania nowych kompetencji w praktyce. Jednocześnie uczelnie zgodnie podkreślają, że osoby mające specjalistyczne kompetencje techniczne i analityczne mają dziś znacznie większe możliwości negocjowania wynagrodzeń. Rosnące znaczenie sztucznej inteligencji, automatyzacji oraz nowych regulacji sprawia, że firmy coraz mocniej konkurują o specjalistów potrafiących łączyć wiedzę technologiczną, biznesową i prawną. Jedno wydaje się pewne – era zdobywania jednego zawodu na całe życie definitywnie się kończy. A studia podyplomowe stają się dla wielu nie dodatkiem do kariery, lecz warunkiem utrzymania konkurencyjności na rynku pracy.

– Warto jednak podkreślić, że „zwrot z inwestycji edukacyjnej” nie zawsze oznacza wyłącznie wzrost wynagrodzenia – dla wielu uczestników równie istotne są możliwość zmiany ścieżki zawodowej, rozwój kompetencji czy zwiększenie poczucia bezpieczeństwa na rynku pracy – zauważają przedstawiciele Uniwersytetu Warszawskiego.

Coraz więcej osób idzie na podyplomówkę, by zmienić branżę

Jeszcze dekadę temu studia podyplomowe często były traktowane głównie jako forma doskonalenia zawodowego w już wykonywanym zawodzie. Dziś sytuacja wyraźnie się zmienia. Politechnika Wrocławska zauważa rosnącą liczbę osób z kilku- lub kilkunastoletnim doświadczeniem zawodowym, które decydują się na przebranżowienie. Najczęściej wybierają kierunki związane z IT, analizą danych, automatyką oraz sektorem kolejowym.

Uniwersytet Warszawski zauważa, że bardzo duża grupa uczestników wybiera studia podyplomowe w celu pogłębienia kompetencji eksperckich i dalszego rozwoju w dotychczasowej branży. – Obserwujemy jednocześnie rosnącą różnorodność motywacji osób podejmujących studia podyplomowe. Coraz częściej są to osoby, które traktują studia jako narzędzie przekwalifikowania się lub zdobycia kompetencji pozwalających wejść do nowych sektorów rynku pracy – wskazują przedstawiciele uczelni.

Także uczelnie ekonomiczne obserwują rosnącą liczbę osób, które traktują studia podyplomowe jako inwestycję w wyższe zarobki i większą stabilność zawodową.

Studia czy kursy?

W czasach internetowych bootcampów i szybkich kursów online coraz częściej pojawia się pytanie, czy studia podyplomowe nadal mają przewagę. Zdaniem uczelni – zdecydowanie tak, choć pod pewnymi warunkami. – Krótki kurs pozwala często szybko poznać wybrane narzędzie lub technologię, natomiast studia podyplomowe oferują znacznie szerszy i bardziej kompleksowy model kształcenia. Dają możliwość zrozumienia całego kontekstu technologicznego, regulacyjnego i organizacyjnego funkcjonowania danej branży. Istotnym elementem studiów podyplomowych jest także możliwość pracy na specjalistycznej aparaturze badawczej oraz realizacja projektów i prac końcowych rozwiązujących realne problemy techniczne i organizacyjne. Tego typu doświadczenia trudno uzyskać w ramach krótkich kursów szkoleniowych. Podobnie jak budowanie relacji zawodowych. To właśnie networking coraz częściej okazuje się jedną z największych wartości takich studiów. Kontakty z wykładowcami, ekspertami i innymi uczestnikami mogą później przekładać się na nowe możliwości zawodowe – zwraca uwagę dr inż. Kazimierz Herlender z Politechniki Wrocławskiej.

Krótkie kursy świetnie sprawdzają się wtedy, gdy ktoś chce szybko nauczyć się konkretnego narzędzia lub zdobyć pojedynczą kompetencję. – Studia podyplomowe oferują kompleksowe przygotowanie do funkcjonowania w danym obszarze zawodowym. Uczestnik zdobywa wiedzę uporządkowaną, aktualną i opartą zarówno na praktyce, jak i solidnych podstawach merytorycznych – podkreśla prof. Mateusz Folwarski z UEK.

Przedstawiciele Uniwersytetu Warszawskiego zwracają uwagę, że krótkie kursy i mikropoświadczenia pełnią ważną rolę i dobrze uzupełniają ideę uczenia się przez całe życie, ale studia podyplomowe oferują coś więcej niż szybkie zdobycie pojedynczej kompetencji – pozwalają spojrzeć na dany obszar w sposób pogłębiony, interdyscyplinarny i osadzony w szerszym kontekście społecznym, technologicznym czy biznesowym.

Zdaniem Dominiki Buczkowskiej z Uniwersytetu Wrocławskiego studia podyplomowe częściej sprawdzają się przy zmianie ścieżki kariery, wejściu w bardziej złożone role albo pracy na styku różnych obszarów, gdzie znaczenie ma nie tylko znajomość procedur, ale również rozumienie szerszego kontekstu prawnego czy organizacyjnego. – Z kolei kursy pozostają najbardziej efektywnym sposobem szybkiego uzupełnienia konkretnych kompetencji, zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o rozwój w ramach już wykonywanej roli. Kluczowe jest świadome dopasowanie edukacji do własnych celów, etapu kariery i oczekiwanego kierunku rozwoju. Ostatecznie największe znaczenie ma nie sama forma, lecz zawartość merytoryczna i to, na ile dana ścieżka rzeczywiście pozwala zdobyć kompetencje potrzebne w pracy – mówi.