Uniwersytet Wrocławski to ważny ośrodek akademicki z olbrzymim dorobkiem naukowym, z szerokim wachlarzem dyscyplin – od matematyki, fizyki, informatyki, chemii, przez biotechnologię, biologię, nauki o Ziemi, prawo, ekonomię, filologie, historię, psychologię czy inne nauki społeczne, chociażby socjologię, filozofię, politologię, czy nauki o bezpieczeństwie. Niemal na każdym polu naukowczynie i naukowcy, ale również studenci i doktoranci odnoszą sukcesy.

Robert Olkiewicz: Zgadza się, jesteśmy dumni z osiągnięć naszych badaczy, również tych z młodszego pokolenia. Cieszę się, że mają pasję do nauki, że realizują się, uczestnicząc w różnych konkursach, badaniach, tworząc projekty we współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym, czy to związane z zagospodarowaniem przestrzennym, przyrodą, klimatem, czy historią miasta i regionu. Bardzo mnie cieszy, że ze swoją wiedzą wychodzą poza mury uczelni. Nic tak jak bezpośredni kontakt z naukowcami i ich pracą nie wzmacnia zaufania do nauki.

19 lutego obchodziliśmy kolejny już raz Święto Nauki Polskiej.

Tak, to ważny element w budowaniu zaufania do nauki i naukowców. Przy okazji tego święta wręczane są prestiżowe Nagrody Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W tym roku wśród wyróżnionych znalazło się aż sześcioro naszych badaczy. Wspomnę tu o prof. Jolancie Zakrzewskiej-Czerwińskiej z Wydziału Biotechnologii czy o naukowcach z Wydziału Neofilologii, którzy otrzymali nagrody za działalność zarówno naukową, dydaktyczną, jak i organizacyjną. Wymienię profesorki i profesorów Karola Zielińskiego, który został wyróżniony za monografię „The Iliad and the Oral Epic Tradition”, wydaną przez Harvard University Press, Justynę Deszcz-Tryhubczak, Agatę Zarzycką, Mateusza Świetlickiego oraz Irenę Kallę, którą nagrodzono za stworzenie i kierowanie Centrum Badań Literatury dla Dzieci i Młodzieży.

Uczelnia to oprócz nauki również dydaktyka. Rynek pracy ewoluuje w szybkim tempie, jak dostosować do niego nauczanie?

Musimy sami nieustannie się rozwijać, ale przede wszystkim skutecznie wspierać młodych ludzi w nabywaniu nowych kompetencji. I nie chodzi wyłącznie o tworzenie nowych kierunków studiów.

Czy ma pan na myśli sztuczną inteligencję?

Tak, również, ale nie tylko. Zawsze powtarzam, że nie zastąpi ona człowieka we wszystkich obszarach. Jest narzędziem, które właściwy efekt przynosi, gdy jest używane mądrze. Wspiera nas w analizie danych, przyspiesza nasz proces decyzyjny, ale nie zastąpi nas w budowaniu relacji z drugim człowiekiem, studentem czy współpracownikiem.

Jak pomóc młodym ludziom nabywać kompetencje miękkie?

Wprowadziliśmy dla studentów, ale również dla absolwentów wiele możliwości, m.in. udział w programie „Twoje kompetencje przyszłości” realizowanym przez Akademickie Biuro Karier. W ramach zajęć uczestniczące w nim osoby mają okazję pracować nad własnym rozwojem, odkrywać indywidualne zasoby i uczyć się wykorzystywać swoją kreatywność.

Ale na kompetencjach miękkich nie kończy się konieczność wprowadzania nowości w edukacji.

Oczywiście – i tu warto wrócić do kwestii tworzenia nowych kierunków studiów oraz uaktualniania programów kierunków już istniejących. Oprócz tych związanych ze sztuczną inteligencją uruchamiamy kształcenie na kierunkach interdyscyplinarnych. Mamy już w ofercie techniki eksperymentalne w kryminalistyce – kierunek prowadzony na dwóch wydziałach chemii oraz nauk biologicznych. Nowością od najbliższej rekrutacji będzie kierunek prowadzony przez Wydział Neofilologii oraz Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii.

Co łączy tak odległe – na pierwszy rzut oka – dyscypliny?

Celem tych studiów jest wykształcenie absolwentek i absolwentów, którzy łączą zaawansowaną znajomość wybranego języka romańskiego – francuskiego, hiszpańskiego lub włoskiego – z kompetencjami międzykulturowymi oraz praktyczną wiedzą z zakresu biznesu.

Czyli to nauka języka i finansów oraz ekonomii jednocześnie?

Tak, program integruje kształcenie językowe i komunikacyjne z zagadnieniami marketingu, finansów oraz prawa handlowego. To propozycja dla osób, które chcą połączyć kompetencje językowe z konkretną wiedzą biznesową i świadomie budować swoją pozycję na międzynarodowym rynku pracy.

Skąd pomysł na taki kierunek?

Ta propozycja wynika z rozmów z przedstawicielami biznesu. Przedsiębiorcy zagraniczni tu, w kraju, oczekują od nas pomocy w pozyskaniu wyspecjalizowanej kadry, która oprócz wiedzy merytorycznej z zakresu np. ekonomii posiada określone kompetencje językowe i kulturowe.

A skoro już mowa o sprawach międzynarodowych. W tym zakresie UWr osiąga ostatnio spore sukcesy.

Tak, mamy nawet w naszym gronie tegoroczną Gwiazdę Umiędzynarodowienia. Tę prestiżową nagrodę w kategorii Management Star otrzymała prorektorka ds. umiędzynarodowienia dr hab. Patrycja Matusz, prof. UWr. Nie tylko liczby świadczą o tym, że w tej sferze UWr bardzo dynamicznie się rozwija w ostatnich latach. Ale również przynależność do ważnych międzynarodowych sojuszy, takich jak Arqus oraz Coimbra.

Co daje uczelni taka międzynarodowa aktywność oprócz rekrutacji studentów zagranicznych?

Doświadczenia, jakie czerpiemy, są bezcenne. Podam dwa przykłady z ostatnich dni. Wizyta prorektorki Patrycji Matusz na Uniwersytecie w Tartu w Estonii. Spotkanie z liderami tej jednej z najlepszych uczelni Europy Północnej dostarczyło nam cennych inspiracji dla wdrażanego na Uniwersytecie Wrocławskim programu Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza. Druga to mój udział w Radzie Rektorów uczelni partnerskich sojuszu Arqus w Granadzie. Mam nadzieję, że ta wizyta przyniesie wymierne korzyści dla uczelni w najbliższych latach.

Niewątpliwie ważnym wyzwaniem, jakie stoi teraz przed uczelnią, jest wspomniany IDUB.

To bardzo ważne i strategiczne dla naszego uniwersytetu przedsięwzięcie. Ogromnym powodzeniem cieszyły się realizowane w jego ramach programy, chociażby „Młody badacz”, wsparcie publikacyjne, granty wewnętrzne, wyjazdy zagraniczne, ale i przyjazdy naukowców z zagranicy. Mam nadzieję, że kolejne edycje IDUB przyniosą naszej uczelni nie tylko prestiż, ale przede wszystkim konkretne środki na rozwój m.in. infrastruktury badawczej. To bardzo ważne, zwłaszcza że tak dużo mówi się o potrzebie stabilności finansowej. Bez niej nie można planować działań w dłuższej perspektywie, co jest z punktu widzenia organizacyjnego niezmiernie istotne.

Co jest dla pana najważniejsze jako rektora jednego z największych polskich uniwersytetów?

Oprócz finansów? Dla mnie bardzo ważna jest apolityczność uczelni, uczciwość oraz rzetelność pracowników. Świat nauki powinien się wspierać i wypracowywać wspólne standardy. Jako uczelnie powinniśmy troszczyć się o nasz wizerunek i nie pozwalać go niszczyć oraz wykorzystywać innym do swoich partykularnych interesów.

Materiał Partnera