MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY  WE WSPÓŁPRACY Z AKADEMIĄ HUMANITAS

Polskie szkolnictwo wyższe przechodzi dziś istotne przemiany, związane m.in. z demografią, rynkiem pracy i zmieniającymi się oczekiwaniami studentów. Jak Akademia Humanitas definiuje swoją rolę w tej nowej rzeczywistości i jakie strategiczne priorytety stawia sobie na najbliższe lata?

Mariusz Lekston: Przed nami czas odpowiedzialnych i odważnych decyzji. Uczelnia nie może być twierdzą broniącą utrwalonych schematów – musi stać się podmiotem zdolnym do reakcji, adaptacji i rozwoju. W tej perspektywie Akademia Humanitas postrzega swoją rolę jako uczelni elastycznej, bliskiej społeczności i realnym potrzebom społeczno-gospodarczym. Uczelni, która nie ogranicza się do reagowania na przemiany technologiczne i społeczne, lecz aktywnie uczestniczy w ich kształtowaniu. Współczesny student oczekuje czegoś więcej niż dostępu do wiedzy. Oczekuje kompetencji, które zwiększą jego sprawczość oraz poczucia sensu w podejmowanych działaniach. Zadaniem uczelni jest umiejętne połączenie wszystkich tych sfer w ramach akademickiego procesu kształcenia.

W tym kontekście, jak zmienia się rola uczelni niepublicznych, zarówno tych funkcjonujących w dużych metropoliach, jak i tych działających w mniejszych miastach?

Dodałbym do tego jeszcze aspekt przemian demograficznych i element konkurencyjności, zarówno w wymiarze liczby uczelni niepublicznych, jak i nie do końca uczciwych zasad finansowania przez państwo studiów stacjonarnych na uczelniach publicznych. To wszystko powoduje, że konieczna staje się decyzja, w jakiej grupie dana uczelnia chce budować swoją pozycję, tzn. czy ma ambicje akademickie, co wiąże się z rozwojem działalności naukowej, czy skupia się jedynie na kształceniu. My sukcesywnie, od wielu lat staramy się akcentować swoją przynależność do tej pierwszej grupy. Co do kształcenia, wszystkie uczelnie niepubliczne winny w swojej strategii rozwoju odchodzić od myślenia jedynie o liczbie nowych maturzystów. Uczelnia nie jest instytucją "jednorazowego kontaktu” bo przecież coraz więcej osób podejmuje studia na kolejnym kierunku studiów, studia podyplomowe, w tym MBA albo uczestniczy w krótszych formach podnoszenia swoich kwalifikacji. To zjawisko będzie w mojej ocenie coraz powszechniejsze, biorąc pod uwagę dynamikę zmian na rynku pracy.

W jaki sposób uczelnie mogą dziś w procesie kształcenia budować swoją pozycję i zyskiwać na znaczeniu w zmieniającym się krajobrazie szkolnictwa wyższego?

Naszym celem jest przede wszystkim budowanie stabilnej i wiarygodnej pozycji opartej na jakości kształcenia. Tego rodzaju podejście determinuje kilka koniecznych działań. W świecie, w którym edukacja staje się coraz bardziej zindywidualizowana, rośnie znaczenie relacji, dostępności i odpowiedzialności za proces kształcenia, a to oznacza: mniejsze grupy, bezpośredni kontakt z wykładowcami, nowe metody dydaktyczne, sprawną administrację, możliwość rozmowy i szybkiej reakcji na potrzeby studentów. W nadchodzących latach o sile uczelni coraz rzadziej będzie decydować jej masowa działalność, a częściej jakość doświadczenia edukacyjnego oraz zdolność do budowania trwałych relacji ze studentami i otoczeniem. Dalej, stałe wzbogacanie bazy pomocy dydaktycznych powiązanych ze specyfiką efektów uczenia się na konkretnym kierunku studiów. Nadto, znajdująca się w ciągłej ewaluacji polityka kadrowa, której celem powinno być takie ukształtowanie grupy nauczycieli akademickich, którzy połączą wartości akademickie z praktycznym doświadczeniem.

W debacie o przyszłości uczelni często powraca pytanie o ich wpływ na otoczenie – nie tylko edukacyjny, lecz także gospodarczy i społeczny. Na ile zakorzenienie uczelni w lokalnym środowisku przekłada się na jakość kształcenia oraz rozwój regionu?

Silne relacje uczelni z interesariuszami zewnętrznymi to dziś konieczność, biorąc pod uwagę nie tylko tok kształcenia, ale także dostosowywanie oferty do współczesności. Zakotwiczenie uczelni w lokalnym środowisku nie powinno ograniczać się do funkcji rekrutacyjnej. Realny wpływ pojawia się wtedy, gdy uczelnia współtworzy regionalny ekosystem – współpracuje z samorządem, biznesem i organizacjami społecznymi oraz odpowiada na potrzeby rynku pracy. Taka sieć relacji przekłada się bezpośrednio na jakość kształcenia: programy studiów są aktualizowane w dialogu z pracodawcami, rośnie liczba staży i projektów wdrożeniowych, a studenci uczą się w oparciu o rzeczywiste wyzwania. Z perspektywy regionu, uczelnia staje się ośrodkiem generującym kapitał ludzki, intelektualny i społeczny, zatrzymując młodych ludzi, przyciągając inwestycje oraz wzmacniając potencjał innowacyjny. Nie od dziś wiadomo, że budowanie silnych ośrodków akademickich jest jedną z bardziej skutecznych metod przeciwdziałania wyludnianiu się miast i regionów, czego dziś w wielu miejscach doświadczamy.

Równolegle do zakorzenienia lokalnego rośnie znaczenie otwartości międzynarodowej, Akademia Humanitas rozwija współpracę międzynarodową, m.in. z japońskim University of Tsukuba, a także prowadzi studia w języku ukraińskim. Czy przyciąganie studentów z zagranicy może być kluczowe w kontekście spadającej liczby maturzystów?

Nie chodzi wyłącznie o liczbę studentów z zagranicy, bowiem umiędzynarodowienie ma także wymiar jakościowy. Przykład współpracy z University of Tsukuba pokazuje, że chodzi o wspólne działania badawcze i dydaktyczne dotyczące wyzwań współczesnego świata. Podobnie studia prowadzone w języku ukraińskim są odpowiedzią na obecną sytuację społeczną. W dobie międzynarodowych napięć warto także pokazywać, że współpraca pomiędzy uczelniami z różnych państw, kontynentów i systemów kulturowych jest możliwa.

Wszystkie te procesy: presja demograficzna, umiędzynarodowienie i zmiana modelu studiowania wymagają dziś silnego przywództwa. Kim dziś musi być rektor uczelni niepublicznej?

To rola o konstrukcji dalece heterogenicznej. Z jednej strony odpowiedzialność menedżerska za stabilność instytucji funkcjonującej na konkurencyjnym rynku. Uczelnia niepubliczna nie dysponuje takim poziomem stałego finansowania jak publiczna, dlatego każda decyzja musi mieć przemyślany wymiar organizacyjny i ekonomiczny. Z drugiej strony oczywistą powinnością rektora, i to każdej uczelni, jest realizacja misji akademickiej i społecznej. To właściwa jakość kształcenia, akcentowanie współpracy z otoczeniem, budowanie kapitału intelektualnego regionu czy troska o jakość debaty publicznej. Harmonijne równoważenie obu sfer to istota pełnienia funkcji rektora, to także jego zobowiązanie. ©℗

—rozmawiała a.u.

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY  WE WSPÓŁPRACY Z AKADEMIĄ HUMANITAS