Kryzys mieszkaniowy: studenci w całej Polsce walczą o miejsca w akademikach

Ceny mieszkań na wynajem są dziś tak horrendalnie wysokie, że studenci coraz częściej wracają do mieszkania w domach studenckich.

Publikacja: 30.09.2022 13:49

Domy studenckie znów cieszą się popularnością. Są one nieco tańsze niż wynajęcie mieszkania czy poko

Domy studenckie znów cieszą się popularnością. Są one nieco tańsze niż wynajęcie mieszkania czy pokoju.

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Wrzesień to gorący okres na rynku mieszkaniowym, z uwagi na studentów wracających na uczelnie. Jest to tak naprawdę ostatni dzwonek, żeby wynająć mieszkanie. Nie jest jednak tajemnicą, że rynek mieszkaniowy w Polsce ma się coraz gorzej, za równo jeśli chodzi o ceny wynajmu, jak i kupna mieszkania - kryzys uderza m.in. w studentów.

Do takiego stanu rzeczy przyczyniła się przede wszystkim pandemia COVID-19 oraz rosyjska agresja na Ukrainę. Wybuch epidemii sprawił, że większość uczelni przeszła na tryb nauki zdalnej. To z kolei spowodowało mniejsze zapotrzebowanie na mieszkania do wynajęcia, ponieważ studenci z mniejszych miejscowości nie byli już zmuszeni opuszczać rodzinnego miasta. Teraz, gdy „przyzwyczailiśmy się” do kolejnych fal pandemii i wróciła nauka stacjonarna – powrócili także studenci, a mieszkań brakuje. To niestety zbiegło się z wojną w Ukrainie, która doprowadziła do masowej ucieczki ludności ukraińskiej do Polski. W konsekwencji mieszkania są drogie lub w ogóle nie są dostępne.

Walka o akademik

Do niedawna bardzo popularne były najmy pokoju w mieszkaniach wielopokojowym, najczęściej z innymi studentami. Z danych podanych przez Artura Cąkałe z firmy deweloperskiej „Z nami” od 2021 r. do 2022 r. średnia cena za pokój – wraz z opłatami administracyjnymi i zaliczką na media – wzrosła o około 20 proc. - Obecnie przedział ceny, którą student musi zapłacić za pojedynczy pokój waha się od 900 do 1.500 zł za miesiąc. Właściwie to powinniśmy porównywać ceny przed wojną i po wojnie bo to wtedy nastąpił gwałtowny wzrost czynszów najmu związany z zakłóceniem równowagi pomiędzy popytem i podażą – podkreśla ekspert.

A co z akademikami? W domach studenckich Uniwersytetu Warszawskiego opłata wynosi 480 zł do 950 zł. W przypadku Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie jest to cena od 415 zł do 485 zł – zależnie od standardu mieszkania.

Trudna sytuacja na rynku mieszkań spowodowała znaczne obłożenie akademików. - W tym roku w Miasteczku Studenckim AGH obserwujemy bardzo duże zainteresowanie miejscami w domach studenckich. Dla studentów przygotowanych zostało ponad 7000 miejsc, biorąc pod uwagę tak duże zainteresowanie, limit miejsc studenckich został w tym roku powiększony o 300 miejsc, które przekształcone zostały z części hostelowej. Wszyscy studenci AGH, którzy ubiegali się o miejsce w procedurach od maja do końca sierpnia, a także studenci 1 roku oraz obcokrajowcy AGH, którzy dopełnili wymaganych formalności, miejsce otrzymali. Aktualnie, mamy złożone kolejne wnioski osób, które aplikowały dopiero we wrześniu, lub nie dopełniły wcześniej wymaganych formalności – wyjaśnia Anna Żmuda-Muszyńska, rzeczniczka AGH.

I dodaje, że: - Zainteresowanie miejscami jest wyższe o ok. 10 proc. w stosunku do ubiegłych lat, na obecnie Miasteczko Studenckie AGH nie dysponuje wolnymi miejscami.

Czytaj więcej

40 proc. studentów w Polsce rzuca studia. Głównie mężczyźni na pierwszym roku

Trzeba pamiętać, że uczelnie zapewniają również zapomogi i stypendia socjalne dla studentów. Uniwersytet Warszawski oferuje np. stypendium socjalne, którego wysokość wynosi maksymalnie 1550 zł miesięcznie. Ponadto, studenci mogą ubiegać się również o jednorazową zapomogę w wysokości do 5500 zł. W związku z trudną sytuacją uczelnia planuje także w przyszłym roku podnieść wysokość stypendium socjalnego, by wspierać osoby, które znajdują się w najtrudniejszej sytuacji materialnej.

Samodzielne mieszkania nie na studencką kieszeń

Jednak co w przypadku, gdy nie będzie już miejsca w akademikach lub cenimy sobie prywatność i nie chcemy dzielić z kimś mieszkania? Pozostaje nam wynajem na wolnym rynku, jednak nie jest on dostępny dla każdego.

– W Warszawie za kawalerkę - jeden pokój z kuchnią - w dobrze skomunikowanej lokalizacji np. Ursynowie trzeba zapłacić min 2.300 zł za miesiąc. A  mieszkanie dwupokojowe to wydatek rzędu 3000 do nawet 4000 zł w przypadku lokali nowo oddanych do użytkowania. Tutaj nastąpił wzrost o 15 proc. – podaje Cąkała. I podkreśla, że: - Zapotrzebowanie - w ośrodkach akademickich takich jak Warszawa - na wynajęcie mieszkania ze strony studentów jest bardzo duże. Wszystkie uczelnie ponownie prowadzą zajęcia w trybie nauki stacjonarnej więc student nie może już mieszkać u rodziców poza ośrodkiem akademickim. Niestety podaż mieszkań jest ograniczona z powodu dużego napływ imigrantów z Ukrainy, Rosji i Białorusi. A nadwyżka popytu nad podażą spowodowała wywindowanie cen do poziomów nieosiągalnych przez dużą grupę studentów – zaznacza deweloper.

Czytaj więcej

Uczelnie rozważają naukę online

Wrzesień to gorący okres na rynku mieszkaniowym, z uwagi na studentów wracających na uczelnie. Jest to tak naprawdę ostatni dzwonek, żeby wynająć mieszkanie. Nie jest jednak tajemnicą, że rynek mieszkaniowy w Polsce ma się coraz gorzej, za równo jeśli chodzi o ceny wynajmu, jak i kupna mieszkania - kryzys uderza m.in. w studentów.

Do takiego stanu rzeczy przyczyniła się przede wszystkim pandemia COVID-19 oraz rosyjska agresja na Ukrainę. Wybuch epidemii sprawił, że większość uczelni przeszła na tryb nauki zdalnej. To z kolei spowodowało mniejsze zapotrzebowanie na mieszkania do wynajęcia, ponieważ studenci z mniejszych miejscowości nie byli już zmuszeni opuszczać rodzinnego miasta. Teraz, gdy „przyzwyczailiśmy się” do kolejnych fal pandemii i wróciła nauka stacjonarna – powrócili także studenci, a mieszkań brakuje. To niestety zbiegło się z wojną w Ukrainie, która doprowadziła do masowej ucieczki ludności ukraińskiej do Polski. W konsekwencji mieszkania są drogie lub w ogóle nie są dostępne.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Koźmiński w światowej czołówce uczelni biznesowych
Materiał Promocyjny
Umiędzynarodowienie jest nauce potrzebne jak powietrze
Uczelnie wyższe
Jak zatrzymać młodych lekarzy w Polsce?
Uczelnie wyższe
Warto uczyć się chemii. Bez niej nie byłoby smartfonów
Uczelnie wyższe
Rektorzy o swoich uczelniach
Uczelnie wyższe
Ważą się losy nowych kierunków medycznych. Czy studenci trafią na bruk