Zakaz korzystania ze smartfonów będzie obowiązywać podczas lekcji, przerw, zajęć opiekuńczych i wychowawczych, a także zajęć edukacyjnych organizowanych poza terenem placówki. Ustawa przewiduje wyjątki związane m.in. ze zdrowiem ucznia, zagrożeniem bezpieczeństwa oraz wykorzystaniem urządzenia do celów dydaktycznych.
Telefony w plecakach czy w depozycie? Szkoły szukają sposobu na egzekwowanie zakazu
Robert Gałęski z kancelarii prawnej Lexbridge w rozmowie z Radiem ZET przyznał, że szkoły nie wiedzą, jak w praktyce będzie wyglądało egzekwowanie nowego prawa narzuconego przez ministerstwo. Resort nie zapewnił placówkom żadnych narzędzi, które umożliwiałyby lub chociaż ułatwiały jego wdrażanie.
Czytaj więcej
Od 1 września w szkołach podstawowych zacznie obowiązywać ustawowy zakaz korzystania z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń pozwalających na...
Co w takim razie mogą zrobić szkoły? Tańszym, ale zarazem niedoskonałym rozwiązaniem jest nakaz chowania telefonów do plecaków. Ten sposób nie zapewnia jednak pełnej kontroli. Inną opcją jest depozyt. Jak pisaliśmy na łamach „Rzeczpospolitej”, dyrektor szkoły, za zgodą rady pedagogicznej i rady rodziców oraz po zasięgnięciu opinii samorządu uczniowskiego, może wyznaczyć miejsce przechowywania telefonów. Urządzenia mogą trafić m.in. do szafek, pudełek lub specjalnych woreczków.
Placówka musi jednak zapewnić bezpieczeństwo sprzętu oraz chronić prywatność uczniów. Ponadto przejęcie telefonu do depozytu oznacza odpowiedzialność za jego ewentualne uszkodzenie lub kradzież. Mecenas Gałęski przyznał, że szkoły obawiają się problemów organizacyjnych i prawnych. Wątpliwości dotyczą również wydawania urządzeń, nadzorowania depozytu oraz zapewnienia uczniowi dostępu do telefonu w nagłej sytuacji.
Czytaj więcej:
Od września w szkołach podstawowych zaczną obowiązywać nowe zasady korzystania przez uczniów z telefonów i innych urządzeń elektronicznych. Gdzie p...
Pro
Nauczyciel może wydać polecenie, ale nie odebrać telefon
Art. 98b ust. 4 prawa oświatowego przyznaje nauczycielowi prawo nakazania uczniowi odłożenia sprzętu do miejsca przechowywania. Ustawa nie daje mu jednak prawa do wyrwania telefonu z ręki ani zastosowania przymusu bezpośredniego. Za odmowę wykonania polecenia uczeń może otrzymać uwagę, upomnienie lub naganę. Możliwe będzie także wezwanie rodziców albo obniżenie oceny z zachowania, jeżeli przewiduje to statut szkoły.
Choć zakaz korzystania ze smartfonów w szkołach podstawowych oficjalnie wchodzi w życie od 1 września, w niektórych placówkach funkcjonuje już od kilku lat. Jak podaje Radio ZET, według Fundacji Dbam o Mój Zasięg takie ograniczenia obowiązują w ponad połowie placówek. W jaki sposób są egzekwowane? Według dyrektorów same kary nie wystarczą. Zabierając telefon, szkoła musi jednocześnie zapewnić uczniom inne możliwości spędzania czasu na przerwach, np. dostęp do sprzętu sportowego, biblioteki lub miejsc przeznaczonych do odpoczynku. Oprócz tego ważna jest edukacja dotycząca higieny cyfrowej oraz współpraca z rodzicami.
Czytaj więcej
Od 1 września edukacja zdrowotna będzie dla uczniów obowiązkowa - z wyjątkiem modułu o zdrowiu seksualnym. Ten pozostanie fakultatywny, dla chętny...