W 44 LO w Krakowie dyrektor szkoły, bez wiedzy rodziców, w czasie lekcji, wysłał niepełnoletniego ucznia do fryzjera. Powód? Chłopak przyszedł do szkoły z irokezem – co nie spodobało się nauczycielom. Jak donoszą media, podobno powiedział mu, że z taką fryzurą nie ma wstępu do szkoły. Chłopak włosy zgolił.

Reklama
Reklama

Gdy uczeń wrócił do domu, rodzice zawiadomili kuratorium oświaty w Krakowie. A pani kurator zawiadomiła miasto. Prezydent Krakowa Aleksander Misztalski napisał na platformie X, że jest tą sprawą „zbulwersowany i zszokowany”. Finalnie dyrektor szkoły został zawieszony.

Czytaj więcej

Rozliczenie dotacji podręcznikowej. Samorządy mają czas do 31 stycznia 2026

Małopolska kurator oświaty: Nie wolno naruszać praw ucznia

Krakowska historia jest jednym z elementów najnowszego podcastu „Szkoła na nowo”. O tym, co się wydarzyło opowiada nam Gabriela Olszowska, szefowa Kuratorium Oświaty w Krakowie, która określa całą sytuację jako „drastyczny przypadek”. – Rozliczając ucznia z obowiązku zachowania szacunku wobec drugiego człowieka, nie wolno naruszać jego praw. A tu takich naruszeń jest co najmniej kilka – o ile rzeczywiście takie zdarzenie i o takim przebiegu miało miejsce. Chłopiec powinien być na lekcjach – mówi Olszowska.

Czytaj więcej

Dodatkowe wsparcie dla uczniów z Ukrainy tylko do końca roku szkolnego

Z kolei Łukasz Korzeniowski, prawnik, specjalista prawa oświatowego, założyciel Stowarzyszenia Umarłych Statutów, który bada naruszenia przepisów prawa w szkolnych statutach, zwraca uwagę, że takie sytuacje jak ta w Krakowie są niedopuszczalne, bo poniżające dla ucznia. – Można tu też doszukiwać się naruszenia zasad etyki nauczyciela – mówi Korzeniowski. – Jeśli te zarzuty wobec dyrektora się potwierdzą, powinny zareagować odpowiednie organy. Natomiast nie ulega wątpliwości to, że tam jakaś taka quasi procedura była wszczęta, co wskazuje na to, że prawdopodobnie statut szkoły został napisany niezgodnie z prawem. Bo to finalnie spowodowało, że uczeń trafił na stołek u fryzjera – mówi Korzeniowski.

Czytaj więcej

Zakaz tatuaży i korepetycji bez zgody? Absurdy szkolnych statutów

Fryzura nie przeszkadza w przyswajaniu wiedzy

Z kolei poseł Marcin Józefaciuk, w przeszłości nauczyciel m.in. języka angielskiego i dyrektor szkoły, mówi, że nawet najdziwniejsza fryzura nie przeszkadza w przyswajaniu wiedzy. A jedyna niedozwolona fryzura to taka, która byłaby niebezpieczna np. podczas zajęć z przedmiotów zawodowych czy na lekcjach wf. – Najgorsze, co może być to ocenianie wyglądu ucznia z uwagi na to, jak wygląda, a nie co sobą reprezentuje – mówi Józefaciuk.

Czy sprawa wyglądu powinna być uregulowana prawnie? – Jeśli cokolwiek zaczyna się regulować systemowo, przestaje odpowiadać rzeczywistym potrzebom. Ja jestem bardziej za tym, żeby wypracować pewne wskazówki, dać szkołom podstawy prawne, żeby każda szkoła w granicach swojej autonomii mogła wypracować własne, zgodne z tymi wytycznymi rozwiązania  – podsumowuje Józefaciuk.

Czytaj więcej

Twoje dziecko jest ofiarą hejtu? Sprawdź, jakie kroki prawne możesz podjąć