Tylko 18,8 tys. ogłoszeń dotyczących pracy w IT opublikowano w II kwartale tego roku. To o 29 proc. mniej niż rok wcześniej i aż o 43 proc. mniej niż w pierwszych – wynika z analizy platformy rekrutacyjnej inhire.io, którą „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza.
Inhire.io zaznacza, że ten głęboki spadek w ujęciu kwartalnym wynikał nie tyle z gwałtownego załamania rynku pracy w IT w II kwartale, ile ze specyfiki publikacji ogłoszeń na początku 2023 r. W I kwartale liczba ofert pracy w IT wystrzeliła w statystykach platformy do prawie 32,9 tys. i była niemal o 10 tys. większa niż w końcówce 2022 r., gdy było dobrze widoczne spowolnienie w tej branży.
Czytaj więcej
Uwaga mediów skupia się na ofiarach AI, ale rozwój sztucznej inteligencji to także nowe możliwości kariery dla pracowników, którzy potrafią rozwija...
Michał Gąszczyk, prezes inhire.io, przypomina, że w komentarzu do raportu za I kw. zwracał uwagę, iż ten statystyczny wzrost wynikał z praktyk portali rekrutacyjnych. Publikując ogłoszenia dotyczące pracy zdalnej, portale wielokrotnie powtarzały oferty, przypisując je do wszystkich lokalizacji dostępnych w danym serwisie. Na początku roku liczba serwisów stosujących takie praktyki wzrosła, co sprawiało mylne wrażenie, że ofert jest więcej niż w rzeczywistości. – W II kwartale portale rekrutacyjne wróciły do swoich „normalnych praktyk” i wygląda na to, że znów widzimy realny obraz rynku – ocenia Gąszczyk.
Ten obraz nie jest zbyt optymistyczny dla kandydatów do pracy w IT, gdzie osłabienie koniunktury potwierdza nie tylko malejąca liczba ofert pracy (najmniejsza od dwóch lat), ale też spadek liczby firm, które publikują ogłoszenia. W II kwartale br. było ich 2680, czyli najmniej od II kw. 2020 r., gdy rynek pracy dotknął wybuch pandemii Covid-19. Pogorszenie koniunktury widać także w jakości ofert; do poziomu najniższego od ponad dwóch lat spadł odsetek ofert z jawnymi widełkami płacowymi (w II kw. podawano je tylko w 36 proc. ofert) i zmniejszył się udział ofert pracy zdalnej (do 68 proc.).
Jak wynika z danych inhire.io, osłabienie rynku rekrutacji w IT byłoby jeszcze bardziej widoczne, gdyby nie zwiększony napływ ofert pracy dla zagranicznych firm. Ich liczba wzrosła o jedną trzecią w skali roku do niespełna 4 proc. ogłoszeń. Wyniki II kw. potwierdzają, że zarówno krajowi, jak i zagraniczni pracodawcy poszukują głównie doświadczonych specjalistów – tzw. midów (49 proc. ofert) i seniorów (46 proc.). Na największy wybór propozycji pracy mogli liczyć w ostatnich miesiącach programiści backend i frontend oraz inżynierowie DevOps. Wśród języków oprogramowania pierwszą trójkę tworzyły zaś Java, Python i JavaScript.
Z danych Inhire.io wynika, że dwucyfrowe wzrosty średnich stawek w IT to już przeszłość. W II kw. nieco wzrosły (o ponad tysiąc złotych) płace juniorów, do ok. 10–11 tys. zł brutto miesięcznie. Z kolei spadek stawek dotknął część midów i seniorów. Ci pierwsi zarabiali w II kw. średnio nieco ponad 20 tys. zł miesięcznie, zaś seniorzy ok. 27 tys. Zanikają też różnice płac przy pracy zdalnej i stacjonarnej.
Jak zaznacza Kamil Tatol, prezes spółki Flying Bisons, choć inflacja zwiększa presję płacową, to zbiegła się z kryzysem, który coraz silniej, choć pośrednio jest odczuwalny w Polsce. – Szczególnie dotyka on firm IT, które pracują dla start-upów. Wiele spółek zaczęło zwalniać pracowników, co w pewien sposób balansuje trend zwiększających się kosztów – ocenia Tatol.