Socjolog: Mamy XXI wiek, a pracodawca szuka człowieka renesansu

Nasza praca zawodowa będzie się zmieniać i zapewne nie raz trzeba będzie się przekwalifikować, to na pewno warto zostać osobą, która podejmuje decyzje w zgodzie ze sobą i we własnym imieniu - mówi dr Iwona Bąbiak, socjolog, psycholog społeczny, wykładowca na Uniwersytecie WSB Merito Warszawa

Publikacja: 11.06.2024 12:48

dr Iwona Bąbiak, socjolog, psycholog społeczny, ekspert i wykładowca na Uniwersytecie WSB Merito War

dr Iwona Bąbiak, socjolog, psycholog społeczny, ekspert i wykładowca na Uniwersytecie WSB Merito Warszawa

Foto: archiwum prywatne

Zainteresowania, prognozy rynku pracy, moda, a może szukać niszy – czym kierować się dziś wybierając kierunek studiów?

Każda z tych opcji ma zarówno zalety, jak i jest obciążona ryzykiem. Ja jednak wskazałabym na zainteresowania. Nawet jeżeli one miałyby się zmienić za rok, dwa, to pamiętajmy, że decyzję podejmujemy dziś i to dziś ma nam odpowiadać nasz wybór. To przez najbliższe lata będziemy zgłębiać dany obszar wiedzy. Studia, które często dziś łączy się z pracą, wymagają silnej motywacji, zaangażowania i aktywności. Dobrze więc, jeżeli ta motywacja będzie płynęła z wewnątrz. Poza tym właśnie łączenie studiów z pracą oraz praktyczny wymiar zajęć dają szerokie możliwości weryfikacji tego, czy dany kierunek rzeczywiście nam odpowiada. Problem z kierowaniem się modą polega na tym, że decydując się na pięcioletnie czy nawet trzyletnie studia nie mamy gwarancji, że to co dziś jest na tzw. topie, będzie tam, kiedy student opuści uczelnię z dyplomem.

Zdarza się, że maturzyści nie zawsze potrafią określić, kim chcą być w przyszłości. Oferta uczelni jest bardzo szeroka, rynek pracy dynamiczny i nieprzewidywalny. Niektórym trudno jest podjąć decyzję dotyczącą ich przyszłości. Co doradzić młodemu człowiekowi, by potem nie żałował?

Najprościej mówiąc: dać mu możliwość szukania odpowiedzi. Pytanie „kim chcę być?” jest nieodzownym elementem pierwszych etapów dorosłości. Podobnie czuli się abiturienci wcześniejszych pokoleń, jednakże wtedy trochę wstyd było się do tego przyznać, bo „wszyscy inni wiedzieli, gdzie iść, bo rodzice mieli pewną wizję przyszłości swojego dziecka, od której trudno było uciec”, itd. W rezultacie, z uśmiechem na twarzy wielu młodych ludzi szło na „dobry kierunek” zupełnie bez przekonania, za to z przerażeniem, że klamka zapadła. Współczesne pokolenia charakteryzują się większą umiejętnością artykułowania swoich potrzeb. I bardzo dobrze. Studia to nie tylko wiedza zdobywana w czasie zajęć. To także nabywanie kompetencji społecznych, umiejętności prezentowania siebie i swojej wiedzy, przyjaźnie, kontakty, praktyki, inspiracje. Nabyte w tym czasie doświadczenia kształtują nasze potrzeby i oczekiwania, również związane z kierunkiem studiów. Czasem otwieramy pewne drzwi tylko po to, aby się przekonać, że droga za nimi nie jest dla nas, ale nie oznacza to, że nie warto było ich otwierać. Przynajmniej dowiadujemy się, w którym kierunku podążać. A to bardzo ważne w życiu. Chociaż nasza praca zawodowa będzie się zmieniać i zapewne nie raz trzeba będzie się przekwalifikować, to na pewno warto zostać osobą, która podejmuje decyzje w zgodzie ze sobą i we własnym imieniu. Dobrze jest wnikliwie zapoznać się z ofertą proponowaną przez poszczególne uczelnie. Można tam znaleźć wiele inspiracji. Pomocne może okazać się odwrócenie rozłożonych akcentów. Nie starajmy się myśleć, które z tych możliwych kierunków wydają się interesujące. Zamiast tego, skupmy się na zagadnieniu jakie obszary wiedzy, rynku nas interesują, lub po prostu co lubimy i zestawmy to z propozycjami uczelni. Przy tak dużej ofercie nie wyeliminuje to wszystkich wątpliwości, ale na pewno pomoże podjąć decyzję.

Dziś obserwujemy, że kiedyś obowiązujący podział na zapotrzebowanie w określonej branży tzw. umysłów ścisłych czy humanistycznych, bardzo się zaciera. Dzięki temu np. humanista już nie musi się obawiać, że będzie musiał wybierać tylko w określonych ofertach pracy. Możliwości się poszerzają, rynek staje się elastyczny.

Zgadza się. Nawet w firmach z sektora informatycznego odnajdujemy pracowników, którzy ukończyli kierunki humanistyczne m.in. filozofię czy językoznawstwo. To co może dziwić nas, nie dziwi już od lat menedżerów. Przyznają oni, że w dużej mierze firma jest w stanie nauczyć niedoświadczonego humanistę, często nawet bardzo technicznych obowiązków. Warunkiem koniecznym jest tu jednak wola uczenia się, otwartość na nowe doświadczenia i dobre umiejętności komunikacji. Dużo trudniej, jest nauczyć kogoś, kto ma bardzo ścisły umysł, kompetencji humanistycznych. Jest i druga strona medalu - kierunek, często mylnie kojarzony wyłącznie z wiedzą humanistyczną, jak psychologia (zaliczana do nauk społecznych), zawiera dużo zajęć o bardzo ścisłym charakterze. Osoby, które ją wybierają w przekonaniu, że ich problemy ze ścisłymi przedmiotami się skończyły, czeka niespodzianka. W programie zajęć odnajdą bowiem przedmioty ścisłe: ekonomię, statystykę, logikę, czy psychometrię – wszystkie niezbędne w pracy psychologa. Mamy XXI wiek, a rynek pracy, paradoksalnie, szuka człowieka renesansu.

Jaką opcję powinny rozważyć osoby, dla których najważniejsze są wysokie zarobki w przyszłości?

Jeżeli rozejrzymy się po rynku, to zobaczymy, że w każdej branży znajdą się osoby, które osiągają sukces finansowy. Pewne zawody wciąż kojarzą się z dużymi zarobkami, np. sektor IT, praca prawnika czy lekarza. Jednak niedawno nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak duże kwoty będą wpływać na konta osób tworzących treści internetowe, tzw. influencerów. I pewnie nie zdajemy sobie również sprawy z tego, jak szybko może nastąpić kolejna zmiana. Wybierając studia, określone przez nasze zainteresowania, przede wszystkim wkraczamy na ścieżkę nabywania doświadczeń i wiedzy, które będą fundamentem przyszłego profesjonalizmu. Późniejsza kariera nie zawsze musi być zgodna z wybranym kierunkiem, lecz wybrany kierunek na dobrej uczelni może przygotować nas na dynamiczne zmiany na rynku pracy.

Rynek pracy coraz bardziej otwiera się na zatrudnianie osób neuroróżnorodnych. Liczne badania pokazują, że takie osoby są wyposażone w cenione przez pracodawców umiejętności, np. są bardzo kreatywne, popełniają mniej błędów, są bardzo dokładne, lojalne. Ale muszą trafić do sprzyjającego im miejsca. Na co powinny zwracać uwagę osoby neuroatypowe przy wyborze swojej ścieżki edukacyjno-zawodowej?

Najważniejsze jest, by nie rezygnowały ze swoich marzeń ze względu na neouratypowość. Wiele osób je ma, chociaż nie każdy jest ich świadomy. Poza tym, np. w przypadku kompetencji społecznych, nie zawsze są one niezbędne, do tego by stać się ekspertem w swojej dziedzinie. To świetnie, jeśli lekarz oprócz rzetelnej wiedzy medycznej ma również szerokie kompetencje interpersonalne. Jednak gdybyśmy mieli wybierać, zapewne większość z nas wolałaby być leczona przez dr House’a niż lekarza, o którym można powiedzieć jedynie, że jest sympatyczny. Poziom wiedzy z zakresu pracy z osobami o bardzo różnych neuroatypowościach jest już zarówno na uczelniach jak w wielu innych organizacjach, znacznie wyższy niż kilka lat temu. Coraz więcej wykładowców i menedżerów wie jak najlepiej wykorzystać potencjał różnych jej form do osiągnięcia najlepszych rezultatów, czy to edukacyjnych, czy pracowniczych. Poza tym, w wielu dyscyplinach istnieją nisze, które mogą odpowiadać osobom z różną neuroatypowością. Z badań wiemy również, że wiele osób ze spektrum ADHD lub zespołem Aspergera z powodzeniem odnajduje się w pracy w dużych organizacjach. Często okazuje się, że to co może się wydawać deficytem w codziennym życiu, w dobrze dobranej pracy, okaże się atutem.

Już teraz widać, że studenci oczekują alternatywy dla kilkuletnich studiów wyższych. Być może uczelnie powinny prezentować kompleksowe ścieżki kształcenia obejmujące nie tylko studia wyższe, ale i w większym stopniu krótsze formy kształcenia np. szkolenia, kursy, studia podyplomowe?

Dziś szczególnie należy brać pod uwagę to, że w trakcie naszego życia zawodowego jeszcze nie raz możemy doświadczyć potrzeby przekwalifikowania się, a w związku z tym stanąć przed koniecznością doszkolenia się z zupełnie innej dziedziny. Dużo też zależy od specyfiki danego kierunku i od poziomu nauczania konkretnej uczelni. Program studiów może oferować, oprócz wiedzy przekazywanej na wykładach, również bardzo praktyczne zajęcia i pomoc w znalezieniu praktyk. Na Uniwersytecie WSB Merito Warszawa prowadzimy np. warsztaty z relacji interpersonalnych lub trening asertywności. Dobre studia, powinny oferować zarówno teorię, jak i dobrą praktykę. Kursy i szkolenia mogą stanowić alternatywę dla osób, które chcą zdobyć wiedzę lub doświadczenie w obrębie innych, interesujących je obszarów, a tym samym być pomocne w późniejszym przekwalifikowaniu się związanym z wymaganiami rynku pracy.

Analitycy rynku pracy podkreślają, że pracodawcy zwracają uwagę nie tylko na wykształcenie, ale także na kompetencje, które obejmują m.in. myślenie analityczne i kreatywne, umiejętności zarządzania zespołem i adaptacji do zmian, a także otwartość na nieustanną naukę, kompetencje w zakresie praktycznego korzystania z nowych technologii, w tym AI.  Jak w czasie studiów zdobywać cenione przez pracodawców umiejętności?

Pracodawcy bardzo cenią sobie także odpowiedzialność, umiejętności komunikacyjne. Niezależnie od wybranego kierunku studia dają możliwości rozwoju tych kompetencji. Warunkiem koniecznym jest jednak aktywność własna studenta, jego chęć brania udziału w zajęciach, nawiązywanie i utrzymywanie relacji z członkami grupy, wykładowcami, a także, coraz częściej, równoległe zdobywanie doświadczenia w miejscu pracy. Ukończenie studiów dla wielu pracodawców jest też przesłanką, przemawiającą za posiadaniem przez pracownika kompetencji, takich jak wytrwałość w wykonywaniu obowiązków, rzetelność czy umiejętność doprowadzania rozpoczętych zadań do końca. Wiele uczelni już teraz podnosi kompetencje wykładowców w obszarze technik pracy z grupą, aby jak najczęściej aktywizować i zachęcać studentów do wzajemnych interakcji w grupie, tym samym zwiększając szanse studentów na lepsze odnalezienie się w zespole pracowniczym.

Zainteresowania, prognozy rynku pracy, moda, a może szukać niszy – czym kierować się dziś wybierając kierunek studiów?

Każda z tych opcji ma zarówno zalety, jak i jest obciążona ryzykiem. Ja jednak wskazałabym na zainteresowania. Nawet jeżeli one miałyby się zmienić za rok, dwa, to pamiętajmy, że decyzję podejmujemy dziś i to dziś ma nam odpowiadać nasz wybór. To przez najbliższe lata będziemy zgłębiać dany obszar wiedzy. Studia, które często dziś łączy się z pracą, wymagają silnej motywacji, zaangażowania i aktywności. Dobrze więc, jeżeli ta motywacja będzie płynęła z wewnątrz. Poza tym właśnie łączenie studiów z pracą oraz praktyczny wymiar zajęć dają szerokie możliwości weryfikacji tego, czy dany kierunek rzeczywiście nam odpowiada. Problem z kierowaniem się modą polega na tym, że decydując się na pięcioletnie czy nawet trzyletnie studia nie mamy gwarancji, że to co dziś jest na tzw. topie, będzie tam, kiedy student opuści uczelnię z dyplomem.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rynek pracy
Rosji brakuje rąk do pracy. Putin wysyła dzieci do fabryk
Rynek pracy
Firmy ruszają na rekrutacyjne łowy, ale bez zwiększania zatrudnienia
Rynek pracy
Bezrobocie to już przeszłość. Czerwcowe dane najlepsze w historii
Rynek pracy
Zagraniczne firmy silniej wsparły polski rynek pracy w IT
Rynek pracy
Armia kusi kandydatów na targach pracy
Rynek pracy
Biznes ciągnie na uczelnie, bo na tym korzysta