Projekt został 2 czerwca skierowany do uzgodnień międzyresortowych, konsultacji społecznych i opiniowania.

Przyroda wraca do szkół

Jedną z najważniejszych zmian jest przywrócenie przedmiotu „przyroda”. Resort edukacji zdecydował, że nie będzie konieczne tworzenie odrębnej, licznej grupy nauczycieli specjalizujących się wyłącznie w tym przedmiocie.

Zgodnie z projektem kwalifikacje do jego nauczania uzyskają osoby, które ukończą studia lub studia podyplomowe w zakresie przyrody i posiadają przygotowanie pedagogiczne. Co istotne, zajęcia będą mogli prowadzić również nauczyciele biologii, geografii, fizyki i chemii posiadający już wymagane kwalifikacje zawodowe.

To rozwiązanie ma ułatwić szkołom organizację zajęć i ograniczyć ryzyko braków kadrowych, szczególnie w mniejszych miejscowościach.

Czytaj więcej

Od 2026 roku kolejne zmiany w szkołach. Lekcje z tego przedmiotu dłuższe niż 45 minut?

Edukacja zdrowotna z nowymi nauczycielami

Znacznie szerszy katalog uprawnionych pedagogów obejmie nowy obowiązkowy przedmiot – edukację zdrowotną. Ministerstwo zdecydowało, że oprócz nauczycieli posiadających kwalifikacje do prowadzenia tego przedmiotu będą mogli go uczyć również nauczyciele edukacji dla bezpieczeństwa oraz kształcenia obronnego.

Szczególne zainteresowanie budzi część dotycząca zdrowia seksualnego. W tym przypadku wymagania będą bardziej restrykcyjne. Edukację zdrowotną w zakresie zdrowia seksualnego będą mogli prowadzić nauczyciele posiadający kwalifikacje do nauczania edukacji zdrowotnej według dotychczasowych przepisów, a także nauczyciele wychowania do życia w rodzinie.

Resort podkreśla tym samym ciągłość kompetencji osób, które od lat prowadziły zajęcia związane z rozwojem człowieka, relacjami i zdrowiem reprodukcyjnym.

Czytaj więcej

MEN zmienia zasady. Edukacja zdrowotna obowiązkowa, „zdrowie seksualne” fakultatywne

Historia i WOS przepustką do edukacji obywatelskiej

Projekt rozporządzenia doprecyzowuje również zasady dotyczące edukacji obywatelskiej. Nowy przedmiot będą mogli prowadzić nauczyciele historii oraz wiedzy o społeczeństwie.

To rozwiązanie było oczekiwane przez środowisko szkolne, ponieważ właśnie te grupy nauczycieli posiadają największe doświadczenie w przekazywaniu wiedzy o funkcjonowaniu państwa, demokracji, prawach obywatelskich i życiu publicznym.

Następca techniki bez rewolucji kadrowej

Podobną logikę przyjęto przy tworzeniu zajęć praktyczno-technicznych. Przedmiot będą mogli prowadzić nauczyciele techniki, a także osoby, które ukończą odpowiednie studia lub studia podyplomowe i posiadają przygotowanie pedagogiczne.

Oznacza to, że większość szkół nie będzie musiała poszukiwać nowych specjalistów, lecz wykorzysta potencjał obecnej kadry.

Zmiany także dla szkół polskich za granicą

Nowe przepisy obejmą również szkolnictwo polonijne. Ministerstwo rozszerza katalog osób mogących pracować w szkołach polskich za granicą oraz w oddziałach dziecięcych dla najmłodszych uczniów.

Uprawnienia uzyskają absolwenci kierunków związanych z nauczaniem języka polskiego jako obcego, pod warunkiem posiadania przygotowania pedagogicznego. To odpowiedź na rosnące potrzeby polskich szkół działających poza granicami kraju, które od lat zmagają się z niedoborem wykwalifikowanych nauczycieli.

Czytaj więcej

Szkoła według „Kompasu jutra”. Nowa podstawa programowa podpisana

MEN stawia na elastyczność

Analizując projekt rozporządzenia, można zauważyć, że resort edukacji postawił przede wszystkim na wykorzystanie już istniejących zasobów kadrowych.

Takie rozwiązanie ma ułatwić wdrożenie reformy programowej i ograniczyć problemy kadrowe, które mogłyby pojawić się wraz z uruchomieniem nowych zajęć od września 2026 roku.

Projekt rozporządzenia przewiduje, że nowe przepisy wejdą w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. Zanim jednak to nastąpi, dokument przejdzie jeszcze etap konsultacji i opiniowania. To właśnie wtedy środowiska nauczycielskie i eksperci będą mogli zgłaszać swoje uwagi do proponowanych rozwiązań.

Tekst powstał we współpracy z Wydawnictwami Szkolnymi i Pedagogicznymi SA