Pozycja w rankingach jest szczególnie ważna dla prestiżowych szkół średnich. Bywa, że obawiając się o wyniki matur proponuje się uczniom zaliczenie szkoły w zamian za obietnicę, ze nie przystąpią do matury. Dżentelmeńska umowa?
– Nie nazwałbym tego dżentelmeńską umową. W prawie oświatowym nie ma czegoś takiego jak dopuszczenie czy niedopuszczenie do matury. Jeśli uczeń ukończył szkołę średnią, ma prawo w dowolnym momencie przystąpić do egzaminu dojrzałości – mówi Łukasz Korzeniowski, prawnik związany ze Stowarzyszeniem Umarłych Statutów. Organizacja ta od lat śledzi absurdy prawne w edukacji. – Ale niestety, takich propozycji w polskich szkołach jest sporo. W mojej ocenie takie zachowanie narusza zasady etyki zawodowej – dodaje.
Ekspert zaznaczył jednak, że taka sytuacja wynika nie tylko z walki o miejsce w rankingu, ale także z tego, ze szkoły są z osiąganych wyników rozliczane.
Czytaj więcej
Szykują się zmiany dla maturzystów, w tym tegorocznych. Chodzi między innymi o ułatwienia dla cho...
W szkolnych statutach nie brakuje absurdalnych zapisów i naruszeń prawa
Prawnik mówił też o tym, że dzieci są coraz bardziej świadome swoich praw. Szkoły także częściej uważają na to, co zapisują w szkolnych regulaminach. I coraz mniej jest w nich takich absurdalnych zapisów jak „zakaz przebywania bez opieki rodziców” po godz. 22 czy „zakaz współżycia między uczniami”. Choć, jak pokazuje ostatnia edycja konkursu „Statutowy Absurd Roku” są statutu szkolne zawierające zapis mówiący o tym, że ofiarę klasowego hejtu można dodatkowo ukarać obniżoną oceną z zachowania.