Reklama

PiS broni mundurków i namawia Hall do dymisji

Sejm ma głosować w piątek w sprawie zniesienia obowiązkowych strojów dla uczniów

Publikacja: 12.06.2008 06:23

Posłanka Platformy Obywatelskiej Domicela Kopaczewska pojawiła się wczoraj w Sejmie w szkolnym mundurku – białej bluzce i ciemnej kamizelce. – Mój strój nie jest przypadkowy. Jestem ubrana w mundurek szkoły w województwie kujawsko-pomorskim, aby pokazać, że noszenia jednolitych strojów nie trzeba narzucać – zwróciła się do kolegów w poselskich ławach.

Po czym przedstawiła projekt zmian w ustawie o systemie oświaty. Dokument powstał na podstawie propozycji zgłoszonych przez PO, PiS, LiD oraz rząd. I chociaż mówi o wielu zmianach w oświacie (np. wspomaganiu nauki dzieci polskich emigrantów, zniesieniu obowiązku ograniczania się szkół do wyboru trzech podręczników), to wczorajszą dyskusję w Sejmie zdominował zapis o zniesieniu obowiązkowych mundurków.

O ich wprowadzeniu decydowaliby rodzice, uczniowie i dyrektor szkoły. – A jeśli nie zdecydują się na jednolity strój, to szkoła ma zapisać w statucie, że na jej terenie obowiązuje godny ubiór – relacjonowała Kopaczewska.

Poparł ją Cezary Urban z PO, dyrektor XIII LO w Szczecinie: – Od kilku lat mamy w szkole jednolite stroje i mimo wprowadzanych zmian pozostaną. Ale uważam, że nie można nakazać bycia dumnym ze swojej szkoły. A taką dumę wyraża mundurek.

– O co chodzi? Ubiór posłanki sprawozdawczyni świadczy o zaletach tego stroju. Poseł Urban też twierdzi, że strój się sprawdza. Po co więc go kwestionować? – dopytywał Sławomir Kłosowski, poseł PiS, były wiceminister edukacji.

Reklama
Reklama

Na to Artur Ostrowski z Klubu Poselskiego Lewica przypomniał, że mundurki wprowadziła Liga Polskich Rodzin i Roman Giertych, a część PiS była za tym, by decydowała rada rodziców. – To lewica pierwsza mówiła o całkowitym zniesieniu mundurków. Szkoda, że dziś cała PO nie przyszła w mundurkach, bo chcecie i nie chcecie ich zniesienia – mówił Ostrowski. Posłowie opozycji krytykowali, że na debacie nie ma minister Katarzyny Hall. A tyle ważnych zmian szykuje się w oświacie. Resort reprezentowała wiceminister Krystyna Szumilas.

Bożena Kotkowska z SDPL-NL stwierdziła: – Wypadałoby, żeby minister Hall honorowo podała się do dymisji, jeśli nie chce pracować.

Te słowa spowodowały, że do rozważenia dymisji licznie namawiali posłowie PiS. – Minister ciągle brakuje. To lekceważenie posłów, którzy debatują nad ustawami – mówiła „Rz” Anna Zalewska z PiS.

– W czasie sejmowej debaty minister była na posiedzeniu rządu – wyjaśnia Barbara Milewska z Biura Prasowego MEN.

Głosowanie nad zmianami w ustawie o systemie oświaty ma się odbyć w piątek. PiS zapowiedział, że jej nie poprze, jeśli nie zostaną uwzględnione ich poprawki. A partia chce zachowania mundurków i powołania ośrodków wsparcia wychowawczego dla gimnazjalistów, którzy sprawiają problemy.

Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Edukacja
Komisja Etyki Reklamy: Zniżki w sklepach za oceny na świadectwie to nieetyczne praktyki
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama