Rozsądny, ale z dziecięcą ciekawością świata, wytrwały, ale z głową pełną zwariowanych pomysłów, posiadający rekomendacje profesorów, ale niebojący się dokonać więcej niż oni – takich młodych badaczy poszukują doświadczeni profesorowie do pracy przy międzynarodowych projektach badawczych.
Ośmiu naukowców otrzymało właśnie ponad 34 mln zł z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (FNP) na utworzenie – w ramach programu Międzynarodowe Projekty Doktoranckie – szkół doktoranckich dla młodych uczonych.
Przy ośmiu projektach zatrudnionych będzie w sumie 100 doktorantów.
– Będziemy ich teraz poszukiwać przez ogłoszenia w prasie polskiej i zagranicznej oraz na stronach internetowych poświęconych nauce – zapowiada prof. Jarosław Marszałek z Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Prof. Marszałek koordynuje projekt „Biomolekularna chemia: interdyscyplinarne podejście do badania zależności struktura – funkcja białek”. Poszukuje dziesięciu osób do pracy.
– Zajmujemy się białkami, które są niezbędne do przeżycia komórki i powiązane z występowaniem różnych chorób – opowiada naukowiec. – Liczymy na to, że zdobędziemy wiedzę, która np. umożliwi lekarzom zrozumienie, dlaczego mutacja w danym białku powoduje schorzenie.
Profesorowie potrzebują osób mających zadatki na dobrych badaczy. – Najważniejszy jest entuzjazm – sądzi prof. Marszałek. – To cecha rzadko spotykana, a gwarantuje, że w miarę upływu czasu badacz, zamiast być coraz bardziej zmęczony i znudzony tym, co robi, będzie coraz bardziej zainteresowany – wyjaśnia.
Dodaje, że dobry badacz musi też mieć tzw. zdrowy rozsądek. – Absolutnie nie może mieć skłonności do tworzenia spiskowych teorii – podkreśla profesor. – Ważna jest też umiejętność koncentracji. Nie można jedną ręką trzymać komórki przy uchu i rozmawiać, a drugą robić eksperyment.
Każdy z młodych naukowców dostanie stypendium w wysokości 4,5 tys. zł miesięcznie (zwykłe doktoranckie wynosi ok. 1 tys. zł). Każdy też będzie prowadził część badań za granicą.
Dziesięciu, którzy zostaną zaangażowani do projektu „Od genomu do fenotypu – kompleksowe podejście do genomiki funkcjonalnej”, będzie mogło wyjechać do Kanady, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii.
– Będą pracować nad rozszyfrowywaniem, za co odpowiedzialne są geny. Jeśli lepiej je poznamy, to możemy pomyśleć o nowych terapiach – opowiada koordynator projektu prof. Artur Jarmołowski z Wydziału Biologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Chciałby mieć w swym zespole młodych ciekawych świata. – Oczywiście pracowitość jest ważna, ale bez takiej dziecięcej ciekawości niewiele da – mówi.
Każdy naukowiec szua też osób z konkretnych dziedzin. Na przykład dr hab. Sławomir Zadrożny z Instytutu Badań Systemowych PAN w Warszawie do projektu „Obliczenia inteligentne” potrzebuje przede wszystkim informatyków, matematyków, bioinformatyków. Miejsc jest 15.
– Można powiedzieć, że pracujemy nad sztuczną inteligencją – zdradza Zadrożny. – Bo inteligencja obliczeniowa to próba uwzględnienia w obliczeniach sposobu rozumienia rzeczywistości przez człowieka.
Na ogłoszenia naukowców mogą odpowiadać osoby po studiach magisterskich. Powinny spełniać kryteria rekrutacji podane przez FNP (m.in. wysoka średnia ocen ze studiów, dobra nota z dyplomu, doświadczenie zagraniczne).
Profesorowie mogą dodać też własne wymagania. – Będziemy chcieli, by kandydat przedstawił pięciominutową prezentację w języku angielskim o wykonanej pracy badawczej. Może to być praca magisterska – zapowiada prof. Marszałek.
Dla młodych ludzi międzynarodowe projekty to szansa na rozpoczęcie kariery naukowej zupełnie innej niż ich naukowych opiekunów.
– Kończyłem doktorat w strasznych latach 80. Do laboratorium przyjeżdżali koledzy z zagranicy i szmuglowali odczynniki, byśmy mogli przeprowadzać eksperymenty – wspomina prof. Jarmołowski. – Teraz młodzi mają otwarte okno na świat.
Profesorowie mają nadzieję, że wysokie stypendia z FNP pozwolą im zatrzymać najlepszych w polskich laboratoriach. – Doktoranci na całym świecie są napędem nauki – zaznacza prof. Marszałek. – Każde pokolenie myśli trochę inaczej. I tak jak nie można robić filmu bez młodych reżyserów czy aktorów, tak samo nie można rozwijać nauki bez młodych naukowców.
Prof. Jarmołowski: – Jeśli w laboratorium nie ma dobrych doktorantów, to ono umiera. Znam takie miejsca, gdzie jest pięciu świetnych profesorów, ale oni działają jak w letargu. Młode umysły stymulują. Jeśli przychodzi do mnie doktorant z pytaniami, to – nieważne w jakim jestem humorze – muszę prowadzić z nim dyskusję i to mnie uskrzydla. Dzięki temu wciąż jestem młody duchem.
Program FNP jest dofinansowywany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
[i]Więcej o programie MPD
[link=http://www.fnp.org.pl]www.fnp.org.pl[/link][/i]