Szkoły wyższe funkcjonują w coraz trudniejszych warunkach

Uczelnie mierzą się obecnie z wieloma wyzwaniami. Pandemia, wojna w Ukrainie, sytuacja gospodarcza, wdrażanie zmian wynikających z reformy nauki i szkolnictwa wyższego, zmiany demograficzne i inne podejście młodych ludzi do procesu kształcenia – rektorzy starają się podejmować kroki, by uczelnie mogły normalnie funkcjonować i jednocześnie odpowiadać na wyzwania otoczenia.

Publikacja: 07.11.2022 09:00

shutterstock

shutterstock

Robimy wszystko, aby zminimalizować dla uczelni negatywne skutki tego, co się dzieje wokół nas – mówi prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej.

Wyzwania są ogromne

Jednym z obecnych wyzwań dla uczelni jest wzrost cen prądu i utrzymania całej infrastruktury. W obliczu tej sytuacji wiele uczelni odkłada plany inwestycyjne i skupia się na bieżących potrzebach. Zarządzający szukają przede wszystkim rozwiązań, które wpłyną na ograniczenie kosztów prądu, ciepła i wody. Politechnika Łódzka zainstalowała energooszczędne i inteligentnie sterowane oświetlenie w jednym z kampusów, instaluje głowice do sterowania strumieniem ciepła, zmienia oświetlenia korytarzy na takie z czujnikami ruchu, rozważa instalację kolejnych ogniw fotowoltaicznych. – Szacujemy, że te działania obniżą o około 10 proc. zużycie energii elektrycznej i o 20 proc. energii cieplnej – mówi rektor.

Dla Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, która zużywa rocznie około 40 tys. MWh, skok cen prądu także jest ogromnym wyzwaniem. – Nie możemy zrezygnować z kształcenia, skrócić go lub odwołać. Nie możemy też radykalnie ograniczać prac prowadzonych na aparaturze naukowo-badawczej. Zajęcia praktyczne, w laboratoriach, w terenie są kluczowe dla uzyskania efektów kształcenia. Wprowadzenie takich ograniczeń prowadziłoby do zaniechania czy poważnego ograniczenia badań naukowych i dydaktyki – mówi prof. Jerzy Lis, rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Zdaniem prof. Andrzeja Sokali, rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, oprócz inflacji, która zagraża płynności finansowej uczelni, szkoły wyższe stoją przed jeszcze jednym wyzwaniem – związanym z pauperyzacją środowisk akademickich, wynikającą z braku dostatecznego wzrostu subwencji. – Bez zdecydowanej interwencji państwa podjęte przez zarządzających uczelnią środki zaradcze mogą stanowić działania nieco niwelujące skutki tych procesów, ale ich nie zlikwidują – mówi prof. Sokala. Uczelnia na razie nie planuje nauczania zdalnego, ale jak podkreśla rektor, nie jest to wykluczone, jeśli sytuacja finansowa będzie zła. – Podjęliśmy obecnie decyzje o wydłużeniu przerwy świątecznej, ferii zimowych i semestru letniego po to, aby jak najmniej korzystać z budynków w okresie grzewczym i jednocześnie nie obniżać poziomu kształcenia –mówi rektor UMK.

Prof. dr hab. Waldemar Tarczyński, rektor Uniwersytetu Szczecińskiego, prognozuje, że jego uczelnia w tym roku nie odczuje poważniejszych zmian, ale kolejny rok może być wyzwaniem. – Działania oszczędnościowe, które już podjęliśmy, oraz nasza w miarę nowoczesna infrastruktura sprawiają, że powinniśmy ten rok kalendarzowy zakończyć nieznacznym plusem, natomiast przyszły rok będzie na pewno prawdziwym wyzwaniem i zarówno wojna w Ukrainie, jak i inflacja istotnie wpłyną na funkcjonowanie uczelni. Musimy jeszcze uwzględnić w budżecie wydatki związane z nową płacą minimalną – mówi rektor US.

Władze Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu także przygotowały plan oszczędnościowy.

– Przewidujemy m.in. obniżenie temperatury centralnego ogrzewania, w szczególności po godzinach pracy oraz w dni wolne od zajęć i pracy, dodatkowe obniżenie temperatury w ciągach komunikacyjnych, organizację zajęć dydaktycznych pozwalającą na racjonalizację wykorzystania nośników energii, ograniczenie iluminacji budynków i oświetlenia terenu oraz obniżenie temperatury wody użytkowej. Będziemy ograniczać środki na promocję, rozmaite wydarzenia, starając się, by nie traciła na tym dydaktyka i badania naukowe. Obawiam się jednak, że przy zapowiadanym utrzymaniu stałego poziomu subwencji żadne oszczędności nie uchronią uniwersytetu przed stratą finansową. Nie tylko taką, także ludzką: zapowiadane podwyżki nie rekompensują skutków inflacji, mierzymy się zatem z problemem odchodzenia pracowników – nie tylko zdolnych naukowców, ale także sprawnych, kompetentnych pracowników administracji – mówi prof. Bogumiła Kaniewska, rektorka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Uczelnie muszą stawiać na elastyczność i różnorodność

Sytuacja gospodarcza i geopolityczna to niejedyne wyzwania, z jakimi mierzy się środowisko akademickie. Wyzwaniem jest także dynamicznie zmieniający się rynek pracy, z roku na rok spadająca liczba studentów. – Mieliśmy w Polsce już niemal 2 mln studentów (2005/2006 – młodzież urodzona w latach wyżu demograficznego), od tego czasu ta liczba systematycznie spada. Myślę, że już jesteśmy w fazie stabilizacji. Młodzież chce się kształcić, dyplomy inżynierskie są w cenie – większe zagrożenie widzę dla studiów drugiego stopnia – mówi prof. Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej.

Jednak, jak podkreślają władze uczelni, zmieniło się podejście młodych ludzi do kształcenia i szkoły wyższe muszą na te zmiany szybko reagować.

– Nasza tegoroczna rekrutacja była jedną z najbardziej udanych w ostatnich latach. Widzimy, że z roku na rok maleje liczba studentów, ale jest to konsekwencją uwarunkowań demograficznych. Mniej osób przystępuje co roku do matury, a co za tym idzie – mniej rozpoczyna studia. Liczba studentów nas zatem nie niepokoi. Jesteśmy uczelnią o charakterze badawczym, co w praktyce oznacza, że w pierwszej kolejności stawiamy na jakość badań i także kształcenia, więc zmniejszająca się liczba studentów nie jest dla nas zagrożeniem. Myślimy o tym raczej w kategoriach korzyści dla społeczności, która będzie mogła podnosić jakość badań i nauki – mówi rektor Akademii Górniczo-Hutniczej. I podkreśla, że uczelnia, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rynku, studentów, modyfikuje programy kształcenia we współpracy z przemysłem, by jak najlepiej przygotować absolwentów do pracy. – Dziś studenci, szczególnie po czasie pandemii, oczekują od uczelni większej elastyczności w zakresie kształcenia. To często ludzie pracujący, dla których studia są równorzędne z pracą, musimy to uwzględniać – dodaje prof. Lis.

Rektor Politechniki Łódzkiej prof. Jóźwik podkreśla, że uczelnia rozwija koncepcję kształcenia opartego na wyzwaniach i przyznawaniu mikrokwalifikacji, bo dziś kluczowa jest możliwość szybkiego dostosowania się do zmian rynku pracy.

Na brak chętnych nie narzeka też Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. – Pomimo pogłębiającego się niżu demograficznego, trudnej sytuacji postpandemicznej, zwiększenia ruchów migracyjnych młodzieży, widocznego spadku zainteresowania kształceniem na studiach II stopnia wyniki tegorocznej rekrutacji kandydatów są satysfakcjonujące dla naszej uczelni. Naukę na pierwszym roku studiów rozpoczęło blisko 7000 nowych studentów. Mimo trudności, z którymi się mierzymy, nadal mamy siłę, by podejmować działania badawcze i dydaktyczne, które stanowią nadrzędną wartość wspólnoty uniwersyteckiej, a także sportowe i kulturalne, pozwalające rozwijać indywidualne pasje oraz działania społeczne i charytatywne – mówi prof. Radosław Dobrowolski, rektor UMCS.

Władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu obawiają się, że w dłuższej perspektywie, przy kryzysie trwającym wiele lat, liczba studentów będzie maleć.

– Młodzi ludzie chcą jak najszybciej zacząć pracę zarobkową. Do rzadkości należą tzw. wieczni studenci, których było wielu jeszcze w latach 90. Uczelnie muszą się z tym liczyć, dostosowując swoje programy nauczania do potrzeb rynku. Model kształcenia w uczelni powinien być bardziej otwarty i inkluzywny niż do tej pory, a kierunki studiów – komplementarne i elastyczne, odpowiednio szybko reagujące na zmieniające się warunki i uwzględniające preferencje studentów i potrzeby pracodawców – dodaje prof. Andrzej Sokala. Podobnego zdania jest rektorka UAM. – Liczba kandydatów biorących udział w tegorocznej rekrutacji w naszej uczelni była wyższa niż w ubiegłym roku, nie wykluczam jednak, że ubożenie społeczeństwa sprawi, że wielu osób nie będzie stać na studia, na utrzymanie się w Poznaniu – mówi prof. Kaniewska.

Konsekwencja i systematyczność prowadzą do sukcesu

Władze uczelni zachęcają młodych ludzi do zdobywania wykształcenia i podpowiadają, by przy wyborze swojej ścieżki kierowali się przede wszystkim zainteresowaniami, wzięli pod uwagę także swoje predyspozycje, talent. Dobrze jest też śledzić trendy i prognozy ekspertów dotyczące rynku pracy, który dzięki rozwojowi technologii jest niezwykle dynamiczny. Z doświadczenia Biura Karier UAM wynika, że studenci oczekują od uczelni m.in. wsparcia w zakresie szeroko pojętego rozwoju – planowania kariery, informacji na temat kompetencji poszukiwanych i cenionych na rynku pracy, metod poszukiwania pracy/staży/praktyk.

– Najważniejsza rada jest taka, żeby młodzi ludzie mieli marzenia i starali się je realizować, bo wtedy będą spełnieni i staną się kołem zamachowym naszego przyszłego rozwoju społeczno-gospodarczego. Ważna jest też konsekwencja i systematyczność, bo to są dwie cechy, które prowadzą do sukcesu – dodaje prof. Waldemar Tarczyński, rektor Uniwersytetu Szczecińskiego.

—a.u.

Uczelnie wyższe
Jak zatrzymać młodych lekarzy w Polsce?
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Uczelnie wyższe
Warto uczyć się chemii. Bez niej nie byłoby smartfonów
Uczelnie wyższe
Rektorzy o swoich uczelniach
Uczelnie wyższe
Ważą się losy nowych kierunków medycznych. Czy studenci trafią na bruk
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Uczelnie wyższe
Ruszają kontrole kierunków lekarskich. MNiSW nie wyklucza zamknięcia części z nich