Dziwna presja MEiN na milion laptopów dla szkół

Siedmiodniowe konsultacje bez uwzględnienia uwag, brak rozmów z firmami IT i szkołami - minister edukacji pod koniec ubiegłego roku w pośpiechu wydał nowe rozporządzenie w sprawie minimalnych wymogów dla sprzętu komputerowego dla szkół.

Publikacja: 16.01.2023 13:05

Nie wiadomo, ile będą kosztowały laptopy dla szkół. Pieniądze na nie miały być z KPO

Nie wiadomo, ile będą kosztowały laptopy dla szkół. Pieniądze na nie miały być z KPO

Foto: adobe stock

„Polski system oświaty czeka w najbliższych latach kompleksowa transformacja cyfrowa, z którą wiąże się zakup dużej ilości niezbędnego sprzętu komputerowego” - tak minister edukacji i nauk uzasadniał projekt nowelizacji rozporządzenia, który w błyskawicznym tempie wszedł w życie pod koniec ubiegłego roku. Chodzi o rozporządzenie w sprawie podstawowych warunków niezbędnych do realizacji przez szkoły i nauczycieli zadań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych oraz programów nauczania, którego projekt (osobą odpowiedzialną za projekt jest minister Przemysław Czarnek) został opublikowany na początku grudnia ubiegłego roku. Resort edukacji zakreślił zaledwie siedem dni na zgłaszanie uwag. W uzasadnieniu do projektu wskazano ponadto, że rozporządzenie ma priorytetowy charakter i musi wejść w życie dzień po jego ogłoszeniu.

Skrócenie obowiązkowego terminu 14-dniowego do jednego dnia stosuje się w wyjątkowych sytuacjach. Resort wyjaśnił ów pośpiech „koniecznością pilnego przygotowania i ogłoszenia postępowania przetargowego na zakup przenośnych komputerów dla uczniów i nauczycieli, dla którego minimalne wymagania, określone w załączniku do projektowanego rozporządzenia, będą stanowiły podstawę do przygotowania opisu przedmiotu zamówienia”, dodając, że „Opóźnienie w ogłoszeniu postępowania przetargowego może skutkować niedotrzymaniem terminu realizacji inwestycji wskazanego w KPO”.

Rozporządzenie weszło w życie 28 grudnia ubr. Projekt, jak wskazano, nie będzie finansowany z budżetu państwa (choć do dziś środków z KPO Polska nie otrzymała). 

Ile rząd na to przeznaczy?

Cyfrowe inwestycje z KPO zakładają zakup nowych laptopów do dyspozycji nauczycieli – co najmniej 465 tys. sztuk, i uczniów – co najmniej 735 tys., wyposażenie sal lekcyjnych w połączenie z siecią LAN – co najmniej 100 tys. sal, utworzenie laboratoriów Sztucznej Inteligencji (AI) oraz nauki, techniki, inżynierii i matematyki (STEM) w szkołach i innych instytucjach edukacyjnych – co najmniej 16 tys. a także cyfryzację systemu egzaminacyjnego. W Ocenie Skutków Regulacji nie podano kosztów tego przedsięwzięcia.

Resort twierdzi, że „Lista sprzętu komputerowego określonego w załączniku do projektowanym rozporządzeniu została skonstruowana, biorąc pod uwagę popularność określonych kategorii sprzętu w szkołach, oraz działania planowane w ramach KPO. Minimalne wymagania określone w załączniku były konstruowane w dialogu z branżą IT i na podstawie danych otrzymanych ze szkół i placówek oświatowych” - czytamy w uzasadnieniu.

Ale zdaniem Konfederacji Lewiatana to nieprawda. - Dla Konfederacji Lewiatan zaskoczeniem była publikacja projektu rozporządzenia bez wcześniejszych rozmów z sektorem IT i edtech. Zgłaszaliśmy zainteresowanie tym przedsięwzięciem wiele miesięcy przed publikacją dokumentu, wskazując jak istotna jest to inwestycja dla sektora edukacji i podkreślając konieczność zaangażowania dostawców w wypracowanie optymalnego zakresu, ale także warunków realizacji tej inwestycji. Nie tylko Lewiatan i firmy w nim zrzeszone nie były wcześniej poinformowane o planach MEiN odnośnie treści rozporządzenia i planowanego zakresu zakupów , ale także inne organizacje reprezentujące ten sektor, z którymi mamy kontakt. Zatem ewentualne wcześniejsze konsultacje – jeśli się odbywały – to poza środowiskiem reprezentującym firmy IT i te z sektora edtech - mówi nam Małgorzata Lelińska, dyrektorka Departamentu Funduszy Unijnych i Edukacji Cyfrowej oraz koordynatorka prac Rady ds. EdTech w Lewiatanie.

Zignorowano uwagi do projektu rozporządzenia

Uwagi zgłoszone przez Radę ds. EdTech działającą w Konfederacji Lewiatan nie zostały przyjęte. - Nie znamy jednak przyczyn ani uzasadnienia ze strony MEiN - dodaje Lelińska podkreślając, że „projekt jest dostępny na stronie Rządowego Centrum Legislacji, ale jak dotąd nie zostały uzupełnione stanowiska zgłoszone w ramach konsultacji ani odniesienie do zgłoszonych uwag”. Nie wiadomo więc kto, poza Lewiatanem zgłaszał uwagi do projektu, który już wszedł w życie. A wysłano go do aż 37 podmiotów.

Unia Metropolii Polskich w odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej” przyznaje, że projekt rozporządzenia  – do zapoznania się – otrzymała 25 listopada. Był on opiniowany w ramach prac Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego przez Zespół Edukacji, Kultury i Sportu, dopiero na posiedzeniu 13 grudnia 2022 r.

„Generalnie cała strona samorządowa przedstawiła sporo uwag i pytań głównie do załącznika, który ustanawia minimalne standardy dla sprzętu komputerowego w szkołach. Wyczuwalna też była presja ze strony rządowej, aby projekt był szybko i pozytywnie zaopiniowany. Zdziwiło nas to” - odpowiada na nasze pytania UMP. 

Dlatego organizacje samorządowe miały tak wiele wątpliwości do projektu?

Jak wylicza Unia, prawdopodobne jest, że samorządy będą zobowiązane do stosowania „minimalnych standardów” przy zakupie sprzętu niż rząd.

„Zwróciliśmy także uwagę na fakt, że dokument jest przeregulowany. Szczegółowo określa kwestie wymaganego okresu gwarancyjnego, czasu reakcji na zgłoszenia czy czasu naprawy – to naszym zdaniem jest zbyteczne na poziomie rozporządzenia. Takie szczegóły określa się (i dostosowuje do własnych czyli samorządu lub konkretnej szkoły -  potrzeb) na poziomie ogłoszeń przetargowych. Dodatkowo tego typu zapisy zdają się wykraczać poza zakres delegacji ustawowej do wydania rozporządzenia” - wylicza UMP.  Tym bardziej, że dwa programy rządowe - np. „Aktywna Tablica” i  „Laboratoria Przyszłości” - MEiN realizuje według innych zasad: możliwości zakupów ograniczono konkretnym katalogiem wyposażenia bez wymagań technicznych i obsługi.

Sprzęt komputerowy według wytycznych nowego rozporządzenia MEiN ma być dostarczony do szkół w nowym roku szkolnym. Czy resort konsultował potrzeby ze szkołami? Okazuje się, że pyta je dopiero teraz.

- Dyrektorzy jednostek oświatowych mieli wypełnić ankiety na platformie Systemu Informacji Oświatowej na temat zapotrzebowania na sprzęt komputerowy. Proces zbierania informacji nie został jeszcze zakończony - ankiety są aktywne do 13 stycznia 2023 roku - informuje nas Sandra Hajduk, rzeczniczka UM Katowice. 

Ministerstwo edukacji i nauki od początku grudnia, mimo ponagleń i przypomnień, nie odpowiedziało na żadne z pytań „Rzeczpospolitej” w tej sprawie. Odpowiedź pojawiła się dopiero po publikacji artykułu. Zamieszczamy ją poniżej. 

Czytaj więcej

MEiN tłumaczy sprawę zakupu miliona laptopów do szkół

„Polski system oświaty czeka w najbliższych latach kompleksowa transformacja cyfrowa, z którą wiąże się zakup dużej ilości niezbędnego sprzętu komputerowego” - tak minister edukacji i nauk uzasadniał projekt nowelizacji rozporządzenia, który w błyskawicznym tempie wszedł w życie pod koniec ubiegłego roku. Chodzi o rozporządzenie w sprawie podstawowych warunków niezbędnych do realizacji przez szkoły i nauczycieli zadań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych oraz programów nauczania, którego projekt (osobą odpowiedzialną za projekt jest minister Przemysław Czarnek) został opublikowany na początku grudnia ubiegłego roku. Resort edukacji zakreślił zaledwie siedem dni na zgłaszanie uwag. W uzasadnieniu do projektu wskazano ponadto, że rozporządzenie ma priorytetowy charakter i musi wejść w życie dzień po jego ogłoszeniu.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Szkoły podstawowe i średnie
Edukacja obywatelska zastąpi HiT. Jednak pełne zmiany dopiero od 2025 r.
Szkoły podstawowe i średnie
Uczniowie z Ukrainy. Zagubieni i niewidoczni w polskim systemie
Szkoły podstawowe i średnie
WDŻ do likwidacji. Jest decyzja MEN co w zamian
Szkoły podstawowe i średnie
„Rzeczpospolita” udostępnia subskrypcje rp.pl: współpraca na rzecz lepszej edukacji
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Szkoły podstawowe i średnie
Będą e-podręczniki. Uczniowie nie będą musieli już dźwigać ciężkich tornistrów