Szkoły średnie szukają nauczycieli

Wiele placówek ponadpostawowych otwierając dodatkowe klasy, po pierwsze będzie musiało zwiększyć zatrudnienie.

Publikacja: 23.01.2023 03:00

Szkoły średnie szukają nauczycieli

Foto: PAP, Rafał Guz

Choć minister edukacji Przemysław Czarnek sugerował, że być może wkrótce część nauczycieli straci pracę, wszystko wskazuje na to, że nie stanie się to zbyt szybko. W tym roku szkoły średnie, w związku z kumulacją roczników, będą zatrudniały dodatkową kadrę.

Półtora rocznika, który w tym roku trafi do szkół średnich, to efekt reformy posyłającej sześciolatki do szkół. Do pierwszych klas poszły wówczas dzieci siedmioletnie i połowa rocznika sześciolatków. Natomiast ostatnia reforma edukacji wydłużyła naukę w szkołach ponadpodstawowych o rok. To spowodowało, że w przyszłym roku uczniów w placówkach będzie więcej, niż przewidywano, uruchamiając obowiązek szkolny dla sześciolatków.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Minister Czarnek i trzecia konkwista

– W czerwcu 2023 r. z naszych szkół podstawowych wyjdzie 2544 absolwentów, w tym 125 uczniów z Ukrainy – mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik Urzędu Miasta Częstochowy. Dodaje, że biorąc pod uwagę zainteresowania nauką w częstochowskich szkołach średnich absolwentów z gmin ościennych, w rekrutacji spodziewają się nawet 5088 chętnych.

– Liczba absolwentów klas ósmych w roku szkolnym 2022/2023 to ok. 6200 uczniów – mówi Katarzyna Plucińska z Urzędu Miasta Poznań. Jak dodaje, w ubiegłym roku miasto przygotowało w szkołach średnich na ten rok szkolny aż 10 tys. miejsc w klasach pierwszych. A szkoły średnie opuściło w czerwcu 5 tys. osób.

– Obecnie w klasach ósmych w samorządowych szkołach podstawowych uczy się 21 579 uczniów. W tegorocznej rekrutacji do miejskich szkół ponadpodstawowych może być nawet do 35 tys. kandydatów z uwzględnieniem absolwentów ze szkół ościennych i dzieci z Ukrainy – mówi Renata Kaznowska, wiceprezydentka Warszawy.

Konieczność znalezienia miejsc dla wszystkich chętnych to wyzwanie dla samorządów. – Spodziewamy się wydatków związanych z przystosowaniem szkół do zwiększonej liczby uczniów – tłumaczy Kaznowska i dodaje, że wraz z burmistrzami dzielnic rozważana jest ewentualność wynajęcia dodatkowych powierzchni szkolnych, a także zatrudnienia nauczycieli.

– Musimy zwiększyć liczbę oddziałów, a w nich liczbę uczniów. Przede wszystkim może być problem z kadrą, ale również z infrastrukturą. Już teraz szkoły mają wydłużony czas pracy. Tam, gdzie to jest możliwe, będziemy rekomendować łączenie klas na wyższych poziomach, w których jest np. kilkunastu uczniów – zauważa Kaznowska.

– Możliwe, że szkoły będą musiały szukać nowych nauczycieli, ale na ten moment kwestia ich zatrudnienia oraz ewentualnego wynajęcia dodatkowych sal jest nierozstrzygnięta – mówi Katarzyna Plucińska. – Z uwagi na dużą liczbę uczniów, którzy trafią do pierwszych klas szkół ponadpodstawowych, może pojawić się konieczność zatrudnienia dodatkowych nauczycieli – podkreśla Marta Stachowiak z UM w Bydgoszczy.

Podobnie jest w Łodzi. – Zwiększając liczbę oddziałów w szkołach, konieczne będzie zatrudnienie dodatkowych nauczycieli – poinformowano nas w biurze prasowym łódzkiego magistratu.

Urzędnicy przewidują, że największe problemy będą ze znalezieniem nauczycieli przedmiotów zawodowych, matematyki, fizyki, chemii, języka hiszpańskiego, języka angielskiego, geografii czy biologii.

Oświata
Warszawa za religię w szkole płaci aż 63 mln zł. Jak jest w innych miastach?
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Oświata
Sądowe kłopoty Barbary Nowak. Prokuratura wszczyna postępowanie, ZNP wytacza proces
Oświata
100 dni rządu. Barbara Nowacka próbuje wypełniać swoje obietnice
Oświata
Dyrektorzy szkół nie zawsze z konkursu. Resort edukacji chce zmienić przepisy
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Oświata
Nauczyciele krytycznie o odchudzaniu podstawy programowej