Szkoły branżowe – zarówno I jak i II stopnia powstały w 2017 r. z przekształcenia szkół zawodowych, kiedy reformowano cały system oświaty. Zakładano, że będą to szkoły kształcące fachowców, którzy na koniec edukacji obowiązkowo zdadzą egzamin zawodowy. Zaplanowano kształcenie dualne przy ścisłej współpracy z przedsiębiorcami. Miała być to odpowiedź na problemy gospodarki z brakiem rąk do pracy.

Problem jednak w tym, że ani rodzice ani dzieci nie były zainteresowane szkołami branżowymi. Osoby z lepszymi wynikami egzaminu ósmoklasisty chętniej decydowały się na technika lub licea. Ówczesna minister edukacji Anna Zalewska mówiła o promowaniu szkolnictwa branżowego i podkreślała, że po ukończeniu szkoły branżowej drugiego stopnia można też zdawać maturę i iść na studia.

Okazuje się jednak, że branżówki do egzaminu dojrzałości raczej nie przygotują. Do matury w tym roku podeszło zaledwie 389 absolwentów takich szkół.

Czytaj więcej

Matura 2022 - wynik lepszy niż przed rokiem

Największe problemy przysporzyła im matematyka, którą zdało zaledwie 35 proc., podczas gdy w liceach było to 90 proc., w technikach – 80 proc.

Najlepiej poszedł im język polski – zdało go 71 proc. absolwentów szkół branżowych (w liceach – 97 proc., w technikach – 94 proc.) Z językiem angielskim poradziło sobie 64 proc. zdających (w liceach – 97 proc., w technikach – 94 proc.).

Do egzaminów z wszystkich przedmiotów obowiązkowych w części pisemnej egzaminu maturalnego w terminie głównym i w terminie dodatkowym w 2022 roku ogólnie przystąpiło 269 490 tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych (liceów ogólnokształcących, techników oraz branżowych szkół II stopnia) oraz 34 absolwentów – obywateli Ukrainy. Z kolei do poprawki w sierpniu podeszło 35 342 tegorocznych absolwentów.

Aby zdać maturę wystarczyło każdy z obowiązkowych przedmiotów egzaminacyjnych zaliczyć na co najmniej 30 proc. Matura ostatecznie zdało 229 045 tj. 85 proc. zdających.

Czytaj więcej

Próbne matury już za trzy tygodnie. CKE podała terminy egzaminów