Sprawy dyscyplinarne nauczycieli potrafią ciągnąć się miesiącami. Dla nauczyciela oznacza to długotrwałą niepewność, dla ucznia i jego rodziców – oczekiwanie na wyjaśnienie sytuacji, a dla szkoły – przedłużający się konflikt. Ministerstwo Edukacji Narodowej chce to zmienić.
Projekt zmian w zasadach odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli został przygotowany po pracach grupy roboczej, w której uczestniczyli przedstawiciele związków zawodowych, samorządów oraz przewodniczący komisji dyscyplinarnych. Jak podkreśla MEN, propozycje odpowiadają na problemy od dawna sygnalizowane przez środowisko oświatowe.
Koniec z postępowaniami bez wyraźnego terminu
Jedną z najważniejszych zmian ma być wprowadzenie konkretnych terminów prowadzenia postępowań dyscyplinarnych.
Obecnie przepisy nie określają, kiedy powinna odbyć się rozprawa przed komisją dyscyplinarną. W efekcie sprawa może przez wiele miesięcy pozostawać nierozstrzygnięta. Projekt przewiduje, że rzecznik dyscyplinarny będzie miał 7 dni na wszczęcie postępowania wyjaśniającego od otrzymania polecenia.
Pierwsza rozprawa przed komisją dyscyplinarną powinna co do zasady odbyć się najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy od otrzymania wniosku. W przypadku komisji odwoławczej termin ma wynosić pięć miesięcy od otrzymania odwołania.
To istotna zmiana. Wprowadzenie terminów ma nie tylko przyspieszyć postępowania, ale również pozwolić łatwiej wskazać sytuacje, w których sprawa prowadzona jest zbyt długo.
Projekt ogranicza również możliwość przewlekania postępowania poprzez wielokrotne nieobecności czy ponawianie wniosków o wyłączenie członków składu orzekającego, jeśli są one oparte na tych samych okolicznościach.
Czytaj więcej
Nauczyciel, który podnosił głos w reakcji na zagrażające bezpieczeństwu zachowanie uczniów, nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności dyscyp...
Nie każda sprawa musi kończyć się pełnym postępowaniem
Nowe przepisy mają także pozwolić na bardziej elastyczne podejście do przewinień.
Jeżeli społeczna szkodliwość czynu będzie znikoma, postępowanie wyjaśniające lub dyscyplinarne będzie mogło zostać umorzone.
Z kolei nauczyciel, który nie kwestionuje popełnienia zarzucanego mu czynu, będzie mógł wystąpić o uznanie go za winnego i wymierzenie określonej kary bez przeprowadzania pełnego postępowania dowodowego. W prostych sprawach może to oznaczać znacznie szybsze zakończenie całej procedury.
To rozwiązanie dobrze wpisuje się w zasadę, że nie każda sprawa wymaga tak samo rozbudowanej procedury.
Mediacja zamiast eskalacji konfliktu
Jedną z ciekawszych propozycji jest wprowadzenie możliwości dobrowolnej mediacji.
Nie każda sytuacja konfliktowa w szkole musi przecież prowadzić do długiego postępowania. Czasami problem można wyjaśnić, naprawić jego skutki i zakończyć sprawę porozumieniem.
Zgodnie z projektem dyrektor szkoły albo organ prowadzący będzie mógł skierować strony do mediacji, jeśli charakter sprawy będzie na to pozwalał. Mediacja nie będzie jednak możliwa w przypadku czynu noszącego znamiona przestępstwa. Nie będzie więc sposobem na uniknięcie odpowiedzialności w poważnych sprawach.
Szczególne zasady przewidziano w sytuacji, gdy pokrzywdzonym jest dziecko. W mediacji będzie ono reprezentowane przez rodzica, opiekuna prawnego albo osobę sprawującą pieczę zastępczą. Co ważne, w sprawach dotyczących naruszenia praw i dobra dziecka mediacja nie zwolni z obowiązku zawiadomienia rzecznika dyscyplinarnego.
Czytaj więcej
1 września 2026 r. wejdzie w życie rozporządzenie minister Barbary Nowackiej rozszerzające kwalifikacje nauczycieli. Przepisy ułatwią dyrektorom ob...
Kara ma być adekwatna do przewinienia
MEN proponuje również zmianę katalogu kar dyscyplinarnych.
Ma pojawić się kara upomnienia, a nagana z ostrzeżeniem zostanie zastąpiona naganą. Zmienią się także zasady dotyczące kary zwolnienia z pracy. Zakaz zatrudnienia w zawodzie nauczyciela będzie mógł trwać od 6 miesięcy do 3 lat, zależnie od wagi przewinienia.
W najpoważniejszych przypadkach nadal będzie możliwe wydalenie z zawodu.
Chodzi więc o większe zróżnicowanie reakcji. Inaczej należy przecież traktować drobne przewinienie, a inaczej poważne naruszenie praw lub bezpieczeństwa ucznia.
Nauczyciel będzie miał więcej możliwości obrony
Projekt wzmacnia również prawa nauczyciela w sytuacji zawieszenia.
Przed podjęciem decyzji dyrektor będzie musiał umożliwić nauczycielowi przedstawienie swojego stanowiska. Nie oznacza to jednak, że odmowa złożenia wyjaśnień uniemożliwi zawieszenie – szkoła nadal będzie mogła szybko zareagować, jeśli wymagać tego będzie ochrona praw i dobra dziecka.
Nauczyciel ma również otrzymać jednoznaczne prawo dostępu do akt dotyczących zawieszenia. Będzie mógł odwołać się zarówno od decyzji o zawieszeniu, jak i od decyzji o obniżeniu wynagrodzenia w okresie zawieszenia.
Co więcej, dyrektor będzie miał 7 dni na przekazanie odwołania nauczyciela do komisji dyscyplinarnej.
To ważne, bo postępowanie dyscyplinarne może mieć dla nauczyciela nie tylko konsekwencje zawodowe, lecz także finansowe i wizerunkowe.
Większa ochrona uczniów
Zmiany mają jednocześnie zwiększyć skuteczność reakcji szkoły i organów nadzoru w sprawach dotyczących praw i dobra dziecka.
Jeżeli organ sprawujący nadzór pedagogiczny otrzyma w ramach nadzoru informację o podejrzeniu naruszenia przez nauczyciela lub dyrektora praw i dobra dziecka, będzie miał obowiązek zawiadomić rzecznika dyscyplinarnego.
Projekt przewiduje również dodatkowe rozwiązania dotyczące uczniów występujących w charakterze świadków.
W przypadku świadka, który nie ukończył 18 lat, psycholog będzie sporządzał pisemną opinię dotyczącą przebiegu przesłuchania. Ma ona pomóc ocenić m.in., czy dziecko rozumiało zadawane pytania, potrafiło opisać wydarzenia i czy nie było poddawane sugestiom dotyczącym odpowiedzi.
Takie rozwiązanie ma jednocześnie chronić młodego świadka i zwiększyć rzetelność całego postępowania.
Projekt ustawy o zmianie Karty Nauczyciela został skierowany do opiniowania i konsultacji. Planowany termin wejścia nowych regulacji w życie to 1 września 2027 r. Do postępowań wszczętych i niezakończonych przed tą datą mają być stosowane dotychczasowe przepisy.
Tekst powstał we współpracy z Wydawnictwami Szkolnymi i Pedagogicznymi SA