Coraz więcej emerytów. Do szkół wracają najstarsi nauczyciele, odchodzą najmłodsi

Młodym ludziom przeszkadzają nie tylko niskie zarobki, ale też zła atmosfera wokół szkół. Dlatego rezygnują z pracy w niej. Statystyki są dramatyczne.

Publikacja: 13.06.2024 04:30

Coraz więcej emerytów. Do szkół wracają najstarsi nauczyciele, odchodzą najmłodsi

Foto: adobe stock

Szkoły od lat łatają dziury kadrowe emerytami. Jednak w ostatnich latach skala tego zjawiska znacznie się rozrosła. – Witamy w domu starców – napisał w mediach społecznościowych Robert Górniak z Dealerów Wiedzy, odnosząc się do danych pozyskanych z Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Jak wskazują edukacyjni aktywiści, choć w ciągu roku (od lutego 2023 do lutego 2024) liczba nauczycieli wzrosła o ok. 30 tys. – z 691 tys. do 722 tys., to niepokoi struktura wieku pedagogów. Bo do szkoły wracają głównie nauczyciele w starszym wieku i emeryci, a rezygnują z pracy w niej ludzie młodzi.

Nauczyciele-emeryci odpowiedzią na braki kadrowe w szkołach

W ciągu ostatniego roku do przedszkoli i szkół wróciło 34 tys. nauczycieli w wieku 51–60 lat i 25 tys. belfrów powyżej 61. roku życia. To oznacza, że w 2024 r. w szkołach pracowało 37 545 nauczycielek w wieku emerytalnym (5,1 proc. wszystkich) i 13 457 nauczycieli po 61. roku życia (1,83 proc. kadry). Ja policzyli Dealerzy Wiedzy, od 2022 r. liczba zatrudnionych w szkołach emerytów wzrosła z 3,7 proc. do 7 proc. obecnie.

W ciągu ostatniego roku do przedszkoli i szkół wróciło 34 tys. nauczycieli w wieku 51–60 lat i 25 tys. belfrów powyżej 61. roku życia

– Własny emerytowany nauczyciel, gotowy przyjść na zastępstwo, był zawsze w szkołach na wagę złota. Teraz jednak korzysta się z ich wsparcia nie doraźnie, ale stale – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Dealerzy Wiedzy komentują to tak: „Nie da się tą kategorią wiekową uzdrowić chorego systemu. Tu potrzeba dopływu ludzi młodych, nowych nauczycieli, którzy na długo zagoszczą na tym rynku. Tymczasem „kariera nauczyciela” jawi się młodym ludziom nie jako „perspektywa”, lecz bardziej jako „mroczne widmo.” I wskazują, że w tym samym czasie ubyło 20 tys. najmłodszych pedagogów – tych do 26. roku życia ubyło 13 tys., a między 26. a 30. rokiem życia  – 7 tys. To oznacza, że młodzi pedagodzy (mający mniej niż 30 lat) to obecnie 8 proc. całej kadry.   

Czytaj więcej

Broniarz o zarobkach nauczycieli: Nawet po 30-procentowej podwyżce są niskie

– Młodzi nie są głupi. Wiedzą, że w szkole ani nie zarobią dużych pieniędzy, ani nie zrobią kariery, bo awansować można co najwyżej na dyrektora. Ale co najważniejsze, wiedzą też, że atmosfera wobec szkoły i nauczycieli jest zła, a społeczeństwo nie wiąże bycia nauczycielem z żadnym prestiżem. Dlatego odchodzą ze szkół – mówi Pleśniar. – Praca w szkole też jest trudniejsza, bo obecnie dzieci są bardzo delikatne, trudno ich nauczyć, a zbyt liczne klasy nie pozwalają na dobre zajęcie się dzieckiem – dodaje.

Młodzi nie są głupi. Wiedzą, że w szkole ani nie zarobią dużych pieniędzy, ani nie zrobią kariery, bo awansować można co najwyżej na dyrektora

Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty

OSSKO już od pewnego czasu postuluje, by w każdej klasie było dwóch nauczycieli, w tym jeden wspomagający. – Wtedy byłaby szansa, by dostrzec problemy dziecka i się nimi zająć – tłumaczy Pleśniar.

Związek Nauczycielstwa Polskiego postuluje dalsze podwyżki wynagrodzeń

Na sprawę odpływu młodych nauczycieli zwraca uwagę Związek Nauczycielstwa Polskiego. – Mamy dramatyczną sytuację demograficzną, ona pogarsza się z każdym kolejnym rokiem. Jeżeli dzisiaj nie zajmiemy się kwestią sposobu kształcenia nauczycieli, liczby nauczycieli i powiązania tego z kwestiami emerytalno-rentowymi, to w ciągu dwóch–trzech lat możemy znaleźć się w niezwykle trudnej sytuacji – mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Związkowcy postulują, że konieczne są dalsze podwyżki wynagrodzeń (w tym roku pensje pedagogów poszły w górę o ok. 30 proc.), ale też zmiany związane z awansem zawodowym, oceną pracy czy sposobem kształcenia nauczycieli.

Mający pracować nad zmianami zespół ma spotkać się 20 czerwca. To pierwsze spotkanie po pół roku działania zespołu do spraw pragmatyki zawodowej w MEN.    

Szkoły od lat łatają dziury kadrowe emerytami. Jednak w ostatnich latach skala tego zjawiska znacznie się rozrosła. – Witamy w domu starców – napisał w mediach społecznościowych Robert Górniak z Dealerów Wiedzy, odnosząc się do danych pozyskanych z Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Jak wskazują edukacyjni aktywiści, choć w ciągu roku (od lutego 2023 do lutego 2024) liczba nauczycieli wzrosła o ok. 30 tys. – z 691 tys. do 722 tys., to niepokoi struktura wieku pedagogów. Bo do szkoły wracają głównie nauczyciele w starszym wieku i emeryci, a rezygnują z pracy w niej ludzie młodzi.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nauczyciele
„Jestem nauczycielem, społecznym zerem” – znani pedagodzy odchodzą ze szkół
Nauczyciele
Prezes ZNP alarmuje: W szkołach może zabraknąć nauczycieli
Nauczyciele
Zmiany w lekcjach religii. Czy katecheci stracą pracę?
Nauczyciele
Profesor polonistyki „dostał” jedynkę za szkolne wypracowanie
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Nauczyciele
Likwidacja HiT może uderzyć w nauczycieli. ZNP chce powrotu wiedzy o społeczeństwie
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą