Senator Bonkowski stwierdził, ze dla uczniów ambitnych niedostanie się do renomowanej szkoły nie powinno stanowić przeszkody, bo taki uczeń może się uczyć nawet w domu.

Bonkowski powiedział, że chciałby, aby wszystkie polskie szkoły były placówkami renomowanymi, "ale tak nie jest i nie będzie". Nigdy więc wszyscy uczniowie nie dostana się do najlepszych szkół.

- W każdej szkole można się uczyć - mówił senator. Argumentował, że jeśli uczeń jest ambitny, może się uczyć w gorszej szkole, a nawet w domu, to nie zamyka jego drogi do lepszych studiów.

- Będzie ambitny, będzie się kształcił. Można się nawet w domu uczyć, jak się chce - stwierdził Bonkowski.

Szkoły ponadpodstawowe w niemal całej Polsce maja problemy z miejscami dla uczniów z podwójnego rocznika. W wyniku reformy szkolnictwa przeprowadzonej przez byłą minister, a obecnie europosłankę Annę Zalewską, do szkół ponadpodstawowych trafiają absolwenci podstawówek i zlikwidowanych gimnazjów. Powoduje to natłok kandydatów do najlepszych szkół. W tym roku kandydatów do nauki w szkołach ponadpodstawowych jest 730 tys., dwukrotnie więcej niż w roku ubiegłym.

Młodzież, która ostatecznie nie znajdzie miejsca w wybranych liceach, będzie musiała podjąć naukę w innych szkołach, między innymi w branżowych.

Odpowiedzialnością za brak miejsc rząd obarcza samorządy, na których spoczywa obowiązek zapewnienia możliwości nauki uczniom.

Dymisją poskutkowała wypowiedź wiceministra nauki Andrzeja Stanisławka, który poradził uczniom, by skorzystali z rozwiązań studenckich i poszukali sobie szkół za granicą.