W przyszłych latach nie jest planowane dalsze zwiększanie liczby miejsc na studiach medycznych ani otwieranie nowych kierunków lekarskich – wynika z informacji przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia. 

Limity przyjęć na studia lekarskie nie będą zwiększane. „Nie ma potrzeby”

W roku akademickim 2026/2027 limity przyjęć na studia lekarskie mają pozostać na podobnym do ubiegłorocznego, wysokim poziomie, jednak już od przyszłego roku sytuacja ma się zmienić. 

– Po rozmowach z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które odbyły się w ubiegłym tygodniu, podtrzymaliśmy stanowisko, że nie ma potrzeby dalszego zwiększania limitu przyjęć na studia lekarskie. Zależy nam na racjonalnym wydatkowaniu środków publicznych i na tym, by odpowiednio wykształceni lekarze mieli w przyszłości realne możliwości zatrudnienia i rozwoju zawodowego – powiedziała wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka. 

W poprzednim roku akademickim limit przyjęć na studia lekarskie wyniósł 10 504 miejsc. Według szacunków ministerstwa w tym nadchodzącym roku medycynę zacznie studiować kolejnych 9,2 tys. osób. Limity na studia medyczne są obecnie prawie dwukrotnie wyższe niż jeszcze kilkanaście lat temu. Z ustaleń Rynku Zdrowia wynika, że w kolejnych latach bardziej prawdopodobne jest ich obniżanie limitów niż podnoszenie. 

Czytaj więcej

Rusza rekrutacja na UJ. Duże zmiany nie tylko na medycynie

Ministerstwo widzi inny problem. Będą zmiany w systemie

Według najnowszych analiz, już za 5 lat potrzeby kadrowe lekarzy mają być w Polsce w pełni zaspokojone. Problemem są jednak dysproporcje w dostępie do specjalistów.

– Liczba lekarzy (w przeliczeniu na mieszkańców) w województwie mazowieckim jest ponad dwukrotnie wyższa niż na Opolszczyźnie, w Lubuskiem czy na Warmii i Mazurach. Mamy też nierówności pomiędzy poszczególnymi regionami województw. Jedną z przyczyn tego jest mechanizm szkolenia. Dlatego proponujemy zmiany w systemie kierowania na rezydentury: miejsce rezydenckie ma być w każdym postępowaniu przypisywane przez wojewodę konkretnym podmiotom i to spośród nich lekarze będą mogli wskazywać swoje preferencje – zapowiedziała wiceministra Katarzyna Kęcka, cytowana przez portal Rynek Zdrowia. 

Czytaj więcej: Koniec rekordowych limitów przyjęć na medycynę. To może być ostatni tak liczny nabór