Reklama

Jak przygotować ludzi i uczelnie na erę AI

rozmowa | Prof. ucz. dr. hab. Michał Kaczmarczyk, ekspert Fundacji Rozwoju Edukacji i Szkolnictwa Wyższego, wykładowca Instytutu Nauk o Zarządzaniu Akademii Humanitas

Publikacja: 30.01.2026 00:00

Kompetencje cyfrowe przestają być dodatkiem – stają się warunkiem przetrwania i rozwoju firm oraz pracowników. Jakie umiejętności będą decydować o sukcesie w erze automatyzacji i sztucznej inteligencji? Które kompetencje cyfrowe będą kluczowe dla pracowników w perspektywie najbliższych pięciu–siedmiu lat, niezależnie od branży?

Michał Kaczmarczyk: Będą to kompetencje cyfrowe zwiększające produktywność i zdolność adaptacji. Najważniejsza stanie się umiejętność pracy z narzędziami wykorzystującymi sztuczną inteligencję oraz krytyczna ocena ich wyników. Równie istotne będą: rozumienie danych, znajomość zasad bezpieczeństwa cyfrowego, automatyzowanie powtarzalnych zadań oraz sprawna komunikacja i współpraca w środowisku cyfrowym. Do tego dochodzi zdolność ciągłego uczenia się technologii, także w wymiarze kulturowym.

Mówił pan o kluczowych kompetencjach cyfrowych, które decydują o sukcesie w erze AI i automatyzacji. Skoro stają się one podstawą efektywnej pracy, jak wygląda ich praktyczne zastosowanie w zawodach nietechnicznych, takich jak administracja, ochrona zdrowia czy edukacja? Które umiejętności są już niezbędne, a które dopiero zaczynają nabierać znaczenia?

W zawodach nietechnicznych kompetencje cyfrowe stają się podstawowym warunkiem skutecznej pracy. W administracji oznaczają przejście od obsługi dokumentów do zarządzania procesami cyfrowymi, danymi i komunikacją z obywatelami w kanałach elektronicznych. W ochronie zdrowia coraz większe znaczenie ma telemedycyna, umiejętność pracy z dokumentacją elektroniczną, systemami informacyjnymi, danymi pacjentów oraz bezpiecznego korzystania z narzędzi wspierających diagnostykę i organizację pracy. W edukacji kompetencje cyfrowe to już nie tylko obsługa platform, ale też projektowanie nauczania z wykorzystaniem technologii, krytyczna ocena źródeł i wspieranie uczniów w świadomym korzystaniu z narzędzi cyfrowych, w tym AI. Wspólnym mianownikiem jest przesunięcie od „obsługi technologii” do jej świadomego, odpowiedzialnego i efektywnego wykorzystania w codziennych zadaniach.

Mimo że kompetencje cyfrowe stają się niezbędne w codziennej pracy, wiele firm wciąż zmaga się z ich niedoborem. Które z tych umiejętności są obecnie najtrudniejsze do pozyskania na polskim rynku pracy i dlaczego?

Reklama
Reklama

Na polskim rynku pracy najtrudniejsze do pozyskania są dziś osoby, które wyróżniają się zaawansowaną znajomością kompetencji cyfrowych oraz ich praktycznym wykorzystaniem.

Pracodawcy szczególnie odczuwają niedobór osób, które potrafią sensownie wykorzystywać narzędzia oparte na sztucznej inteligencji w codziennej pracy, analizować dane i przekładać je na decyzje biznesowe oraz projektować i automatyzować procesy. Trudne do znalezienia są także osoby mające kompetencje z zakresu bezpieczeństwa cyfrowego i zarządzania informacją, zwłaszcza tam, gdzie wymagane jest połączenie wiedzy technologicznej z rozumieniem realiów danej branży.

Czy brak wykwalifikowanych pracowników stanowi realną barierę rozwoju przedsiębiorstw oraz inwestycji w Polsce? Jak to przekłada się na tempo wdrażania innowacji i konkurencyjność firm?

Tak, deficyt kompetencji cyfrowych jest dziś realną barierą dla rozwoju firm i napływu inwestycji. Brak pracowników potrafiących efektywnie wykorzystywać technologie spowalnia wdrażanie nowych rozwiązań, ogranicza automatyzację i obniża konkurencyjność przedsiębiorstw. Dla inwestorów oznacza to wyższe koszty, większe ryzyko i dłuższy czas realizacji projektów. W efekcie firmy działające w otoczeniu o niskim poziomie kompetencji cyfrowych trudniej skalują działalność i wolniej reagują na zmiany rynkowe.

Wobec rosnącego zapotrzebowania na kompetencje cyfrowe i trudności w ich pozyskaniu ważne staje się pytanie o skuteczność edukacji. Które formy kształcenia w zakresie kompetencji cyfrowych są dziś najbardziej efektywne – krótkie kursy, bootcampy, mikropoświadczenia czy tradycyjne studia? W jakim stopniu przygotowują one do praktycznej pracy w sektorze cyfrowym?

Najbardziej efektywne formy kształcenia to te, które są krótkie, praktyczne i powiązane z zadaniami zawodowymi. Kursy online i programy szkoleniowe dobrze przygotowują do konkretnych ról lub uzupełniają luki kompetencyjne, zwłaszcza w obszarach cyfrowych. Mikropoświadczenia zyskują na znaczeniu, bo potwierdzają konkretne umiejętności, ale nie zastępują jeszcze w pełni tradycyjnych dyplomów. Coraz częściej jednak z nimi współistnieją, pozwalając szybciej reagować na zmiany technologiczne i potrzeby rynku pracy.

Reklama
Reklama

Polski system edukacji i uczelnie wyższe wciąż próbują nadążyć za tempem zmian technologicznych. Jakie konkretne działania powinny podjąć, aby kształcić studentów zarówno praktycznie, jak i krytycznie wobec technologii?

Polski system edukacji z trudem nadąża za tempem zmian technologicznych, głównie z powodu sztywnych programów kształcenia i wolnych procesów ich aktualizacji. Jednocześnie coraz wyraźniej widzimy próby dostosowania się do nowych realiów. Uczelnie powinny być gotowe na częstsze modyfikacje programów, ściślejszą współpracę z pracodawcami oraz rozwijanie kształcenia praktycznego i modułowego. Równie ważnym zadaniem pozostaje kształcenie kompetencji ogólnych i wartości, które pozwalają absolwentom świadomie, odpowiedzialnie i krytycznie funkcjonować w świecie nowych technologii. Rolą uczelni nie jest wyłącznie przygotowanie sprawnych użytkowników narzędzi cyfrowych, lecz także wyposażenie studentów w umiejętność refleksji, rozumienia społecznych konsekwencji technologii i podejmowania odpowiedzialnych decyzji. Kluczowe będzie także wzmacnianie kompetencji cyfrowych wykładowców oraz uczenie studentów zdolności ciągłego uczenia się, a nie tylko obsługi konkretnych narzędzi. ©℗

—rozmawiała Agnieszka Usiarczyk

Uczelnie wyższe
Uczenie się bez końca. Jak zaplanować rozwój kompetencji na całe życie zawodowe
Uczelnie wyższe
Studia podyplomowe w Akademii WSB – kierunek przyszłość
Uczelnie wyższe
Projektowane z myślą o konkretnych kompetencjach
Uczelnie wyższe
MBA w Lubelskiej Akademii WSEI – więcej niż studia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama