Tekst powstał we współpracy z Wydawnictwami Szkolnymi i Pedagogicznymi SA

Szkoła ma być miejscem bezpiecznym nie tylko na co dzień. Musi być również przygotowana na sytuację, w której pojawia się realne zagrożenie i potrzebna jest szybka, dobrze skoordynowana reakcja. Dlatego powstała specjalna instrukcja dla placówek oświatowych, przygotowana przez ekspertów Państwowej Straży Pożarnej oraz osoby zajmujące się edukacją. Dokument ma pomóc dyrektorom i pracownikom szkół uporządkować procedury i przygotować budynki oraz ludzi na różne sytuacje kryzysowe.

Nie wystarczy wiedzieć, że trzeba ewakuować szkołę

Nowe wytyczne są odpowiedzią m.in. na doświadczenia z sytuacji, w których alarm o zagrożeniu z powietrza powodował w szkołach reakcje nie zawsze odpowiadające charakterowi zagrożenia. Jak zwróciła uwagę wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Magdalena Roguska, zdarzało się, że podczas alarmu uczniowie byli ewakuowani na zewnątrz budynku, choć w przypadku zagrożenia z powietrza właściwym rozwiązaniem może być pozostanie wewnątrz i znalezienie bezpiecznego miejsca.

Czytaj więcej

Szkoły i urzędy ewakuowane po alercie RCB. Czy procedury bezpieczeństwa zadziałały?

To pokazuje problem, który wykracza poza samo przygotowanie instrukcji ewakuacji. W sytuacji zagrożenia liczy się bowiem nie tylko szybkość reakcji, ale przede wszystkim jej właściwy kierunek. Inaczej postępuje się w przypadku pożaru, inaczej podczas zagrożenia chemicznego, a jeszcze inaczej wtedy, gdy pojawia się zagrożenie z powietrza.

Nowy dokument ma pomóc szkołom przygotować procedury odpowiednie do różnych scenariuszy.

Budynek też trzeba przygotować

Instrukcja nie ogranicza się do opisania tego, co należy zrobić po usłyszeniu alarmu. Ma przeprowadzić dyrektorów przez cały proces przygotowania placówki – od organizacji budynku po określenie zasad postępowania pracowników i uczniów.

Jednym z elementów są zasady dotyczące wyboru bezpiecznych miejsc. W przypadku zagrożenia z powietrza znaczenie mają m.in. niskie kondygnacje oraz miejsca możliwie daleko od ścian zewnętrznych i okien. Nie chodzi więc wyłącznie o znalezienie pomieszczenia, do którego można wejść podczas alarmu. Wcześniej trzeba ustalić, które miejsca w konkretnym budynku rzeczywiście zapewniają większą ochronę.

Podobne podejście pojawia się już w materiałach kierowanych do szkół przez kuratoria. Kuratorium Oświaty w Krakowie przypomina dyrektorom, że ważne są znajomość procedur, jasny podział zadań oraz wiedza, jak postępować w konkretnej sytuacji zagrożenia.

Ćwiczenia równie ważne jak procedury

Nawet najlepiej napisana instrukcja nie pomoże, jeśli w chwili zagrożenia nikt nie będzie wiedział, co ma zrobić. Dlatego jednym z ważnych elementów nowych wytycznych mają być ćwiczenia z udziałem pracowników i uczniów.

Ich znaczenie jest szczególne w szkołach. W sytuacji kryzysowej dyrektor, nauczyciele, pracownicy administracyjni i uczniowie mają różne zadania. Trzeba więc wcześniej ustalić między innymi, kto odpowiada za przekazanie informacji, kto sprawdza poszczególne pomieszczenia, kto pomaga dzieciom wymagającym dodatkowego wsparcia i gdzie należy się udać.

Ćwiczenie pozwala także sprawdzić, czy przygotowane wcześniej rozwiązania rzeczywiście działają. Być może wyjście jest zbyt wąskie, komunikacja między pracownikami nie działa tak, jak powinna, albo wyznaczone miejsce zbiórki okazuje się nieodpowiednie w konkretnym scenariuszu.

To właśnie dlatego przygotowanie na sytuacje kryzysowe powinno zaczynać się długo przed pojawieniem się alarmu.

Co powinien wiedzieć uczeń?

Bezpieczeństwo w szkole nie może być wyłącznie zadaniem dyrektora i nauczycieli. Uczniowie również powinni znać podstawowe zasady reagowania.

Nie oznacza to oczywiście przenoszenia na dzieci i młodzież odpowiedzialności za prowadzenie akcji ratunkowej. Chodzi raczej o wyrobienie prostych nawyków: rozpoznawania sygnałów alarmowych, słuchania poleceń, korzystania ze sprawdzonych źródeł informacji i zachowania spokoju.

Ważne jest także wyjaśnienie, dlaczego w jednej sytuacji należy opuścić budynek, a w innej pozostać w środku. Mechaniczne zapamiętanie hasła „alarm oznacza ewakuację” może bowiem okazać się niewystarczające.

W tym kontekście nowe wytyczne wpisują się w szersze działania związane z edukacją z zakresu ochrony ludności. We wrześniu 2026 r. MSWiA uruchomiło również Powszechne Warsztaty Ochrony Ludności Junior, podczas których dzieci i młodzież uczą się m.in. rozpoznawania zagrożeń, reagowania podczas alarmów, udzielania pierwszej pomocy i przygotowania plecaka ewakuacyjnego.

Czytaj więcej

Alert powietrzny na wschodzie Polski. Ewakuowano szkoły i urzędy

Szkoła jako element systemu ochrony ludności

Nowe instrukcje pokazują szerszą zmianę w podejściu do bezpieczeństwa. Szkoła nie jest odizolowanym miejscem, w którym obowiązują wyłącznie wewnętrzne procedury. Jest częścią lokalnego systemu ochrony ludności i w sytuacji kryzysowej musi współpracować z samorządem, służbami oraz administracją.

Dlatego dokument przygotowany przez PSP i ekspertów od edukacji ma zostać przekazany wojewodom, a następnie samorządom, które w większości przypadków są organami prowadzącymi szkoły. Materiał ma trafić również do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

To ważne także dlatego, że każda placówka ma inną specyfikę. Inaczej wygląda przygotowanie dużej szkoły w mieście, inaczej niewielkiej placówki, inaczej szkoły mieszczącej się w jednym budynku, a inaczej zespołu kilku obiektów. Ogólne zasady muszą więc zostać przełożone na konkretne warunki.

Najważniejsza jest reakcja przed alarmem

W bezpieczeństwie najłatwiej skupić się na tym, co zrobić w chwili zagrożenia. Tymczasem większość najważniejszych decyzji można podjąć wcześniej.

To wtedy należy sprawdzić budynek, wyznaczyć bezpieczne miejsca, ustalić odpowiedzialność poszczególnych osób, przygotować sposób komunikacji i przećwiczyć procedury. Wtedy też jest czas, aby uczniowie poznali podstawowe zasady i dowiedzieli się, dlaczego należy postępować właśnie w taki sposób.

Nowe wytyczne dla szkół mają przede wszystkim uporządkować ten proces. Ich celem nie jest stworzenie kolejnego dokumentu, który trafi do segregatora dyrektora, lecz pomoc w przygotowaniu placówki na sytuację, w której decyzje trzeba będzie podejmować szybko i bez chaosu.