Reklama

W MEiN strzeliły korki od szampana. Wyniki matury są najlepsze od lat

Choć ich edukacyjne ścieżki nie było proste, wszystko skończyło się dobrze. Pierwszy rocznik absolwentów ośmioletnich szkół podstawowych zdał maturę.

Publikacja: 07.07.2023 18:26

Wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski i szef CKE Marcin Smolik, przedstawili wyniki egzaminu mat

Konferencja MEIN

Wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski i szef CKE Marcin Smolik, przedstawili wyniki egzaminu maturalnego

Foto: PAP/Marcin Obara

Centralna Komisja Egzaminacyjna w piątek przedstawiła wstępne wyniki pokazujące, że egzaminu maturalne zdało 84,4 proc. absolwentów. 11,3 proc. pechowców ma prawo do sierpniowej poprawki, co oznacza, że oblali jeden egzamin. Matury nie zdało więc 4,3 proc. przystępujących do niej.

W tym roku egzamin był przeprowadzany w dwóch formułach. Jedna dla właśnie absolwenci ośmioletnich podstawówek, którzy ukończyli czteroletnie licea. Druga formuła dotyczyła absolwentów gimnazjów, którzy maturę zdawali po skończeniu techników oraz szkół branżowych drugiego stopnia.

Tym, którzy zdawali w nowej formule, poszło lepiej. Zaliczyło ją 91,1 proc. zdających. Z języka polskiego odsetek sukcesów to 98 proc., z matematyki – 94 proc. a z języka angielskiego (najczęściej wybierany język) – 98 proc. Egzaminy w starej formule zdało 74,6 proc. Ci, którzy zaliczyli uzyskali odpowiednio: 95, 80 i 95 proc.

Skąd ta różnica? Przede wszystkim z uwagi na typy szkół, bo od zawsze w liceach odsetek sukcesów był wyższy niż w technikach i szkołach branżowych drugiego stopnia.

Czytaj więcej

CKE podała wyniki matur. Jak je sprawdzić?
Reklama
Reklama

Nie sposób także nie dostrzec, że w tym roku odsetek osób, które otrzymają świadectwo dojrzałości jest najwyższy od 2007 r. czyli słynnej amnestii Giertycha. Wówczas świadectwo dojrzałości i możliwość ubiegania się o miejsce na uczelni mieli ci, którzy oblali jeden egzamin maturalny. Dla przypomnienia – to był także rok wyborczy a Roman Giertych był wówczas ministrem edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Teraz znów można mówić o sukcesie. Ministerstwo Edukacji i Nauki podkreśla jednak, że jest to efekt przeprowadzonej 2016 r. reformy likwidującej gimnazja i wprowadzające ośmioletnie szkoły podstawowe. - To pokazuje, że ten system 8 plus 4, czyli osiem lat szkoły podstawowej oraz cztery lata liceum, bez gimnazjów, jest zdecydowanie bardziej efektywny – skomentował wyniki matur szef resortu edukacji Przemysław Czarnek.

Tyle, że tegoroczna matura – jak twierdzą zarówno nauczyciele, jak i sami uczniowie – była wyjątkowo łatwa. Mówiono tak już w maju, kiedy egzaminy się odbyły, jak i teraz, gdy znamy już wyniki. Wysokie noty nie są więc dla nikogo zaskoczeniem. Tym bardziej, że okrojono zakres materiału obowiązujący do egzaminu.

Szef CKE Marcin Smolik mówił jednak, że to zasługa mediów, które tak straszyły licealistów egzaminami, że ci wzięli się solidnie do roboty. Jeśli rzeczywiście tak było, to pokazuje to kolejny absurd polskiej szkoły, w której dzieci uczą się nie dla wiedzy a dla wyników. I to wtedy, kiedy się boją.

Czytaj więcej

Trwa rekrutacja na studia. Najpopularniejsze kierunki to psychologia i japonistyka
Szkoły podstawowe i średnie
Cyfrowy start. Jak szkoły i nauczyciele oswajają technologię
Szkoły podstawowe i średnie
Specjalne zasady kształcenia dzieci z Ukrainy przedłużone do końca roku szkolnego
Szkoły podstawowe i średnie
Największa zmiana w organizacji nauczania od lat
Szkoły podstawowe i średnie
Szkoła jako wspólnota. Czego uczy nas historia edukacji niepublicznej
Szkoły podstawowe i średnie
„Kierunek: Kompas Jutra”. MEN rusza w Polskę.
Szkoły podstawowe i średnie
Edukacja zdrowotna. MEN szykuje zwrot akcji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama