Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 190

Trwająca od ponad pół roku wojna w Ukrainie modyfikuje plany życiowe emigrantów z tego kraju. Znacznie częściej niż przed wakacjami decydują się teraz na posyłanie swoich dzieci do szkół w Polsce, a sami myślą o dłuższym pobycie w naszym kraju – wynika z badań Selectivv Data Tank, z którymi zapoznała się „Rzeczpospolita”.

10 proc.

Tyle ukraińskich dzieci przebywający w Polsce rodzice posłali do polskich szkół przed wakacjami

Badacze zapytali 500 ukraińskich rodziców, którzy przyjechali do Polski po 24. lutego. Ustalono, że przed wakacjami do polskiej szkoły zapisane było zaledwie co dziesiąte dziecko uchodźców. Najwięcej, bo 29 proc. z nich, to uczniowie szkół średnich. Dane Centralnej Komisji Egzaminacyjnej pokazały, że do matury w Polsce przystąpiły 34 osoby. Mogli liczyć na wydłużony czas pisania sprawdzianu, a także korzystać ze słownika. Maturę zdało 18 osób.

W ubiegłym roku szkolnym w polskich placówkach najmniej było dzieci poniżej 7. roku życia. Do polskich przedszkoli poszło tylko 10 proc. takich maluchów.

Większe zainteresowanie

W rozpoczynającym się roku szkolnym zainteresowanie polską szkołą jest jednak znacznie większe. Z badań Selectivv wynika, że aż 39 proc. rodziców zadeklarowało, że wyśle swoje dzieci do szkoły w Polsce. Wśród nich największy odsetek stanowią dzieci w wieku przedszkolnym oraz właściwym dla szkoły podstawowej. To aż 41 proc. wśród tej grupy wiekowej imigrantów.

Z badań Selectivv wynika, że aż 39 proc. rodziców zadeklarowało, że wyśle swoje dzieci do szkoły w Polsce

Na wzrost zainteresowania nauką w Polsce wpływ ma przedłużająca się rosyjska agresja w ich ojczystym kraju, co determinuje ich decyzje o pozostaniu w Polsce. Ponad połowa respondentów planuje zostać w Polsce przez minimum 12 najbliższych miesięcy (52 proc.), najwięcej wśród nich jest rodziców dzieci od 7 do 15 lat (55 proc.).

Czytaj więcej

Joanna Ćwiek: zaczynamy kryzysowy rok szkolny

Sprecyzowanych co do przyszłości planów nie ma prawie 30 proc. respondentów – najwięcej wśród grupy rodziców dzieci przedszkolnych. Powrót na Ukrainę w ciągu następnego roku przewiduje zaledwie 8 proc. ankietowanych, w grupie tej prym wiodą rodzice młodzieży licealnej.

Naukę organizują samorządy

Większa liczba uczęszczających do placówek dzieci to automatycznie poważniejsze problemy z organizacją nauki. Tylko w Warszawie ich liczba wzrośnie o 3 tys. w podstawówkach i o 850 w szkołach średnich. W Katowicach do szkół trafi 2,65 tys. dzieci uchodźców, z czego większość do podstawówek. – Będą one uczęszczały do dziewięciu szkół, z czego siedmiu podstawowych i dwóch liceów ogólnokształcących. W gotowości są kolejne dwie szkoły średnie. Będą też w trzech miejskich przedszkolach oddziały przygotowane dla dzieci ukraińskich – wylicza Dariusz Czapla z Urzędu Miasta w Katowicach. Łódź w szkołach ponadpodstawowych planuje uruchomienie siedmiu oddziałów przygotowawczych, a w szkołach podstawowych – ok. 15. – Ostateczne dane dotyczące liczby uczniów ukraińskich, a tym samym dane dotyczące liczby oddziałów przygotowawczych, będą znane we wrześniu – mówi Monika Pawlak z tamtejszego magistratu.

Do wrocławskich szkół podstawowych 22 sierpnia przyjętych było 7 tys. uczniów ukraińskich, a do średnich – ponad 600. – Codziennie do naszych placówek spływa wiele nowych podań. Dlatego nie ukrywany, że jest to dla nas bardzo duże i trudne wyzwanie, ale robimy wszystko, by mu sprostać – zapewnia Monika Dubec z Wrocławia. – To między innymi dzięki temu, że zwiększona została liczba miejsc w grupach przedszkolnych (z 25 do 28 dzieci) oraz w klasach I–III szkół podstawowych z 25 do 29 dzieci. Poza tym tworzymy nowe oddziały przygotowawcze – tłumaczy urzędniczka. Od września we wrocławskich szkołach podstawowych jest ich 61 oraz przynajmniej 12 w szkołach ponadpodstawowych (przed wakacjami było ich w sumie 54, a przed wybuchem wojny 41).