Zuzanna Dąbrowska: Minister Czarnek składa w ofierze Kartę Nauczyciela

Im więcej punktów w sondażach zdobywa Konfederacja, tym bardziej boi się jej PiS. Podczas czwartkowej debaty o wotum nieufności wobec ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka można było zauważyć nawet objawy paniki.

Publikacja: 15.04.2023 10:21

Minister Czarnek chce zastąpić Kartę Nauczyciela "nowoczesnym dokumentem"

Minister Czarnek chce zastąpić Kartę Nauczyciela "nowoczesnym dokumentem"

Foto: Fotorzepa / Jakub Dobrzyński

Poseł Konfederacji Robert Winnicki zażądał likwidacji Karty Nauczyciela, dokumentu regulującego awanse pedagogów, ich płace i status zawodowy. Nazwał ja absurdem. Pewnie wydawało mu się, że na tak radykalny postulat minister Czarnek, szczególnie w trakcie kampanii wyborczej, gotów nie będzie. Nic bardziej mylnego. Minister ruszył po głosy z impetem.

- Panie pośle, musi pan głosować na PiS, bo my chcemy zlikwidować Kartę Nauczyciela, mamy to w swoim programie i będzie to robione zaraz na jesieni tego roku. Tylko niech pan na nas zagłosuje panie pośle. Tak jest, Karta Nauczyciela musi być zlikwidowana - powiedział szef MEiN.

W środowisku zawrzało. Protestują nauczyciele i szef ZNP Sławomir Broniarz. Nauczycielski związek w specjalnym oświadczeniu tłumaczy rozemocjonowanym politykom do czego służy Karta i dlaczego jest tak ważna dla tej grupy zawodowej. Podkreśla, że to jedyna ochrona edukacji przed komercjalizacją.

Po kilkunastu godzinach minister zrozumiał zapewne, że w ferworze politycznej konkurencji nieco się zapędził. -  Likwidacja Karty Nauczyciela rodem ze stanu wojennego nie oznacza pustki. Zostanie ona zastąpiona nowoczesnym i właściwym dla państwa prawa aktem legislacyjnym, umacniającym status zawodowy - napisał na Twitterze.

Szkody w środowisku już się jednak wydarzyły. Karta to dla nauczycieli rzecz święta i jedna z niewielu dobrych stron tego zawodu. Przy niskich pensjach, przeciążeniu pracą, ideologizacji nauczania i braku stabilności, jest jedynym elementem stanowiącym o prestiżu profesji. "Historia nauczycieli i nauczycielek w Polsce splata się z Kartą Nauczyciela, ustawą regulującą pragmatykę zawodową. Prababką dzisiejszej ustawy jest ustawa o stosunkach służbowych nauczycieli z 1926 roku, a obecnie funkcjonująca Karta jest jedną z najczęściej nowelizowanych ustaw w Polsce" – tłumaczy niewystarczająco dobrze poinformowanemu ministrowi Zarząd Główny ZNP.

Minister zapowiada likwidację ustawy na jesień. Ciężko będzie zdążyć przed wyborami, zwłaszcza jeśli Czarnek rzeczywiście chce wprowadzać w jej miejsce jakiś „nowoczesny akt prawny”. Musi mieć więcej czasu, a więc wygrać wybory i kontynuować swoją misję. Jak to zrobić?

Jeśli opozycji powinęłaby się  w październiku noga, przede wszystkim trzeba będzie zapobiec wzrostowi notowań Konfederacji. Bo jak się nie uda, to kiedyś Robert Winnicki zastąpi na stanowisku Przemysława Czarnka. I zdąży zlikwidować co zechce.

Czytaj więcej

PiS chce jesienią zlikwidować Kartę Nauczyciela

Poseł Konfederacji Robert Winnicki zażądał likwidacji Karty Nauczyciela, dokumentu regulującego awanse pedagogów, ich płace i status zawodowy. Nazwał ja absurdem. Pewnie wydawało mu się, że na tak radykalny postulat minister Czarnek, szczególnie w trakcie kampanii wyborczej, gotów nie będzie. Nic bardziej mylnego. Minister ruszył po głosy z impetem.

- Panie pośle, musi pan głosować na PiS, bo my chcemy zlikwidować Kartę Nauczyciela, mamy to w swoim programie i będzie to robione zaraz na jesieni tego roku. Tylko niech pan na nas zagłosuje panie pośle. Tak jest, Karta Nauczyciela musi być zlikwidowana - powiedział szef MEiN.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Oświata
Matura 2024: Łatwa podstawa, trudne rozszerzenia
Oświata
Pieniądze z rządowego programu dla szkół skończyły się w 12 minut
Oświata
Sprzeciw biskupów wobec zmian proponowanych przez Barbarę Nowacką
Oświata
Działacze młodzieżowi wkurzeni na marszałka Szymona Hołownię
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Oświata
Oddech rodziców na plecach MEN. Zmiany są zbyt powolne
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą