Politycy opozycji zdają sobie sprawę, że strajk staje się coraz bardziej niepopularny. Potrzebna jest też zmiana przesłania, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość coraz mocniej skleja nauczycieli grożących blokadą matur z opozycją i Grzegorzem Schetyną.

W piątek okaże się, na ile apel opozycji okaże się skuteczny. Bo z naszych informacji wynika też, że sam Sławomir Broniarz może nie kontrolować w pełni strajkujących już prawie dwa tygodnie nauczycieli. 

Czwartkowe rozmowy z rządem ani o krok nie przybliżyły rozwiązania sporu ze strajkującymi. – Byliśmy przekonani, że świątecznemu nastrojowi będzie towarzyszyła jakaś refleksja. Ale tak się nie stało – mówił po zakończeniu negocjacji Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych. Związkowcy poinformowali, że na czas świąt strajk nie zostanie zawieszony.

- Dzisiaj postawa pani premier Szydło wskazuje na to, że raczej rządowi zależy na konfrontacji, a nie łagodzeniu - ocenił Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Dowiedz się więcej: Broniarz: Rządowi zależy na konfrontacji, a nie łagodzeniu

W czwartek też premier Mateusz Morawiecki zapowiedział obrady "okrągłego stołu" ws. oświaty. Szef rządu zaproponował "okrągły stół" w czterech obszarach. - Pierwszy to uczniowie, drugi - nauczyciele, trzeci - jakość edukacji i jakość kształcenia i czwarty umownie, roboczo nazwany - nowoczesna szkoła, czyli odpowiadająca wymogom drugiej a za chwilę trzeciej dekady XXI wieku - tłumaczył.

Przeczytaj: Morawiecki zaprasza nauczycieli na Stadion Narodowy

Większość badanych (62 proc.) w sondażu SW Research dla serwisu rp.pl uważa, że nauczyciele powinni przerwać strajk na czas matur, nawet jeśli nie osiągną swoich celów. Przeciwnego zdania jest co czwarty respondent, a 14 proc. nie ma zdania w tej kwestii.

Więcej: Sondaż: Czy nauczyciele powinni przerwać strajk na czas matur

Jeśli protest się przeciągnie, osoby kończące szkołę średnią mogą mieć problem ze zdaniem egzaminu dojrzałości.