Od kwietnia ubiegłego roku Ministerstwo Edukacji Narodowej odmawiało odpowiedzi na pytania o koszt produkcji i emisji spotu, który miał być odpowiedzią rządu PiS na ogólnopolski strajk nauczycieli. Resort zasłaniał się tajemnicą umowy między stronami, które zostały zastrzeżone. Chodzi o filmik „Jesteśmy z Wami", jaki, poza portalami społecznościowymi i na kanale YouTube, wyświetlała TVP. Występuje w nim trójka uczniów kończących szkoły – to właśnie ci uczniowie mieli największe obawy związane ze strajkiem, bo ważyły się losy, czy egzaminy w szkołach się odbędą, skoro nauczyciele strajkują. „Młodzi ludzie mają plany i marzenia. Zadbamy, by mogli je spełniać" – słyszeliśmy w spocie. Jego reklamy pojawiały się także w mediach społecznościowych i w prasie, które przypominały o terminach egzaminów oraz o możliwościach dalszego kształcenia, jakie mają absolwenci szkoły podstawowej i gimnazjum. „Ważnym aspektem kampanii jest również pokazanie, że bezpieczeństwo uczniów, ich rozwój oraz jak najlepszy start w dorosłe życie to priorytety działań MEN" – tłumaczył resort.