Wyniki tegorocznego ogólnopolskiego testu po podstawówce są gorsze od zeszłorocznych. Na 40 możliwych punktów zdający uzyskali średnio 22,64 (w 2008 r. – 25,8 punktów).
Sprawdzian „O zwierzętach” ponad 400 tys. uczniów pisało w kwietniu. Dziś dowiedzą się w swych szkołach, jak im poszło.
Adam Brożek, kierownik wydziału sprawdzianów z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE), podkreśla, że gorsze wyniki z testu nie znaczą, iż nauczyciele gorzej uczą, bo wyników sprawdzianów z różnych lat nie można porównywać. Tym bardziej że w tym roku CKE dała uczniom do rozwiązania trudniejsze zadania.
– Ubiegłoroczny test był za łatwy. Ten sprawiedliwiej ocenia uczniów. Trudniej było uzyskać maksymalny wynik. Np. w zadaniach z matematyki trzeba było wykazać się pomysłowością, a nie tylko zrobić rutynowe rachunki – mówi prof. Krzysztof Konarzewski, szef CKE.
– Problem na egzaminie stanowiły zadania z matematyki, które były trudniejsze niż w ubiegłym roku – przyznaje Danuta Zakrzewska, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi. – Nawet dobrym uczniom zabrakło czasu na rozwiązanie wszystkich.
– Może zadania zostały źle dobrane? – zastanawia się Halina Konwińska, wicedyrektorka podstawówki nr 62 w Katowicach. – Żaden z naszych uczniów nie ma maksymalnej liczby punktów. Nigdy w poprzednich latach to się nie zdarzyło. W tym roku najlepsi mają po 33 – 35 punktów. Dobra uczennica niedowidząca, która miała więcej czasu na pisanie, zdobyła 38 punktów. Może więc tym najlepszym zabrakło kilku minut.
Szefowie szkół wolą, by coroczne testy były porównywalne. – Bolączką tych sprawdzianów jest to, że co roku jest inny stopień ich trudności – mówi Stanisław Turek, dyrektor szkoły w Luborzycy koło Krakowa.
Szef CKE podkreśla jednak, że umiejętności dzieci się nie zmieniły. Sprawdzian pokazał, że tak jak przed rokiem uczniowie najgorzej radzą sobie z wykorzystywaniem wiedzy w praktyce – w tej części testu na osiem możliwych do zdobycia punktów średnio uzyskali 3,81. Kiepsko wypada pisanie (4,99 na 10 możliwych punktów). Uczniowie dobrzy są za to w czytaniu ze zrozumieniem (7,62 na 10 punktów).
W teście lepiej wypadły dzieci z miast niż ze wsi. Co o tegorocznych słabszych wynikach sądzi minister edukacji? – Widocznie pytania były trudniejsze, ale przyjdzie czas na analizę – mówi „Rz” Katarzyna Hall. Taką analizę CKE ma podać w sierpniu.