Rz: Dlaczego Kościół chce matury z religii?

Ks. prof. Piotr Tomasik:

Skoro religia jest jednym z przedmiotów w szkole i młody człowiek uczy się jej przez 12 lat, to powinien mieć także prawo do zdawania jej na maturze. Nie domagamy się tego, by była obowiązkowa.

Kością niezgody jest jednak, jak twierdzi MEN, podstawa programowa nauczania religii.

Cały proces nauczania odbywa się na podstawie programowej. Dla religii nie ma wyjątków. Podstawy z innych przedmiotów podlegają zatwierdzeniu przez MEN, a w przypadku religii ministerstwo dostaje ją jedynie do wiadomości. Jest tu luka w prawie, którą trzeba załatać. Nie wydaje mi się, by był to jakiś skomplikowany problem polityczny.

Pojawiają się głosy, że Kościół chce zawłaszczyć szkoły, że poziom nauczania religii jest bardzo niski.

Nie chcemy niczego zawłaszczać. To jakieś nieporozumienie. Poziom nauczania zależy od nauczycieli – tak samo jak np. w przypadku języka polskiego czy matematyki. Są nauczyciele wybitni, pasjonaci, są też źli i mierni. Tak samo jest z religią. Mamy doświadczenia z  Olimpiady Teologii Katolickiej. Co roku bierze w niej udział ok. 18 tys. młodych ludzi, którzy są doskonale przygotowani przez nauczycieli w szkołach.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Inne wyznania też chcą matury z religii?

Oczywiście. Rozmowy nie dotyczą tylko Kościoła katolickiego, ale też prawosławnego, ewangelickiego, wspólnot niechrześcijańskich.

—rozmawiał Tomasz Krzyżak