Skąd minister zdrowia wziął 40 mln zł dla nowego wydziału medycznego na KUL? „Wrzutka” PiS

Było to możliwe dzięki poprawce do ustawy zgłoszonej przez klub PiS – ustaliła „Rzeczpospolita”.

Publikacja: 12.10.2022 22:34

Minister zdrowia Adam Niedzielski podczas uroczystej inauguracji roku akademickiego Wydziału Medyczn

Minister zdrowia Adam Niedzielski podczas uroczystej inauguracji roku akademickiego Wydziału Medycznego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

Foto: PAP/Wojtek Jargiło

40 mln zł w formie obligacji rządowych otrzyma nowy wydział medyczny na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim – informację taką przekazał podczas inauguracji na uczelni Adam Niedzielski, minister zdrowia. KUL od przyszłego roku akademickiego chce kształcić przyszłych lekarzy.

Sprawa wzbudziła kontrowersje bo – z automatu, na mocy zarządzenia rektora – w nowym wydziale znalazła się dr Katarzyna Czarnek, adiunkt i wicedyrektor Instytutu Nauk o zdrowiu, prywatnie żona ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Ten nie tylko wydał pozytywną opinię dla KUL, ale również osobiście zabiegał o jego powstanie. Był nawet z tego powodu w Rzymie, by nawiązać współpracę z tamtejszymi klinikami. Czarnek jest wykładowcą na Wydziale Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL.

40 tys. zł

prawie tyle daje rocznie państwo na jednego studenta medycyny

„Rzeczpospolita” zapytała resort zdrowia, skąd wzięła się ta dotacja, czy podobne środki otrzymały inne uczelnie kształcące lekarzy i czy minister zdrowia wiedział, że we władzach wydziału medycznego zasiądzie żona ministra edukacji. Biuro prasowe ministerstwa odpowiedziało nam, że obligacje skarbowe będą przyznane „w związku z realizacją art. 46 ustawy z dnia 17 grudnia 2021 r. o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2022” trzem uczelniom: wspomnianemu KUL (40 mln zł), Uniwersytetowi Warszawskiemu (również w kwocie 40 mln zł na działania związane z utworzeniem lub prowadzeniem studiów na kierunku lekarskim lub lekarsko-dentystycznym) oraz Uniwersytetowi Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (w kwocie 30 mln zł na działania związane z prowadzeniem studiów lekarskich).

Rzeczywiście art. 46 tej ustawy mówi o tym, że minister zdrowia może nieodpłatnie przekazać skarbowe papiery wartościowe tym trzem uczelniom, a także NFZ i Agencji Badań Medycznych. Tyle tylko, że, jak ustaliła „Rzeczpospolita”, te trzy uczelnie dopisano do projektu już w Sejmie – w projekcie rządowej ustawy obligacje miały otrzymać wyłącznie NFZ i Agencja Badań Medycznych. Wartość nominalna zobowiązań z tytułu wyemitowanych skarbowych papierów wartościowych nie może przekroczyć 1 mld zł. Z uzasadnienia rządowego projektu wynika, że „powyższe środki (dla NFZ i ABM – przyp. aut.) są niezbędne do umożliwienia rozwoju sektora biomedycznego w Rzeczypospolitej Polskiej”, głównie na innowacje i ich komercjalizację.

Projekt trafił do sejmowej Komisji Finansów, jego sprawozdawcą został Andrzej Szlachta, poseł PiS i jej wiceprzewodniczący. Najpierw do art. 46 został dopisany Uniwersytet Warszawski – z przebiegu legislacji na stronach Sejmu nie wynika, kto o to wnioskował. Pewne jest natomiast, kto był autorem poprawki, dzięki której dopisano KUL i UKSW – był to klub PiS. Stało się tak na posiedzeniu komisji 17 listopada 2021 r. Komisja przyjęła je (odrzucono wszystkie poprawki klubu KO, a przyjęto wszystkie propozycje PiS), a zmieniony projekt znów został poddany głosowaniu w Sejmie. PiS przegłosował ustawę, a 27 grudnia prezydent Andrzej Duda ją podpisał.

10 tys.

studentów kształci się w tym roku na studiach medycznych

To rekordowa liczba

Te trzy uczelnie potraktowano wyjątkowo, bo choć rząd zwiększa limity miejsc na kierunkach medycznych, by w ten sposób radzić sobie z brakiem na rynku lekarzy, dwie nowe uczelnie, które od tego roku akademickiego zaczęły kształcić przyszłych lekarzy: Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy w Częstochowie i Akademia Medycznych i Społecznych Nauk Stosowanych w Elblągu, takich ekstra środków od rządu nie dostały. Trzy następne – Akademia Kaliska, Mazowiecka Uczelnia Publiczna w Płocku oraz Katolicki Uniwersytet Lubelski w Lublinie – otrzymały zgodę na uruchomienie kierunku lekarskiego od przyszłego roku akademickiego, ale tylko KUL otrzymał ogromny zastrzyk finansowy. Za rok kształcić lekarzy zamierza również Uniwersytet Warszawski.

Kształcenie lekarzy to nie tylko prestiż, ale i pieniądze – na jednego studenta rocznie państwo daje blisko 40 tys. zł.

Żadna z trzech uczelni nie odpowiedziała nam na pytania, na co pójdą dotacje od rządu.

Kontrowersji jest więcej, bo Uniwersytet im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie dwukrotnie otrzymał negatywną opinię Państwowej Komisji Akredytacyjnej – w 2018 r. i 2021 r. – mimo to uruchomił przyjęcia na kierunek lekarski w 2019 r. – Minister Zdrowia, wydając opinię, nie musi jej brać pod uwagę. Aby otworzyć możliwość kształcenia lekarzy na UKSW, ustawę w 2018 r. zmienił prezydent Duda, podkreślając, że tu wykładał Lech Kaczyński.

W tym roku na studiach medycznych kształci się rekordowa liczba studentów – 10 tys., co z dumą ogłosił minister Niedzielski. Naczelna Izba Lekarska ma jednak zastrzeżenia do jakości kształcenia na nowych uczelniach, które nie mają m.in. pozytywnej opinii PKA. Chce, by wprowadzono obowiązkowo procedurę wynikającej z art. 11 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (tj. niedostateczne przygotowanie zawodowe) przy rozpatrywaniu wniosków o przyznanie prawa wykonywania zawodu składanych przez absolwentów tych uczelni.

40 mln zł w formie obligacji rządowych otrzyma nowy wydział medyczny na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim – informację taką przekazał podczas inauguracji na uczelni Adam Niedzielski, minister zdrowia. KUL od przyszłego roku akademickiego chce kształcić przyszłych lekarzy.

Sprawa wzbudziła kontrowersje bo – z automatu, na mocy zarządzenia rektora – w nowym wydziale znalazła się dr Katarzyna Czarnek, adiunkt i wicedyrektor Instytutu Nauk o zdrowiu, prywatnie żona ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Ten nie tylko wydał pozytywną opinię dla KUL, ale również osobiście zabiegał o jego powstanie. Był nawet z tego powodu w Rzymie, by nawiązać współpracę z tamtejszymi klinikami. Czarnek jest wykładowcą na Wydziale Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Edukacja
Warszawski Uniwersytet Medyczny nie wybierze rektora 23 kwietnia
Edukacja
Klucz odpowiedzi do arkusza Próbnej Matury z Chemii z Wydziałem Chemii UJ 2024
Edukacja
Próbna Matura z Chemii z Wydziałem Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego 2024
Edukacja
Sondaż: Co o rezygnacji z obowiązkowych prac domowych myślą Polacy?
Edukacja
Koniec obowiązkowych prac domowych. Prezes ZNP mówi: Za szybko