Jest gotowy kolejny podręcznik do nauki nowego przedmiotu „Historia i teraźniejszość”. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne (WSiP) na swojej stronie internetowej zaprezentowały fragmenty opracowanej przez siebie pomocy do nauki. „Podręcznik jest w procesie aprobaty w MEiN w celu uzyskania numeru dopuszczenia do użytku szkolnego” – czytamy na stronie wydawnictwa.
By podręcznik trafił do dzieci, musi otrzymać pozytywną opinię merytoryczno-dydaktyczną i językową. Dopiero na tej podstawie minister podejmuje decyzję o umieszczeniu go w wykazie podręczników.
Jest to na pewno lepszy podręcznik niż ten przygotowany przez prof. Roszkowskiego
WSiP przygotowały dwa podręczniki – do pierwszej i drugiej klasy szkoły średniej. W pierwszym roku nauki przedmiot będzie realizowany w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. W drugim – jednej godziny. Podręcznik do klasy pierwszej to cztery rozdziały, do drugiej trzy.
Na początku pierwszej klasy uczniowie poznają główne zagadnienia z historii i wos. Kolejne rozdziały to „dzieje Polski i świata w latach 1945–1980”. W drugiej klasie – od 1980 r. do dwóch pierwszych dekad XXI w.
Wydawnictwo opublikowało fragment książki. – Jest to na pewno lepszy podręcznik niż ten przygotowany przez prof. Roszkowskiego. Nie widziałem w nim jakiś szczególnych „kwiatków” – mówi Paweł Nawrocki, nauczyciel historii i wos w Technikum Poligraficznym w Warszawie. – Widoczne są jednak niedociągnięcia. Tak jakby ktoś na szybko starał się go skończyć. Może to próba wyjścia z twarzą z obecnej sytuacji związanej z kontrowersyjnym podręcznikiem do HiT – zastanawia się nauczyciel.
Czytaj więcej
W podręczniku do nowego przedmiotu historia i teraźniejszość nie ma ani słowa o Lechu Wałęsie czy Tadeuszu Mazowieckim. Mimo to znalazły się w nim...
Jakie są wady podręcznika? Nawrocki wskazuje zbyt dużo poleceń typu „znajdź”, „poszukaj”, „przypomnij sobie”, które pozostawiają uczniów samym sobie. – Może zaistnieć konieczność korygowania zakłamań, dezinformacji, fake newsów. Podręcznik jest też silnie powiązany z kursem historii, co wymaga synchronizacji z nauczycielem tego przedmiotu – tłumaczy Nawrocki.
Podkreśla też, że daje się zauważyć zbyt duże nastawienia na poszukiwania winnego danej sytuacji, zamiast na pokazywaniu i rozumieniu mechanizmu zła. I zarzuca koncentrację na Warszawie w rozdziale dotyczącym strat poniesionych w czasie II wojny światowej.
O podręczniku przygotowywanym przez WSiP było w środowisku nauczycielskim słychać już od jakiegoś czasu. Nauczyciele bali się jednak, że wydawnictwo nie zdąży go przygotować. – Oczywiście można uczyć bez podręcznika, ale większość nauczycieli i uczniów woli go mieć. Dlatego sięgną po ten, który będzie dostępny na rynku – mówi Agnieszka Jankowiak-Maik, nauczycielka i autorka bloga „Babka od histy”.
W mediach społecznościowych pojawiają się także grupy nauczycielskie, w ramach których pedagodzy wymieniają się pomysłami na lekcje HiT. Udostępniają sobie nawzajem teksty i artykuły prasowe, z których zamierzają skorzystać na zajęciach.