SN oddalił skargę Ziobry na wyrok ws. dyskryminacji w uczelni o. Rydzyka

Sąd Najwyższy oddalił skargę nadzwyczajną prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry na wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie cywilnej o dyskryminację wyznaniową w założonej przez ojca Rydzyka Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Uczelnia musiała zapłacić niedoszłemu studentowi 5 tys. zł zadośćuczynienia.

Publikacja: 07.04.2022 18:43

Założyciel i były rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu o. Tadeusz Rydzyk

Założyciel i były rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu o. Tadeusz Rydzyk

Foto: PAP/Tytus Żmijewski

Zdaniem Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN, skarga Prokuratora Generalnego była niezasadna, bo wyroki sądów obu instancji w Toruniu nie naruszały ani konstytucji, ani innych ustaw. Tym samym droga prawna w Polsce w tej sprawie została wyczerpana - donosi portal Onet.pl.

Zaświadczenie od proboszcza

Sprawa zaczęła się w marcu 2017 r. Stojący wówczas na czele toruńskiego SLD Marek Jopp postanowił studiować podyplomowo na założonej przez ojca Tadeusza Rydzyka lokalnej uczelni ze względu na niską cenę na kierunku "polityka ochrony środowiska – ekologia i zarządzanie".

Początkowo Jopp został przyjęty na studia w WSKSiM, mimo że nie dostarczył wymaganego zaświadczenia od proboszcza. Tłumaczył, że nie będzie mógł go załączyć, bo jest niewierzący.  3 marca 2017 r. uczelnia wydała pisemną decyzję o przyjęciu go na wybrany kierunek.

Dopiero, gdy Marek Jopp stawił się na uczelni na pierwszy wykład, powiadomiono go, że przez brak zaświadczenia od proboszcza nie będzie mógł studiować. Zwrócono mu pieniądze i nie uwzględniono składanych odwołań.

Czytaj więcej

Sąd: uczelnia ojca Rydzyka dyskryminowała niewierzącego

Niedoszły student nie zgodził się z decyzją uczelni, ponieważ kierunek, na którym chciał studiować, był dotowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej kwotą 140 tys. zł. Zdaniem Joppa, na studiach finansowanych z publicznych środków nie powinno dochodzić do segregacji religijnej. Dlatego skierował sprawę do sądów. W administracyjnych przegrał w obu instancjach.  W 2019 r. wygrał jednak proces cywilny.

Sąd Rejonowy w Toruniu uznał, że Jopp stał się ofiarą dyskryminacji wyznaniowej i przyznał mu 5 tys. zł zadośćuczynienia. W 2020 r. ten wyrok podtrzymał sąd drugiej instancji. Po upomnieniach Marek Jopp dostał pieniądze od WSKSiM na swoje konto. Część  z tych pieniędzy wpłacił na rzecz Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.

PG staje w obronie uczelni

Okazało się jednak, że to nie koniec sporu. 6 lipca 2021 r. do Sądu Okręgowego w Toruniu, który odrzucił w II instancji apelację uczelni, wpłynęła skarga nadzwyczajna Prokuratora Generalnego na to rozstrzygnięcie.  Odpowiadając na pytania Onetu o powody zaangażowania się PG w tę sprawę Prokuratura Krajowa napisała: "zapadły 21 sierpnia 2020 r. przed Sądem Okręgowym w Toruniu wyrok w sprawie o sygnaturze VIII Ca 1058/19 narusza zasady i wolności określone w Konstytucji RP, a także przepisy tzw. ustawy antydyskryminacyjnej poprzez jej błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Skarżący wniósł o uchylenie orzeczenia".

Zdaniem Prokuratora Generalnego, studia podyplomowe nie mają charakteru zawodowego, więc nie można było w tym przypadku zastosować ustawy dyskryminacyjnej, która była podstawą do przyznania Markowi Joppowi zadośćuczynienia. PG utrzymywał też, że "problemem w sprawie nie była jakakolwiek dyskryminacja, ale wewnętrzne uchybienia administracyjne, które spowodowały, że pracownik Uczelni błędnie poinformował Marka Joppa o przyjęciu na studia podyplomowe".

Według Onetu, Marek Jopp nie ukrywał żalu do Prokuratury Generalnej, że wniosła skargę. Jego zdaniem za wszystkim mogła stać polityka, bo zwykle najważniejsze organy państwowe nie angażują się w sprawy cywilne o 5 tys. zł, w dodatku podważając prawomocny już wyrok.

- Obawiałem się rozstrzygnięcia, bo to nie było normalne, ale wszystko skończyło się dobrze i jestem szczęśliwy, że sędziowie podjęli sprawiedliwą decyzję - skomentował  Marek Jopp decyzję SN - Mam nadzieję, że to już koniec tego procesu, choć jeden z prawników wyraził obawę, że ktoś może jeszcze próbować podważać ten wyrok poprzez decyzję wydaną przez Trybunał Konstytucyjny. Oby tak się jednak nie stało - dodał w rozmowie z Onetem.

Marek Jopp złożył też skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, która nie została jeszcze rozpatrzona.

Zdaniem Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN, skarga Prokuratora Generalnego była niezasadna, bo wyroki sądów obu instancji w Toruniu nie naruszały ani konstytucji, ani innych ustaw. Tym samym droga prawna w Polsce w tej sprawie została wyczerpana - donosi portal Onet.pl.

Zaświadczenie od proboszcza

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Edukacja
"Tu jesteśmy gośćmi, a nasz dom nie istnieje". Życie ukraińskich dzieci w Polsce
Edukacja
Warszawski Uniwersytet Medyczny nie wybierze rektora 23 kwietnia
Edukacja
Klucz odpowiedzi do arkusza Próbnej Matury z Chemii z Wydziałem Chemii UJ 2024
Edukacja
Próbna Matura z Chemii z Wydziałem Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego 2024
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Edukacja
Sondaż: Co o rezygnacji z obowiązkowych prac domowych myślą Polacy?
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą