Reklama

Ministerstwo zapowiada więcej pieniędzy dla nauczycieli

MEiN zapowiada podwyżkę płacy minimalnej pedagogów. Ale równocześnie chce, by pracowali przy tablicy cztery godziny dłużej.
Ministerstwo zapowiada więcej pieniędzy dla nauczycieli

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Wyższe pensum, dyżury w szkołach, zmiana ścieżek awansu zawodowego i podwyższenie minimalnego wynagrodzenia za pracę nauczycieli – Ministerstwo Edukacji i Nauki przedstawiło „szóstkę dla nauczycieli”, czyli propozycje zmian dotyczących pracy i płacy. Nauczycielskie związki zawodowe mają je zaopiniować do 8 października. Kolejne rozmowy w resorcie odbędą się za miesiąc.

MEiN proponuje, by pensum (czyli czas pracy przy tablicy) nauczycieli zwiększyło się o cztery godziny: z 18 do 22. Zmiany te nie będą dotyczyły nauczycieli wychowania przedszkolnego. Dodatkowo wprowadzone zostanie osiem godzin tygodniowo tzw. dostępności nauczyciela w szkole. Będzie to czas na wywiadówki, indywidualne spotkania z rodzicami, wycieczki, przygotowanie akademii, opiekę na dyskotekach i rady pedagogiczne.

Mają się zmienić także zasady awansu zawodowego – zniknie stopień nauczyciela kontraktowego. Pierwszy okres to czas wprowadzenia do zawodu trwający cztery lata. Po tym czasie nauczyciel będzie zdawał egzamin na nauczyciela mianowanego, a po kolejnych sześciu latach na dyplomowanego. Egzamin będzie wystandaryzowany zewnętrzny – zarówno praktyczny, jak i teoretyczny.

Czytaj więcej

Resort Czarnka proponuje 1 tys. zł podwyżki dla nauczycieli

Ministerstwo proponuje także, by minimalne pensje pedagogów od września 2022 r. wynosiły w przypadku nauczyciela bez stopnia awansu 4010 zł, mianowanego – 4540 zł, a dyplomowanego – 5040 zł. Obecnie nauczyciel stażysta zarabia 2949 zł, kontraktowy – 3034 zł, mianowany – 3445 zł, a dyplomowany – 4046 zł.

Reklama
Reklama

Dodatkowe pieniądze otrzyma także nauczyciel, który zrobi specjalizację (maksymalnie dwie).

„Jesteśmy tą propozycją zaskoczeni i zbulwersowani, bo jest ona różna od tego, co wcześniej deklarował minister. Nie zostanie zrealizowany postulat, który rząd podpisał 7 kwietnia 2019 r., uzależniający nasze wynagrodzenie od średniej krajowej” – komentuje na stronie internetowej związku Ryszard Proksa, szef oświatowej Solidarności. „Nadal będziemy chodzić po politykach z kapeluszem i prosić o podwyżki” – dodaje.

Według propozycji MEiN minimalne stawki będą określone w drodze rozporządzenia, a stawki dodatków określi samorząd.

– Analizujemy te propozycje. Ale już widzimy, że uwzględniając zmiany w pensum, wartość godziny pracy nauczyciela wzrośnie zaledwie o złotówkę. To są te same propozycje, które przed strajkiem nauczycieli złożyła nam Beata Szydło. Z tym że propozycje ministra Czarnka są wyższe o 50 zł – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jak dodaje, propozycje te nie zmniejszą, lecz zwiększą biurokrację w szkołach, a także spowodują, że trudno będzie nauczycielom uczyć w kilku placówkach, co jeszcze bardzie spotęguje problemy kadrowe w szkołach. – To rozwiązania oderwane od rzeczywistości – mówi Broniarz.

ZNP podaje, że obecnie w szkołach w całej Polsce jest ponad 4,8 tys. wakatów. 

Edukacja
„Pokoloruj drwala” na maturze z matematyki. Mamy komentarz wiceszefowej MEN
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama