Dziś prezydent Lech Kaczyński ma podsumować obrady edukacyjnego okrągłego stołu. Zwołał go, by zebrać opinie o dwóch rządowych projektach nowelizacji Karty nauczyciela i ustawy o systemie oświaty. W niej zapisane jest obniżenie wieku szkolnego i decentralizacja oświaty, której prezydent jest przeciwny.
– Projekty tych ustaw wywołały bardzo silne reakcje krytyczne wśród uczestników debaty – mówi „Rz” prof. Ryszard Legutko, minister w Kancelarii Prezydenta. – Prezydent uważnie analizuje wszystkie głosy. Nie zajął jeszcze stanowiska.
– Czytałem protokoły z obrad i mam wrażenie, że były pisane, by uzasadnić tezę o potrzebie zawetowania ustaw – mówi z kolei Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, który podsunął prezydentowi pomysł zwołania obrad. Dodaje, że gdyby miały służyć uzasadnieniu krytycznego stosunku prezydenta do projektów, byłoby to wypaczeniem idei okrągłego stołu.
– Trudno mówić o okrągłym stole, skoro do dyskusji nie zaproszono przedstawicieli partii rządzącej – dodaje Krystyna Łybacka z Klubu Lewica.
Prof. Legutko nie ukrywa, że będzie namawiał prezydenta do krytyki sztandarowego pomysłu PO, czyli posłania w 2009 r. sześciolatków do szkół. – Plan wprowadzenia sześciolatków do szkół w ciągu kolejnych trzech lat budzi zastrzeżenia rodziców. Dlatego uważam, że należy odsunąć w czasie obniżenie wieku szkolnego. Trzeba dać rodzicom czas na nabranie pewności co do słuszności tej decyzji. Takie stanowisko będę rekomendował prezydentowi – mówi profesor.
Dodaje, że „fundamentalne spory” dotyczyły nowej podstawy programowej. – Resort argumentował, że cały pomysł tego dokumentu opiera się na likwidowaniu rozmaitych szkolnych fikcji, że pozwoli on na stawianie młodzieży realistycznych i dających się wyegzekwować wymagań – mówi Legutko. – Jednak zarysowało się też silne stanowisko, że nowa podstawa programowa to odzwierciedlenie postawy kapitulanckiej, utrwalanie złych tendencji w oświacie i dramatyczne zredukowanie funkcji formacyjnej szkoły.
MEN wydaje się nie przejmować krytyką płynącą z Pałacu Prezydenckiego. – Minister Katarzyna Hall wkrótce podpisze rozporządzenie wprowadzające od 2009 r. nową podstawę programową do szkół. Rozporządzenia prezydent nie może zawetować – mówi „Rz” wysoki rangą urzędnik resortu.
Minister miała też zapewnić wydawców podręczników, że podpisze rozporządzenie jeszcze w listopadzie. Wydawcy czekają na to, by ruszyć z drukiem nowych książek. – Jednak podpisanie rozporządzenia bez ustawowego obniżenia wieku szkolnego spowoduje bałagan – mówi Piotr Marciszuk, prezes Polskiej Izby Książki.
Prof. Legutko: – Toczy się gra polityczna, polegająca na tworzeniu faktów dokonanych, by wywrzeć presję na prezydencie.