Reklama

Im mniejsze doświadczenie, tym zarobki rosły szybciej

Zasadnicza pensja nauczyciela stażysty wynosi 2,2 tys. zł, a pedagoga dyplomowanego – 3109 zł. Tym na początku drogi zawodowej pensja w ciągu ostatnich ośmiu lat wzrosła o niema 100 proc. a tym z największym doświadczeniem tylko o połowę.
Im mniejsze doświadczenie, tym zarobki rosły szybciej

Foto: Fotorzepa, Bartosz Sadowski BS Bartosz Sadowski

Dziś Dzień Nauczyciela. Ile zarabiają pedagodzy? O raport na temat ich wynagrodzeń pokusiła się firma Sedlak & Sedlak. Wysokość wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli uwarunkowana jest stopniem awansu zawodowego. Im jest on wyższy tym wyższa płaca podstawowa.  Zasadnicza płaca minimalna dla nauczycieli dyplomowanych wynosi więc 3 109 zł. Nauczyciel mianowany otrzymuje 2 647 zł, kontraktowy – 2 331 zł, a stażysta – 2 265 zł miesięcznie.

Przez osiem lat to wynagrodzenie znacznie się zmieniło. W 2005 roku nauczyciel stażysta dostawał 1143 zł, kontraktowy – 1355, mianowany – 1716, a dyplomowany – 2059. Pensje pedagogów jak wynika z raportu powoli, ale systematycznie rosły.

- W ostatnich latach wysokość wynagrodzenia zasadniczego, jakie otrzymywali nauczyciele ulegała licznym zmianom. Na przestrzeni lat 2005-2013 wynagrodzenie zasadnicze stażysty wzrosło aż o 98 proc, nauczyciela kontraktowego o 72 proc, mianowanego o 54 proc.  Najmniejszą podwyżkę w ciągu ostatnich 8 lat otrzymali nauczyciele dyplomowani, których płaca wzrosła o 50 proc. – mówi Adam Wrona specjalista ds. wynagrodzeń z Sedlak & Sedlak,

Od 2010 roku wynagrodzenie nauczycieli zmieniało się w jednakowym tempie, niezależnie od poziomu awansu zawodowego. W 2010 i 2011 wzrosło o 7 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. W 2012 wzrost ten wyhamował i wyniósł 4 proc. W bieżącym roku wynagrodzenia nauczycieli pozostały niezmienione w stosunku do ich poziomu z roku 2012.

W 2013 roku stawki minimalnych wynagrodzeń podstawowych nauczycieli nie zmieniły się w stosunku do roku poprzedniego.

Reklama
Reklama

Dominika Staniewicz, ekspert ds. rynku pracy z BCC uważa, że na chwilę obecną nauczyciele są jedną z najlepiej zarabiających grup zawodowych.

Każdy chce dostawać podwyżkę i jeśli jest naprawdę dobry, jeśli podwyższył kompetencję, nie na szkoleniach, a w kompetencjach to powinien zarabiać jak najwięcej. Ale niech za tym idą efekty, a nie kolejny papierek – tłumaczy Staniewicz. Dodaje, że w sumie i tak nauczycielem będziemy płacić teraz mniej, bo z powodu niżu demograficznego zmniejsza się ich liczba.

Edukacja
„Pokoloruj drwala” na maturze z matematyki. Mamy komentarz wiceszefowej MEN
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama