Jednocześnie pieniądze nadal koncentrują się w kilku największych ośrodkach akademickich, a mniejsze uczelnie wciąż muszą walczyć o granty, partnerów i kadry. Dla firm oznacza to, że najłatwiej znaleźć silnego partnera naukowego w Warszawie, Krakowie, Poznaniu czy we Wrocławiu, choć kolejne programy wsparcia stopniowo wzmacniają także ośrodki regionalne.

29 mld zł na naukę. Gdzie trafiają publiczne pieniądze?

W latach 2019–2024 na badania trafiło łącznie ok. 29,4 mld zł z trzech głównych źródeł publicznych: 9 mld zł z Narodowego Centrum Nauki (NCN), 18,3 mld zł z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) oraz 2,1 mld zł ze środków resortu nauki.

Najpełniejszy obraz kondycji polskiej nauki przedstawia raport Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego „Nauka w Polsce: szanse i wyzwania”, przygotowany na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Analizuje on lata 2019–2024, uwzględniając finansowanie badań, umiędzynarodowienie, publikacje oraz zdolność uczelni do pozyskiwania środków.

W tym okresie dotacja celowa dla Narodowego Centrum Nauki wzrosła o 29 proc., osiągając w 2024 r. poziom 1,59 mld zł. W krajowych konkursach NCN sfinansowano ponad 12,6 tys. projektów o łącznej wartości blisko 9 mld zł.

Jeszcze większą rolę odegrało NCBR, które finansuje przede wszystkim prace badawczo-rozwojowe bliższe wdrożeniom i współpracy z przedsiębiorstwami. W latach 2019–2024 skierowało na projekty B+R 18,3 mld zł.

Istotnym źródłem finansowania były również środki unijne. Polskie organizacje pozyskały 621,8 mln euro w naborach programu Horyzont Europa zakończonych w latach 2021–2024, zbliżając się do 85-proc. poziomu dofinansowania osiągniętego w całym poprzednim programie Horyzont 2020. Polska została też liderem wśród państw, które przystąpiły do UE po 2004 r.

Osobnym filarem wsparcia była III oś Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój (PO WER). NCBR przeprowadziło w jej ramach 57 naborów, podpisało 2053 umowy i skierowało do uczelni 5,6 mld zł.

Najwięcej projektów w ramach III osi PO WER zrealizowały Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Politechnika Śląska i Uniwersytet Śląski w Katowicach. Siedem uczelni zrealizowało projekty we wszystkich działaniach tej osi. Pokazuje to, że część ośrodków potraktowała modernizację kompleksowo – od dydaktyki, przez zarządzanie, po współpracę z otoczeniem.

Dla uczelni oznaczało to nie tylko nowe programy i sprzęt, lecz także trwałe zmiany organizacyjne: lepiej funkcjonujące biura karier, rozwój usług dla studentów, większą dostępność oraz silniejsze powiązania z pracodawcami. Dla biznesu oznacza to z kolei większą liczbę partnerów zdolnych realizować projekty B+R, a dla państwa – szansę, by publiczne pieniądze przekładały się na innowacje, rozwój kompetencji i wzrost gospodarczy.

Nie tylko laboratoria. Uczelnie zmieniają się od środka

Publikacja NCBR „Uczelnie na ścieżce rozwoju”, wydana w sierpniu 2026 r., podsumowuje efekty projektów realizowanych w latach 2015–2024.

Wynika z niej, że z programu skorzystało 265 uczelni, czyli ok. 75 proc. polskich szkół wyższych, a także dziesięć jednostek naukowych.

Wsparcie nie ograniczało się do zakupu sprzętu czy realizacji projektów badawczych. Uczelnie modernizowały programy studiów, rozwijały kształcenie praktyczne, organizowały staże, wzmacniały biura karier i dostosowywały ofertę do potrzeb rynku pracy.

Łącznie z pomocy skorzystało 556 tys. osób. Kompetencje dydaktyczne podniosło 67 tys. pracowników uczelni, a kompetencje zarządcze – 56 tys.

Postęp widać również w umiędzynarodowieniu polskich uczelni. Międzynarodowe programy kształcenia ukończyło 1,9 tys. osób, kształcenie w ramach wymiany akademickiej 9,6 tys., a jednostki uczelniane uzyskały 144 zagraniczne akredytacje.

– W ramach PO WER Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wykonało ogromną pracę na rzecz modernizacji polskiego szkolnictwa wyższego. Przeprowadziliśmy 57 naborów, podpisaliśmy 2053 umowy i skierowaliśmy do uczelni wsparcie o łącznej wartości 5,6 mld zł – mówił prof. dr hab. inż. Jerzy Małachowski, dyrektor NCBR, cytowany w komunikacie instytucji.

Nauka otwiera się na świat, ale przewaga liderów rośnie

Polski sektor akademicki staje się coraz bardziej otwarty na zagranicznych badaczy i doktorantów. Choć ogólna liczba doktorantów spadła, w latach 2019–2024 udział cudzoziemców w szkołach doktorskich wzrósł o ponad 40 proc. Najliczniejszą grupę stanowili obywatele Indii.

Zmienia się również sposób upowszechniania wyników badań. Już 52 proc. polskich artykułów naukowych jest udostępnianych w modelu otwartego dostępu, co ułatwia innym badaczom, firmom i administracji publicznej szybsze korzystanie z wiedzy.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek ocenił raport OPI – PIB jako „niezwykle cenny dokument”, który „dostarcza unikalnej wiedzy” środowisku naukowemu oraz „przedstawicielom otoczenia gospodarczego i regulacyjnego”. Dodał, że traktuje go jako „swego rodzaju mapę drogową”.

Dyrektor OPI – PIB dr hab. inż. Jarosław Protasiewicz podkreślił z kolei, że kształtowanie polityki naukowej wymaga stałego monitorowania trendów. Raport ma służyć „kompleksowej diagnozie kondycji polskiej nauki” i wskazywać kierunki jej rozwoju.

Największe ośrodki akademickie pozostają głównym motorem polskich badań. Kraków, Poznań, Warszawa i Wrocław skupiają 54 proc. badaczy i pozyskują większość środków z grantów NCN.

Podobna koncentracja występuje w programach unijnych. W konkursach Horyzont Europa prawie połowa sukcesów podmiotów systemu szkolnictwa wyższego i nauki – dokładnie 49 proc. – przypadła tzw. wyspom doskonałości, czyli m.in. uczelniom badawczym i instytutom Polskiej Akademii Nauk.

To potwierdza, że część polskich instytucji potrafi skutecznie konkurować na arenie międzynarodowej. Jednocześnie rośnie ryzyko pogłębiania się różnic między największymi uczelniami a mniejszymi ośrodkami regionalnymi, które dysponują mniejszymi zasobami, mają mniej rozbudowane kadry i często mniejsze doświadczenie w pozyskiwaniu grantów.

Od grantu do innowacji. Co zyskują przedsiębiorcy?

Dla przedsiębiorstw rosnące nakłady na B+R oznaczają większą liczbę potencjalnych partnerów naukowych, zwłaszcza w obszarach, takich jak technologie, medycyna, energetyka, cyberbezpieczeństwo, materiały czy zrównoważony rozwój.

NCBR finansuje przede wszystkim projekty badawczo-rozwojowe, których celem jest opracowanie nowych produktów, usług i technologii lub usprawnienie istniejących procesów.

Firmy korzystają z potencjału uczelni również pośrednio – dzięki lepiej przygotowanym absolwentom, stażom, wspólnym projektom, konsultacjom i współpracy przy wdrażaniu innowacji.

Publikacja NCBR wskazuje, że uczelnie rozwijały mechanizmy lepszego dopasowania kształcenia do potrzeb rynku pracy. Obejmowały one m.in. rozbudowę oferty zajęć praktycznych oraz wzmacnianie współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym.

Taka współpraca nie nawiązuje się jednak automatycznie. Mniejsze firmy często nie wiedzą, które jednostki naukowe dysponują kompetencjami w interesującym je obszarze. Uczelniom z kolei nie zawsze udaje się zapewnić sprawne funkcjonowanie biur transferu technologii czy zdobyć doświadczenie w negocjowaniu umów z biznesem.

Dlatego znaczenie mają nie tylko granty na badania, ale także wsparcie komercjalizacji wyników oraz budowania długofalowych partnerstw. Dopiero wtedy naukowe odkrycia mają większą szansę przełożyć się na rozwiązania, które znajdą zastosowanie na rynku.

Więcej pieniędzy to dopiero początek. Jak nie zostawić regionów w tyle?

Autorzy raportu Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego wskazują przede wszystkim na potrzebę zwiększenia skuteczności mniejszych ośrodków naukowych w pozyskiwaniu grantów. Chodzi o to, by pieniądze nie koncentrowały się wyłącznie w kilku największych miastach, lecz wzmacniały także regionalne uczelnie i instytuty. Drugim wyzwaniem jest mobilność młodych badaczy. Potrzebne są rozwiązania, które pozwolą doktorantom i młodym naukowcom zdobywać doświadczenie w innych ośrodkach w Polsce i za granicą, a następnie wracać z nową wiedzą do macierzystych uczelni.

Nie można też pomijać dostępności studiów. W ramach III osi PO WER 197 uczelni wdrożyło rozwiązania zwiększające dostępność, powstały cztery centra wiedzy o dostępności, a 40 tys. pracowników uczelni podniosło kompetencje w zakresie edukacji włączającej.

– Dzięki projektom poprawiono dostępność architektoniczną, cyfrową i organizacyjną, rozwijano edukację włączającą oraz wzmacniano kompetencje kadry w pracy ze studentami o różnorodnych potrzebach – zauważa dyrektor Jerzy Małachowski.

Kluczowe będzie jednak to, czy kolejne programy wsparcia, w tym Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021–2027, konsekwentnie połączą trzy cele: wzmacnianie badań, rozwój kompetencji i rzeczywistą współpracę uczelni z firmami.

Bez tego Polska może utrzymać dynamikę finansowania, ale nie wykorzysta w pełni potencjału swoich uczelni. Bo o sile nauki nie decyduje wyłącznie wysokość budżetów, lecz także to, czy wiedza przekłada się na innowacje, czy firmy potrafią z niej korzystać i czy szansę na rozwój mają nie tylko najwięksi, lecz także mniejsze ośrodki. ©℗

—blik