Ponad 70 proc. badanych mieszkańców dużych europejskich miast uważa, że przestrzeń na ulicach wokół szkół powinna być przyjaźniejsza dzieciom – wynika z badań Kantar Public "Eurobarometr" dla Komisji Europejskiej. Zostały one przeprowadzone w tym roku w pięciu europejskich miastach. O opinie zapytano łącznie tysiąc osób z Barcelony, Brukseli, Paryża, Warszawy i Londynu. Okazuje się, że ponad 70 proc. ankietowanych nie miałoby nic przeciwko temu, by przestrzeń wokół szkół była przyjaźniejsza i bezpieczniejsza dla dzieci.

Ankietowani zostali zapytani o poparcie dla wprowadzenia „szkolnych ulic”. 39 proc. z nich odpowiedziało, że bardzo popiera takie działania a 32 proc., że popiera. Najwięcej zwolenników takich rozwiązań jest w Barcelonie i Londynie. W Warszawie pomysł ten popiera łącznie 65 proc.

Gdzie ograniczono ruch samochodowy na ulicach wokół szkoły? 

Szkolne ulice to rozwiązanie polegające na ograniczaniu dostępu dla samochodów pod szkołą w czasie, kiedy najwięcej uczniów do tej placówki przybywa lub ją opuszcza. W niektórych przypadkach ograniczenia mogą też być na krótkich odcinkach wprowadzane na stałe. Priorytetowo są traktowane aktywne sposoby podróżowania - chodzenie i jazda na rowerze. Obecnie w kilkunastu krajach świata działa łącznie ponad 1250 szkolnych ulic. Większość z nich znajduje się w Europie - w Londynie jest ich ponad 500 (4), w Paryżu 170, a w Barcelonie 120 - ale działają też poza nią, m.in. w Kanadzie i USA.

- W Polsce szkolne ulice nie są jeszcze zjawiskiem dobrze znanym, ale były już testowane we Wrocławiu, w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Tychach. Warto je promować, ponieważ jest to rozwiązanie proste, niemal bezkosztowe, wymagające jedynie dobrej woli zainteresowanych stron i dialogu. Wielu rodziców dostrzega problemy z dotarciem ich dzieci do szkoły pieszo lub na rowerze, kiedy przed budynkiem jest ciągły ruch samochodowy, mieszkańcy okolic szkół nie są zadowoleni ze „szkolnych korków” na małych osiedlowych uliczkach. Kluczem do powodzenia szkolnych ulic jest zrozumienie, że najważniejsze jest dobro dzieci, ich zdrowie, bezpieczna przestrzeń dla nich, nie dla samochodów – wyjaśniła Urszula Stefanowicz z Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego.

Szkolne ulice są dobre dla czystego powietrza. Badanie przeprowadzone w Londynie wykazało, że ulice szkolne zmniejszyły poziom dwutlenku azotu w powietrzu w okolicach szkół nawet o 23 proc. Inne badanie przeprowadzone w Oxfordzie wykazało 36 proc. spadek stężenia PM2,5 w powietrzu.

Czytaj więcej

Schrony przy polskich szkołach za małe, by pomieścić wszystkich uczniów