Po wyborach nauczyciele zaczęli patrzeć z optymizmem w przyszłość. Choć mają świadomość, że większe zmiany w szkole są możliwe w zasadzie dopiero od września, już dziś liczą na to, że coś w szkole drgnie szybciej. Choćby poprawi się atmosfera.
No i będzie więcej pieniędzy. Premier Donald Tusk obiecuje, że prezydenckie weto do ustawy okołobudżetowej nie będzie miało wpływu na podwyżki. Od 1 stycznia pensja pedagogów pójdzie w górę o 30 proc. a nauczycieli początkujących o 33 proc. Płace wrosną także nauczycielom przedszkolnym i akademikom. Pieniądze mają trafić na ich konto później, ale z wyrównaniem od początku roku.