Laptopy na finiszu kampanii

Prawie wszyscy posłowie i posłanki zagłosowali za dalszymi pracami nad „ustawą komputerową”. Teraz trzeba tylko za to zapłacić.

Publikacja: 25.05.2023 03:00

Posłowe na sali obrad Sejmu

Posłowe na sali obrad Sejmu

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Tylko Konfederacja opowiedziała się za odrzuceniem w pierwszym czytaniu poselskiego projektu ustawy o wsparciu kompetencji cyfrowych uczniów i nauczycieli. Jego celem ma być wyposażenie uczniów klas IV szkół podstawowych w laptopy oraz nauczycieli publicznych szkół podstawowych w bony na zakup laptopa. Projekt wyjątkowo zgodnie skierowano do dalszych prac w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Sprawozdanie ma być gotowe jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.

Program ma kosztować ok. 2 mld euro, a środki pochodzić mają z KPO. Jak rząd sfinansuje do września tę operację, skoro środków z KPO nie ma? – Poradzimy sobie – odpowiadała posłom i posłankom opozycji Mirosława Stachowiak- Różecka reprezentująca wnioskodawców. – Nic nas nie zatrzyma – zapewniał w imieniu rządu podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Paweł Lewandowski.

Czytaj więcej

Uczniowie i nauczyciele dostaną laptopy na własność

Ze słów posłanki PiS można było wnioskować, że mimo braku środków z KPO, o co oskarżyła oczywiście opozycję, „pieniądze są zabezpieczone”. Gdzie? Tego nie zdradziła ani ona, ani przedstawiciel rządu. Widocznie budżet na 2023 rok okazuje się bardziej pojemny, niż przypuszczał Jarosław Kaczyński, odmawiając waloryzacji świadczenia 500+ jeszcze w czerwcu.

Dlaczego laptopy mają otrzymać tylko czwartoklasiści? To znowu wina opozycji, bo zdaniem Stachowiak-Różeckiej, gdyby nie jej rezolucje w Parlamencie Europejskim, to program dawno by działał, środki z KPO by były, a we wrześniu sprzęt otrzymywałby już kolejny rocznik. A poza tym czwarta klasa to najlepszy moment na otrzymanie komputera, bo kończy się okres nauczania początkowego, a dziecko nabywa niezbędnej „higieny do pracy z komputerem”.

Czytaj więcej

Marek Kobylański: Laptop jak z obrazka

Właścicielami komputera nie będą dzieci, tylko ich rodzice. To oni także będą decydować o dostępnych treściach i oprogramowaniu. O tym ostatnim jednak niewiele wiadomo oprócz dostępu do strony z programami nauczania w sieci. Posłanka Katarzyna Kretkowska z Lewicy chciała się dowiedzieć, jak w takiej sytuacji zminimalizować niebezpieczeństwo sprzedawania laptopów przez rodziców, którzy nie zawsze zechcą przedkładać edukację dzieci nad konsumpcję. Co wtedy? Odpowiedź jednak nie padła.

Trzyetapowy przetarg już jest rozstrzygany. Wiadomo, kto dostarczy laptopy. Może to jest główny czynnik błyskawicznego procedowania ustawy, na co było czasu aż nadto od wybuchu pandemii, która wymusiła zmiany w nauczaniu. Ale mimo tych wszystkich zastrzeżeń dzieci z czwartych klas dostaną laptopy i zwiększą swoje szanse edukacyjne. Byle udało się je uruchomić.

Oświata
Warszawa za religię w szkole płaci aż 63 mln zł. Jak jest w innych miastach?
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Oświata
Sądowe kłopoty Barbary Nowak. Prokuratura wszczyna postępowanie, ZNP wytacza proces
Oświata
100 dni rządu. Barbara Nowacka próbuje wypełniać swoje obietnice
Oświata
Dyrektorzy szkół nie zawsze z konkursu. Resort edukacji chce zmienić przepisy
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Oświata
Nauczyciele krytycznie o odchudzaniu podstawy programowej