Pyrrusowe zwycięstwo odniósł PiS. Rząd postanowił twardo stać przy swoich postulatach a rządowa telewizja zajmowała się od rana do wieczora pluciem na nauczycieli. Partii rządzącej udało się postawić na swoim, zmusić nauczycieli do kapitulacji, ale nie jest ani odrobinę bliżej rozwiązania jakichkolwiek dylematów polskiej edukacji. Minister Anna Zalewska wybiera się do Brukseli, ale problemy zostają. A przy okazji PiS jeszcze bardziej podzielił Polaków i ma przeciw sobie zaprzysięgłego wroga w postaci środowiska nauczycielskiego. Być może nie będzie to miało wpływu na wybory do Parlamentu Europejskiego, ale tworzy zupełnie nową dynamikę społeczną przed jesiennymi wyborami krajowymi, które odbędą się kilka tygodni po rozpoczęciu nowego roku szkolnego, w którym nastąpi kulminacja edukacyjnych problemów.