Reklama

Młodzież należy wychowywać poprzez sport

Wizyta w Centrum Olimpijskim im. Jana Pawła II połączona ze spotkaniem z polskimi olimpijczykami oraz zwiedzaniem Muzeum Sportu i Turystyki – oferta PKOl dla szkół jest coraz bogatsza.
Młodzież należy wychowywać poprzez sport

Foto: 123RF

Baron Pierre de Coubertin, twórca nowożytnych igrzysk, twierdził, że młodzież należy wychowywać poprzez sport.

– Staramy się przywrócić pierwotny sens jego słów: „Citius-Altius-Fortius". „Szybciej" w poznawaniu siebie, „wyżej" nad poprzeczkę ponad przeciętność, „silniej", ponieważ dzięki swojej pracy mogę pokonać niedoskonałości ciała dane mi z natury – mówi „Rzeczpospolitej" Katarzyna Deberny z działu edukacji PKOl. – Młodym powtarzamy, że sport kształtuje charakter. Nawet jeśli nie zostaną mistrzami w sporcie, to mają szansę zostać mistrzami w życiu – dodaje była żeglarka, uczestniczka igrzysk w Pekinie.

Bezpłatne lekcje olimpizmu, dziś prowadzone bardziej w formie rozmów i spotkań, okazały się frekwencyjnym sukcesem. Trzeba je rezerwować z dwu-, trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Aktualnie w ofercie skierowanej do podstawówek, gimnazjów i liceów (a nawet przedszkoli) jest sześć bloków tematycznych: „Maskotka olimpijska twoim przyjacielem", „Ceremoniał olimpijski wczoraj i dziś", „Rozrywka bogów, czyli jak zrodziła się idea olimpijska", „Dopingowi – NIE", „Od starożytnych do nowożytnych igrzysk olimpijskich" oraz „Fair play i ty". I to właśnie te dwa ostatnie zajęcia cieszą się największym zainteresowaniem.

– O historii opowiadamy nie za pomocą dat, tylko bohaterów i wydarzeń. Chcemy w głowach, sercach i duszach młodzieży – nawet jeśli będzie to jedna osoba z całej grupy – zasiać ziarno takiego pozytywnego niepokoju. By wyszli od nas zainspirowani – tłumaczy Deberny.

Lekcje trwają 1,5–2 godziny, odbywają się dwa razy w tygodniu: we wtorki i środy w godzinach 10.00–12.00, 12.00–14.00 i 14.00–16.00. Można je połączyć ze zwiedzaniem stałej ekspozycji „Dzieje sportu polskiego i olimpizmu" w Muzeum Sportu i Turystyki.

Reklama
Reklama

– Zajęcia dostosowujemy do grupy. Dowiadujemy się, jaki jest profil klasy, jakie hobby i oczekiwania mają uczniowie – podkreśla Deberny. – Sięgamy po nowe technologie: prezentacje i testy multimedialne, zabawę na tablet pt. „Ja i sport". Ale nadal uważamy, że rozmowa z drugim człowiekiem pozostaje na dłużej w pamięci. Stąd w naszej ofercie spotkania z olimpijczykami.

Częstymi gośćmi takich spotkań są Aleksandra Socha, Dariusz Goździak czy Krzysztof Wiłkomirski. Ale z zaproszeń korzystają też m.in.: Otylia Jędrzejczak, Urszula Kielan, Robert Sycz, Kajetan Broniewski, Luiza Złotkowska, Piotr Małachowski czy Tomasz Majewski. Czasem wpadnie nawet Anita Włodarczyk.

– Niepowtarzalne są opowieści Darka Goździaka (mistrz olimpijski w pięcioboju nowoczesnym z Barcelony w drużynie – przyp. red.) o tym, jak zaczynał uprawiać swoją dyscyplinę: pływał w jeziorze, sprzątał stajnię, żeby pojeździć konno. Albo lekcje Luizy Złotkowskiej, w trakcie których wciska dzieci w strój łyżwiarza szybkiego – mówi Grażyna Rabsztyn, była płotkarka, trzykrotna olimpijka (1972, 1976, 1980).

Ta techniczna strona sportu, możliwość zobaczenia i dotknięcia sprzętu wywołuje spore emocje. – Gdy pokazuję im swój łuk, są zaskoczeni. Wcześniej łuk kojarzył im się z kawałkiem drewna i cięciwą ze sznurka – śmieje się Iwona Marcinkiewicz, brązowa medalistka z Atlanty w drużynie.

A z jakimi pytaniami muszą się zmierzyć nasi olimpijczycy? – Od sportowego idola i znaku zodiaku przez początki kariery po finansowe korzyści z uprawiania swojej dyscypliny. Od razu tłumaczymy, że w całej tej zabawie to nie pieniądze są najważniejsze – zaznacza Deberny. – Dociekliwi drążą, jak to możliwe, że pochodnia olimpijska, pokonując tyle kilometrów, nie zgaśnie – dodaje Marcinkiewicz. – A przedszkolaki podczas lekcji o maskotkach zawsze pytają, czy będą mogły je zabrać do domu. Interesuje ich także historia psa Smoky'ego, pierwszej nieoficjalnej, żywej maskotki.

Czasem dzieci potrafią zaskoczyć mistrzów swoją wiedzą. – Dziewczynka z trzeciej klasy szkoły podstawowej umiała bez zająknięcia wymienić nazwiska wszystkich polskich medalistów z Rio. Wysłaliśmy do szkoły nagrodę – wspomina Marcinkiewicz.

Reklama
Reklama

Coraz częściej lekcje organizowane są też poza Warszawą. – W tym roku zamierzamy odwiedzić Szkoły Mistrzostwa Sportowego i Centralne Ośrodki Sportu, aby spotkać się z młodymi sportowcami, którym dedykujemy zajęcia „Wartości sportu" – zapowiada Rabsztyn.

Edukacja
„Pokoloruj drwala” na maturze z matematyki. Mamy komentarz wiceszefowej MEN
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama